Reklama

Przepisy kulinarne Izabeli Chudzyńskiej. Kotlet de volaille

Minął maj, tradycyjnie zapełniony przyjęciami pierwszokomunijnymi, a czerwiec, jak co roku, należy do wesel. Dużo się zmieniło i to w przeciągu zaledwie dwudziestu pięciu lat. Jeszcze na początku XXI wieku były osoby, które organizowały przyjęcia pierwszokomunijne w domu, właśnie po to, by zachować rodzinną atmosferę. Bywało, że trwały one dwa dni: pierwszego przybywała rodzina, drugi zarezerwowany był dla sąsiadów i znajomych. Dzisiaj nikogo już nie dziwi, że większość uroczystości rodzinnych przeniosła się do restauracji. Bardziej przytłaczające, przynajmniej dla mnie, są przyjęcia, na których jest mniej niż dziesięć osób i okazuje się, że to właściwie cała rodzina dziecka. Nie ma już grup dzieci, których trzeba pilnować podczas przyjęcia, aby nie zrobiły sobie krzywdy albo nie poczyniły szkód w mieniu. Tu nastąpiła ogromna zmiana. Za to od ćwierć wieku niezmiennie na przyjęciach rodzinnych króluje kotlet dewolaj. Ta tradycja trwa.

Kotlet de volaille

Skład:

  • 4 pojedyncze filety z piersi kurczaka; 
  • 100 g zimnego masła; 
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki i koperku; 
  • 2 jajka;
  • mąka pszenna do obtoczenia;
  • bułka tarta do panierowania; 
  • sok z cytryny;
  • sól, pieprz;
  • olej lub masło klarowane do smażenia.

Wykonanie:
Zaczynamy od przygotowania masła ziołowego. Miękkie masło łączymy z drobno posiekaną natką pietruszki, odrobiną soli, pieprzu i kilkoma kroplami soku z cytryny. Całość dokładnie mieszamy, formujemy niewielkie wałeczki i wkładamy do lodówki albo na chwilę do zamrażarki, aby masło dobrze stwardniało. Filety z piersi kurczaka delikatnie rozbijamy przez folię spożywczą na cienkie płaty. Robimy to ostrożnie, aby nie porwać mięsa, ponieważ wtedy masło mogłoby wypłynąć podczas smażenia. Każdy płat oprószamy solą i pieprzem. Na środku każdego kawałka mięsa układamy porcję schłodzonego masła ziołowego. Następnie zawijamy mięso ciasno, najpierw składamy boki do środka, a potem rolujemy całość tak, jak krokieta. Brzegi dobrze dociskamy, aby kotlet był szczelny. Przygotowane dewolaje obtaczamy kolejno w mące, roztrzepanym jajku i bułce tartej. Dla pewności możemy panierować je podwójnie, czyli ponownie zanurzyć w jajku i obtoczyć w bułce tartej. Dzięki temu panierka będzie mocniejsza, a masło lepiej zostanie w środku. Smażymy dewolaje na dobrze rozgrzanym tłuszczu, na średnim ogniu, z każdej strony na złoty kolor. Następnie możemy jeszcze przez kilka minut dopiec wstawiając do piekarnika nagrzanego do 180 st. C na około 10 minut.

Reklama

 

Za panierowaną roladką z drobiowego mięsa kryje się historia znacznie bardziej światowa, niż mogłoby się wydawać. Pomysł na to danie przywędrował ze wschodu i łączony jest z czasami cara Aleksandra I, a więc z przełomem XVIII i XIX wieku. Według jednej z opowieści jego autorem miał być znakomity nadworny kucharz cara, Francuz Marie-Antoine Carême. To właśnie przez jego francuskie pochodzenie danie otrzymało nazwę de volaille, czyli po prostu „z drobiu”. Nazwa brzmi elegancko, trochę salonowo i może właśnie dlatego tak dobrze przyjęła się w Polsce. Nie jest to jednak historia zupełnie prosta, bo pochodzenie dewolaja wciąż pozostaje kwestią sporną. Pod nazwą „kurczak po kijowsku” pojawił się on po raz pierwszy w kijowskiej restauracji hotelu Continental w 1897 roku. Do Polski trafił jeszcze w czasie zaborów, później na jakiś czas zniknął ze stołów, aby wrócić z pełną siłą po 1989 roku. Wtedy uchodził za danie eleganckie i wykwintne. Nic więc dziwnego, że szybko zadomowił się na weselach, komuniach, chrzcinach i wszystkich tych przyjęciach, na których gospodarz chciał pokazać, że gości podejmuje naprawdę godnie.

Reklama

dr Izabela Chudzyńska
Etnolog, antropolog jedzenia

Fot. Piotr Chudzyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości