Płoccy radni nie podejmą decyzji w czerwcu – to już pewne. Nie otrzymali projektu uchwały, chociaż ruszyły już przedsesyjne komisje merytoryczne.
Wojciech Ostrowski, skarbnik miasta, bierze udział w procesie negocjacyjnym w sprawie sprzedaży części udziałów w miejskiej spółce sportowej. W środę podczas posiedzenia komisji kultury, sportu i turystyki został o tę sprawę zagadnięty przez radnego Michała Sosnowskiego.
– Nie ukrywam, że sytuacja w klubie niepokoi wiele osób, kibiców, w tym również mnie. Wydaje mi się, że część tych problemów wynika z przedłużających się kwestii właścicielskich – mówił radny.
Pytał, czy faktycznie temat zbycia udziałów w Wiśle Płock pojawi się dopiero na sesji sierpniowej (czerwcowa sesja jest ostatnią przed wakacyjną przerwą).
– Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Za dwa miesiące będzie już trwał sezon. Czy podjęto już jakieś decyzje? Czy ten zespół negocjacyjny zakończył działanie, czy też ma w planach kolejne spotkania? – drążył Michał Sosnowski.
Skarbnik stwierdził, że „nic nie jest w zawieszeniu”.
– Klub działa i poszukuje zawodników do najbliższego sezonu, ponieważ część kontraktów uległa rozwiązaniu. Inni dostali lepsze oferty, stąd decyzje o odejściach niektórych osób, w tym m.in. trenera. To nie jest nasza decyzja. Chcieliśmy go zatrzymać, natomiast dostał lepszą ofertę finansową niż my mogliśmy mu zaproponować. A proponowaliśmy bardzo dużą podwyżkę.
Reklama
Odnośnie procesu negocjacji Wojciech Ostrowski zapewniał, że proces trwa. Aktualnie ustalane są zapisy projektu umowy.
– Na pewno sprawa nie stanie na sesji czerwcowej. I na pewno nie chcemy z tą sprawą czekać do sesji sierpniowej. Jeżeli dojdziemy do porozumienia, będziemy chcieli zrobić specjalną sesję. A wiadomo, że diabeł tkwi w szczegółach i możemy dojść do wniosku, że ze sobą jednak nam nie po drodze – dopowiadał Wojciech Ostrowski.
Skarbnik liczy, że uda się zorganizować taką dodatkową sesję w lipcu br., a najlepiej już na początku lipca.
– Tego typu negocjacje potrafią trwać nawet latami. Jeśli udałoby się nam skończyć w lipcu, zaczynając w lutym, to i tak byłby jeden z krótszych okresów negocjacyjnych, na przygotowanie dokumentów i wejście na sesję o uzyskanie zgody bądź nie – dodał.
Chodzi o sprzedaż akcji Wisły Płock „w pewnych częściach”.
– Zapewniam, że w najbliższych kilku latach miasto pozostanie większościowym akcjonariuszem. W ciągu najbliższego roku czy dwóch nikt tego klubu nie przejmie. O ile państwo radni wyrażą zgodę na tego typu zbywanie akcji – uzupełnił pracownik płockiego ratusza.
Reklama
Michał Sosnowski zaznaczył, że sierpniowy termin nie byłby najlepszy dla klubu.
– Wszyscy wiemy, że zespół musi przygotować się do kolejnego sezonu i trwanie w takim zawieszeniu nie ma sensu. Prosiłbym, aby głosowanie w sprawie decyzji odbyło się na początku lipca.
W odpowiedzi usłyszał od skarbnika, że w ratuszu postarają się, aby stało się to możliwe do połowy lipca.
Spółka Wisła Płock należy do miasta. Płoccy radni pod koniec października ub. r. niemal jednomyślnie wyrazili zgodę na rozpoczęcie poszukiwań inwestora.
W styczniu br. został ogłoszony przetarg, który miał wyłonić firmę do pomocy w procesie negocjacyjnym, w tym do sporządzenia wyceny wartości 100 proc. akcji Wisły Płock według stanu na 30 września 2025 r. Do zadań firmy należało m.in. przygotowanie harmonogramu prac, identyfikacja ryzyk, doradztwo przy ocenie wstępnych ofert, wsparcie w przeanalizowaniu potencjalnych inwestorów pod względem prawnym i finansowym, przy weryfikacji przedkładanych przez nich dokumentów, a na późniejszym etapie – przygotowanie projektów uchwał dla radnych dotyczących zbycia akcji spółki wraz z uzasadnieniem "odnoszącym się do skutków ekonomicznych i społecznych zbycia akcji, w tym wpływu na ochronę interesu pracowników i innych osób związanych ze spółką".
Doszło do powołania zespołu negocjacyjnego, w którym uwzględniono miejsce także dla "doradcy transakcyjnego". Członkami tego zespołu zostali: miejski skarbnik Wojciech Ostrowski, wiceprezydent Łukasz Jankowski, Renata Michalczenko, Maciej Wiącek jako przedstawiciel Wisły Płock, przedstawiciel kibiców reprezentujący w tym gronie Stowarzyszenie Sympatyków Klubu Wisła Płock (Jacek Żabka), a także przedstawiciel Rady Miasta Płocka (został nim Roman Siemiątkowski), Mariusz Grzechowiak (radca prawny) i Anna Morańska (Wydział Nadzoru Właścicielskiego w ratuszu).
Tłumu chętnych nie było. W wyznaczonym terminie wpłynęła tylko jedna oferta od Fautores Group utworzonego przez kilku potencjalnych inwestorów, w tym przez byłych polskich piłkarzy: Cezarego Kucharskiego (to były agent Roberta Lewandowskiego) i Marka Koźmińskiego (działacza sportowego, współwłaściciela firmy developerskiej). Trzecim ogniwem jest Mariusz Siewierski.
Ostateczna decyzja dotycząca transakcji będzie należała do miejskich radnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze