Reklama

Był oskarżony o dokonanie zabójstwa byłego komendanta głównego Policji. Teraz może zostać milionerem

To jego oskarżono o zabójstwo generała Marka Papały, byłego komendanta głównego Policji. Igor M., ps. Patyk, został w tej sprawie uniewinniony, ale za tymczasowy pobyt w areszcie domagał się od Skarbu Państwa zadośćuczynienia wynoszącego 5 mln zł. W piątek zapadł wyrok w płockim Sądzie Okręgowym.

Wyrok poznaliśmy 26 czerwca, a więc dzień po 28. rocznicy śmierci generała Marka Papały.

Ówczesny komendant główny Policji zginął w 1998 r. Sprawa do dziś pozostaje nierozwiązana.

Zabity przed blokiem, w którym mieszkał

Marek Papała funkcję komendanta głównego Policji sprawował od stycznia 1997 r. do stycznia 1998 r. W momencie śmierci nie był już komendantem.

25 czerwca 1998 r. mężczyzna podjechał autem na ul. Rzymowskiego w Warszawie. Wtedy padł jeden precyzyjny strzał... Ciało Marka Papały znalazła jego żona, która wyszła na spacer z psem.

Reklama

- W związku z tą śmiercią postępowania trwały wiele lat, wykorzystano wiele środków, a mimo to nie ustalono ani sprawcy, ani motywu sprawcy – mówił w piątek pełnomocnik Igora M. radca prawny Marcin Zalewski.

Jak informowała „Gazeta Policyjna”, jeszcze tej samej nocy w komendzie stołecznej została powołana specjalna grupa śledcza. Z czasem ekipę przeniesiono do komendy głównej, sprawę prowadzono pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Badano rożne wątki, od służbowych, przez osobiste po te polityczne. Jedna z nich zakładała, że mogło dojść do zabójstwa na zlecenie dwóch gangsterów. Z czasem ta wersja upadła, w 2013 r. obu mężczyzn uniewinniono.

Reklama

Ale w międzyczasie...

W 2009 r. śledztwo w sprawie zabójstwa generała trafiło do łódzkiej prokuratury. A łódzcy śledczy mieli inny pogląd na sprawę od śledczych z Warszawy i zmierzali do oskarżenia dotychczasowego świadka – Igora M., który działał w grupie przestępczej zajmującej się kradzieżami samochodów.

Akt oskarżenia został sformułowany w 2015 r. Teraz już nie chodziło o zabójstwo na zlecenie, tylko o kradzież samochodu, o napad rabunkowy,. Sprawcy mieli dokonać napadu nie znając tożsamości mężczyzny siedzącego za kierownicą Deawoo Espera. Głównym oskarżonym został Igor M., to on usłyszał zarzut zabójstwa Marka Papały. Proces z jego udziałem i sześciu innych oskarżonych osób toczył się przed Sądem Okręgowym w Warszawie. W związku z tym procesem Igor M. przebywał w areszcie od 23 kwietnia 2012 r. do 17 listopada 2015 r.

Reklama

Wyrok uniewinniający zapadł w Sądzie Okręgowym w Warszawie w październiku 2020 r. Oskarżenie wniosło apelację. Trzy lata później Igor M. został oficjalnie uniewinniony z zarzutu zabójstwa w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie.

Mężczyzna doszedł do wniosku, że za niesłuszne aresztowanie należy mu się nie tylko odszkodowanie, ale też zadośćuczynienie od Skarbu Państwa. W ten sposób sprawę zaczął rozpatrywać Sąd Okręgowy w Płocku (wniosek wpłynął w lutym 2025 r. na mocy postanowienia Sądu Apelacyjnego w Warszawie). Od początku postępowanie toczyło się z wyłączeniem jawności i przy szczególnych środkach bezpieczeństwa. Stało się tak, ponieważ Igor M. w innych sprawach występuje jako świadek koronny.

Reklama

Były wyznaczone cztery terminy rozpraw, w tym ostatnia na 18 czerwca.

- Ogłoszenie wyroku odbędzie się  jawnie. Uzasadnienie wyroku nastąpi, wobec faktu, iż cała rozprawa toczyła się z wyłączeniem jawności, niejawnie – uprzedziła Iwona Wiśniewska-Bartoszewska, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Płocku.

Zamiast 5 mln zł może otrzymać...

Za niesłuszne zastosowanie tymczasowego aresztowania w okresie od 23 kwietnia 2012 r. do 17 listopada 2015 r. Igor M. domagał się od Skarbu Państwa wypłaty zadośćuczynienia w wysokości 5 mln zł.

- Zasądzam od Skarbu Państwa kwotę 3 mln 40 tys. zł  tytułem zadośćuczynienia za krzywdę wynikającą z niewątpliwie niesłusznego tymczasowego aresztowania w okresie od 23 kwietnia 2012 r. do 17 listopada 2015 r. w sprawie toczącej się przed Sądem Okręgowym w Warszawie – w piątek odczytała wyrok Justyna Wawrzyńczak, przewodnicząca sędziowskiego składu orzekającego.

Reklama

Jednocześnie Igor M. wnioskował o wypłatę odszkodowania za utracone zarobki w okresie tymczasowego aresztowania w wysokości 250 tys. 691 zł 32 gr. Sąd przyznał mu niewiele mniejszą kwotę, 244 tys. 993 zł 79 gr.

W przypadku zadośćuczynienia i odszkodowania dochodzą odsetki od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty. Należy również doliczyć kwotę 2 tys. 304 zł tytułem zwrotu kosztów ustanowienia pełnomocnika z wyboru. Oprócz tego sąd obciążył Skarb Państwa wydatkami związanymi z przeprowadzonym postępowaniem.

Reklama

Wyrok jest nieprawomocny, strony mogą złożyć odwołanie do Sądu Apelacyjnego w Łodzi. Pełnomocnik Igora M. po wyjściu z sali podkreślał, że chce zapoznać się z pisemnym uzasadnieniem wyroku, następnie wraz ze swoim klientem ustali czy dojdzie do złożenia apelacji w zakresie zadośćuczynienia. 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości