Ziemia gostynińska słynie nie tylko z urozmaiconego krajobrazu, pełnego jezior i majestatycznych lasów, ale także z wyjątkowych, zabytkowych obiektów. Jedną z takich turystycznych perełek, a jednocześnie celem dla pielgrzymujących po sanktuariach maryjnych jest kościół w Suserzu (gmina Szczawin Kościelny). To świątynia parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, której początki sięgają XIII wieku. W kościele znajduje się obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem, nazywanej też Matką Boską Suserską. Miejsce to przetrwało burzliwe czasy, zmiany administracyjne, pożary, wojny... I do dziś pozostaje żywym punktem duchowym regionu, gdzie Matka Boża z Dzieciątkiem odbiera cześć, a wierni pielgrzymują do niej z nadzieją i wdzięcznością.
Dzieje świątyni, parafii, jak i samego obrazu są szczegółowo opisane i potwierdzone w różnego rodzaju źródłach. Dzięki temu wiemy, że pierwotnie parafia należała do diecezji poznańskiej. Po reformach z końca XVIII wieku, w 1798 roku znalazła się w granicach nowo utworzonej diecezji warszawskiej. Kolejna zmiana przyszła wraz z reorganizacją struktur kościelnych w 1925 roku – wtedy to Suserz został włączony do diecezji płockiej. Obecnie, od 1992 roku, przynależy do diecezji łowickiej.
Suserz to przede wszystkim miejsce głęboko związane z kultem Matki Bożej. Jego początki sięgają XVI wieku, kiedy właściciel wsi, Krzysztof Lasocki, przeszedł na protestantyzm i w 1543 roku oddał drewniany kościół w ręce innowierców. Nowi gospodarze byli radykalni – niszczyli wszystko, co katolickie. W Aktach Grodzkich Gostynina z 1613 roku odnotowano, że gdy palono wszelkie przedmioty związane z obrządkiem katolickim, w tym szaty liturgiczne, obrazy, jak i księgi parafialne, jako jedyny ocalał cudowny wizerunek Matki Bożej z Dzieciątkiem. Jeden z uczestników tych haniebnych wydarzeń, nazwiskiem Polek, próbował wepchnąć obraz do ognia – został jednak ukarany niemal natychmiast: sam upadł twarzą w płomienie. Zawieziono go poparzonego do Częstochowy, gdzie modlił się do Matki Bożej i dzięki jej wstawiennictwu częściowo odzyskał zdrowie.

Kościół powrócił w ręce katolików dopiero po 50 latach. W 1603 roku biskup poznański Wawrzyniec Goślicki odnotował, że po przeprowadzeniu rekoncyliacji – uroczystości przywracającej świątyni charakter sakralny – wznowiono w niej katolickie nabożeństwa. Kilkadziesiąt lat później – jeszcze w czasie potopu szwedzkiego – drewniany kościół spłonął, prawdopodobnie od uderzenia pioruna. Ale cudowny obraz po raz kolejny ocalał.
Jak czytamy w opracowaniu ks. kan. dra Pawła Staniszewskiego, dostępnym na stronie internetowej diecezji łowickiej,
„dopiero w 1810 r. w Suserzu został postawiony kościół murowany, według projektu Hilarego Szpilowskiego. Stało się to, gdy właściciel wsi, podkomorzy sochaczewski Jerzy Bończa-Skarzyński, wypełnił wolę swego stryja Józefa, zapisującego mu Suserz w testamencie. Musiał jednak spełnić warunek, iż na miejscu drewnianego kościoła zbuduje murowany, «ku czci Najświętszej Maryi Panny, wsławionej w tym miejscu na całą okolicę łaskami». Po raz kolejny Matka Boża okazała się łaskawa dla mieszkańców tych ziem, gdy w drugiej połowie XIX w. okolice Żychlina i Gostynina nawiedziła epidemia cholery, szczególnie dotykając mieszkańców Żychlina, oddalonego o 12 km od Suserza. Przybywali oni do cudownego obrazu Matki Bożej, prosząc o ocalenie i ślubując w 1852 r., że po ustaniu epidemii będą tutaj corocznie pielgrzymować 15 VIII. Rzeczywiście, wierni z Żychlina wywiązali się ze złożonych ślubów. Powtórzyli je w ciemnych latach stalinowskich, ślubując pielgrzymowanie na kolejne sto lat”.
Kult maryjny w Suserzu przetrwał także czasy okupacji niemieckiej, kiedy kościół został zamieniony na magazyn, a szaty liturgiczne, chorągwie i proporce – wywiezione bądź zniszczone. Najprawdopodobniej też skradzionych przez Niemców zostało siedem wotów, umieszczonych na ramie obrazu. Jak zanotował kronikarz (już po zakończeniu II wojny światowej),
„pozostała tylko na miejscu Matka Najświętsza. Jezusa nie było w kościele, pozostała tylko Matka i Jej parafianie suserscy zawdzięczają swoje ocalenie”.
Reklama
Modlitwa przed cudownym wizerunkiem Matki Bożej Suserskiej dawała ludziom otuchę i pokrzepienie w trudnych latach wojennej zawieruchy.
Prawdopodobnie właśnie podczas okupacji hitlerowskiej została zniszczona „Księga Łask”, której istnienie potwierdzają przekazy ustne i zapiski w kronice parafialnej. Była to księga, w której spisane zostały łaski doznane przed obrazem Matki Bożej Suserskiej. Z kolei ówczesny proboszcz parafii ksiądz Józef Chyczewski został przez Niemców aresztowany 26 sierpnia 1940 roku i po uwięzieniu w Gostyninie i Szczeglinie został przewieziony do obozu w Sachsenhausen, a następnie do Dachau, gdzie 10 sierpnia 1942 roku poniósł śmierć.
O obrazie Matki Bożej z Dzieciątkiem czytamy w publikacji „Kult Matki Bożej Suserskiej”, którą można bezpłatnie pobrać ze strony internetowej parafii w Suserzu. Jak dowiadujemy się z tego opracowania,
„obraz namalowany jest na desce temperą, w typie malarstwa włoskiego, przykryty srebrną sukienką. Dwaj aniołowie podtrzymują koronę, korona królewska zdobi skronie Maryi, głowę Dziecięcia opromienia bogaty nimb. Postać Maryi ukazana jest w ujęciu tronującym, natomiast postać Dziecięcia Jezus wyraźnie „wyrywa się” z obrazu ku adorującym. Obraz ma mocno zarysowaną plastycznie dynamikę. Metalowa sukienka została założona na obraz w XIX wieku i pochodzi z warsztatu Łopieńskich. Obraz Maryi z Dzieciątkiem zasuwany jest obrazem św. Rocha malowanym przez Adriana Głębockiego w 2. połowie wieku XIX. W literaturze przedmiotu przyjmuje się, że obraz powstał zapewne w XVII wieku, natomiast ocalenie obrazu z czasu, gdy kościół był w rękach protestantów, przesuwa czas powstania obrazu na wiek XVI. Wydaje się, iż przekaz ocalenia obrazu z czasów reformacji odnosi się do aktualnie odbierającego cześć obrazu Matki Bożej z Dziecięciem Jezus”.
Reklama
W każdą środę o godz. 17.00 w kościele w Suserzu odmawiana jest Nowenna do Matki Bożej Suserskiej, której tekst zatwierdzony został przez kurię łowicką. Do udziału w nabożeństwie zaprasza ks. Dariusz Szeląg, proboszcz parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Suserzu. Jak podkreśla, przed wizerunek Matki Bożej z Dzieciątkiem wciąż przybywa wielu wiernych, którzy w modlitwie proszą o wstawiennictwo i uzdrowienie. I dodaje, że nie brak osób, które doznały łask, modląc się za wstawiennictwem Matki Bożej Suserskiej.

Świątynia w Suserzu – od 2021 r. będąca Sanktuarium Diecezjalnym Matki Bożej Uzdrowienia Chorych – jest miejscem, do którego chętnie przybywają nie tylko sami parafianie, ale i pielgrzymi z całego Mazowsza, a nawet kraju. By jednak zachować to dziedzictwo dla przyszłych pokoleń, niezbędne są prace renowacyjne. Są one możliwe dzięki środkom zewnętrznym. W 2022 r. Samorząd Województwa Mazowieckiego przyznał parafii w Suserzu dofinansowanie w kwocie 30 000 zł na konserwację i restaurację drewnianego wyposażenia prezbiterium: obrazu Matki Bożej Suserskiej oraz figur z ołtarza głównego w kościele Wniebowzięcia NMP w Suserzu – II etap. W 2024 r. suserska parafia otrzymała od samorządu Mazowsza 50 000 zł w ramach programu „Mazowsze dla zabytków” – tym razem na renowację uszkodzonych fragmentów polichromii. W ramach tego samego programu, ale już w roku bieżącym udało się pozyskać aż 100 000 zł dotacji na prace konserwatorskie przy bramie kościelnej. O postępach prac renowacyjnych kościoła w Suserzu oraz kolejnych dofinansowaniach regularnie informuje w mediach społecznościowych wójt gminy Szczawin Kościelny Barbara Stępniak.
Świątynię można odwiedzić nie tylko osobiście – na stronie internetowej parafia.suserz.pl dostępna jest opcja spaceru wirtualnego, dzięki któremu możemy dokładnie obejrzeć każdy zakamarek kościoła.
Fot. Parafia Suserz
* Artykuł sfinansowany ze środków Samorządu Województwa Mazowieckiego
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze