Rozmowa z Wiesławą Rybicką-Bogusz, prezes Oddziału Regionalnego Kobiety w Centrum Mazowsze Północ
Niebawem w Płocku startuje regionalny oddział Stowarzyszenia Kobiety w Centrum Mazowsze Północ. Kolejny w Polsce. Idziecie jak burza. Taka jest potrzeba, czy tak silna chęć działania?
Jesteśmy obecne we wszystkich województwach w całej Polsce. Dlatego jestem bardzo szczęśliwa, że Północne Mazowsze również będzie miało swój oddział „Kobiety w Centrum”. Potrzeba czy chęć działania? I jedno i drugie. Działamy, bo widzimy, jak wiele jest potrzeb i jak wiele zaniedbań - szczególnie tych, dotyczących spraw kobiet. Przykłady można mnożyć. Kobiety w Polsce zarabiają średnio 80% tego, co mężczyźni, na tym samym stanowisku. To dotyczy każdej branży. O dyskryminacji w tym zakresie mówi się już od lat, a problem wciąż istnieje.
Czy w kwestii zatrudnienia kobiet także?
Niestety u wielu pracodawców wciąż pokutuje opinia, że zatrudnienie kobiety to dodatkowy problem. Bo będzie w ciąży, bo dzieci chorują itd. Kobiety są wykluczane wielowarstwowo. Dlatego, że są kobietami, zarabiają mniej. W czasie jakiegokolwiek kryzysu, kobiety częściej tracą pracę, to kobiety doświadczają przemocy. Proszę sobie wyobrazić, że co tydzień, z powodu przemocy domowej, giną trzy Polki.
Mówicie panie, że głos kobiet nie jest traktowany na równi z mężczyznami.
Tak. Pierwszy przykład: stanowimy 51% społeczeństwa, a nasza obecność jako ekspertek np. w mediach to zaledwie 26%. Jesteśmy zapraszane przede wszystkim w tematach: moda, uroda, kuchnia. A przecież kobiety są lepiej wykształcone niż mężczyźni, są ekspertkami we wszystkich dziedzinach. Ale wciąż są stereotypowo traktowane. W mediach mamy odbicie ról kulturowo przypisanych kobietom. To jest bardzo krzywdzące. Bo przecież świetnie znamy się na ekonomii, gospodarce, sporcie, kulturze itd. Tylko 12% kobiet pełni najwyższe funkcje w samorządzie. W parlamencie tylko 29% stanowią kobiety. Nie możemy być jedynie „kwiatkiem do kożucha”, bo wykluczanie kobiet jest zwyczajnie przemocowym działaniem.
Jak zamierzacie działać?
Już w październiku odbędzie się regionalna Akademia Liderek. To będzie niesamowite spotkanie, połączone z warsztatami, podnoszeniem kwalifikacji. Kobiety muszą pozbyć się tego zgorzkniałego perfekcjonizmu. Nie musimy być we wszystkim doskonałe. Nasza siła jest w tym, że działamy razem. „Kobiety w Centrum” mogą na siebie liczyć.
Dla jakich kobiet jesteście?
Jesteśmy kobietami dla kobiet. W każdej kobiecej historii odnajdujemy też część siebie. Nie dzielimy kobiet na te z miasta, ze wsi, na blondynki, szatynki itd. Wystarczy tych podziałów.
Chcecie kreować nowy, inny wizerunek kobiety współczesnej?
Przede wszystkim musimy przestać funkcjonować w kalkowym i stereotypowym myśleniu o kobietach. To się zaczyna bardzo wcześnie, kiedy jesteśmy socjalizowane do ról kulturowo przypisanych. Proszę zauważyć, jak ten proces wygląda: na pierwsze urodziny dziewczynki najczęściej dostają zabawkowe lalki, mini kuchenki, zestawy fryzjerskie itd. Chłopcy: klocki, zdalnie sterowane samochody, samoloty. Już od dzieciństwa musimy myśleć o tym, aby dziewczynki nie sprowadzać tylko do tego, że mają zajmować się domem, rodzeniem, wychowaniem dzieci, tylko, że mogą być kim chcą np. kosmonautką. Musimy przestać uciszać dziewczynki, że czegoś im nie wypada, że tylko spódniczka pasuje dziewczynce. Ale chcę zaznaczyć, że stereotypy dotykają też mężczyzn. Słynne „chłopaki nie płaczą”. Dlaczego zabraniamy chłopcom wyrażać, choćby w ten sposób, emocje. Dlaczego mówimy, że prawdziwy mężczyzna musi spłodzić syna, zasadzić drzewo, wybudować dom. Nie, nie musi. Lepiej angażować dzieci i uczyć je partnerstwa.
Czy ten wizerunek ma być wzorem dzisiejszej kobiety?
Partnerstwo powinno być wzorem, a nie wizerunki poszczególnych płci i to jeszcze przedstawiane w sposób schematyczny.
Jaka pani zdaniem powinna być prawdziwa kobieta? To bardziej mama, pani domu, naukowiec, kobieta dbająca o własny rozwój?
Co to znaczy prawdziwa kobieta? Czy ta kobieta, która nie lubi gotować obiadów, ale jest wspaniałą kierowniczką budowy wieżowca – to nie jest prawdziwa kobieta? Każda z nas jest prawdziwa. Każda z nas ma własną drogę.
Czy te wszystkie elementy we współczesnej dobie można pogodzić, czy trzeba wybierać?
W Polsce wciąż trzeba niestety wybierać. Jednak mam nadzieję, że takie inicjatywy jak „Kobiety w Centrum” będą nas wszystkich przybliżały do sprawiedliwego państwa. Szczególną wartością jest to, że stowarzyszenie tworzą kobiety różnorodne. Pochodzimy z różnych środowisk, wykonujemy różne profesje, mamy różny światopogląd, ale rozumiemy się doskonale i chcemy działać na rzecz kobiet.
Jak przyjmują was na spotkaniach kobiety?
Atmosfera jest niezwykła. Trzeba tego doświadczyć i przeżyć. Dlatego zapraszam wszystkie kobiety do tego, by być z nami.
Dziękuję za rozmowę.
Teresa Radwańska-Justyńska
Fot. Archiwum prywatne
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze