Reklama

Wyłączą komputery i odejdą od biurek. Będzie strajk ostrzegawczy m.in. w płockim oddziale Zakładu Ubezpieczeń Społecznych

Akcja protestacyjna potrwa dwie godziny. Związkowcy tłumaczą, że walczą o godne wynagrodzenia, poprawę warunków pracy i „zabezpieczenie przyszłości” tej instytucji.

Strajk, który według zapowiedzi obejmie placówki ZUS na terenie całego kraju, w związku z trwającym w zakładzie sporem zbiorowym, zaplanowano na środę, 17 czerwca.

– Będzie to akcja ogólnopolska. Przewidujemy bardzo dużą frekwencję w związku z dużą determinacją pracowników. W Płocku wszystkie placówki zadeklarowały chęć udziału w strajku ostrzegawczym – mówi nam Robert Baraniak z Krajowego Związku Zawodowego Pracowników ZUS „Niezależni”.

ZUS w Płocku obsługuje mieszkańców z Płocka, Bielska, Bodzanowa, Brudzenia Dużego, Bulkowa, Drobina, Gabina, Łącka, Małej Wsi, nowego Duninowa, Radzanowa, Słubic, Słupna, Starej Białej, Staroźreb, Wyszogrodu.

Reklama

Baraniak dodaje, że strajk dotyczy wszystkich pracowników, nie tylko tych zrzeszonych w związkach. – Pracownicy o godz. 8 wyłączą komputery i udadzą się do miejsc wskazanych przez koordynatorów. O godz. 10 wrócą na swoje stanowiska pracy. – To jeszcze nie jest strajk generalny, tylko ostrzegawczy. Ma on wzmocnić głos organizacji związkowych – dopowiada związkowiec.

Brak porozumienia

Zgodnie z funkcjonującym w ZUS Zakładowym Układem Zbiorowym Pracy, podwyżki wynagrodzeń są elementem corocznych negocjacji z zakładowymi organizacjami związkowymi.

Reklama

Związkowcy wskazują trzy powody protestu: niskie zarobki, nieadekwatne do odpowiedzialności i obciążeń, brak dialogu i reakcji ze strony rządowej, także na problemy kadrowe, przeciążenie pracą i brak wsparcia. Robert Baraniak wskazuje na dokładanie zadań pracownikom (ZUS zajmuje się tu m.in. emeryturami, rentami, świadczeniami z tytułu wypadków i chorób zawodowych, świadczeniami przedemerytalnymi, dodatkami: pielęgnacyjnym, dla sierot zupełnych, kombatanckim, kompensacyjnym, a także ryczałtem energetycznym, świadczeniami dla rodzin: 800+, Program Dobry Start i tzw. 300+, zasiłkami: chorobowym, opiekuńczym, macierzyńskim, pogrzebowym, świadczeniami honorowymi dla stulatków).

– Świadczenia społeczne też trafiły do ZUS-u, ale w ślad za tym nie idą pieniądze na wynagrodzenia pracowników ani na etaty. Ci sami ludzie obsługują coraz więcej zadań, w rezultacie pracując w godzinach nadliczbowych – mówi związkowiec z KZZP ZUS „Niezależni”.

Reklama

Strona związkowa domaga się podwyżki w wysokości 1,2 tys. zł brutto dla wszystkich pracowników ZUS. Z kolei zarząd ZUS twierdzi, że jest to nieadekwatne żądanie w stosunku do możliwości finansowych, ponieważ taka podwyżka wiązałaby się ze zwiększeniem budżetu wynagrodzeń o ponad miliard złotych w 2026 r. Wysunięto propozycję znacznie odbiegającą od tej proponowanej przez związkowców – zdaniem zarządu ZUS takim „realnym i odpowiedzialnym rozwiązaniem” byłaby podwyżka w wysokości 220 zł brutto w połączeniu z wypłatą jednorazowej nagrody w kwocie 4 tys. zł brutto dla każdego pracownika. Z jednej strony podkreślono, że to „maksimum” przy możliwości tegorocznego budżetu, żądania związkowe wykraczają poza możliwości finansowe zakładu. Z drugiej strony zarząd podkreślił, że już w zeszłym roku zwracał się do ministrów finansów i gospodarki o podwyższenie wysokości funduszu wynagrodzeń w planie finansowym o ponad ustalone 3 proc.

– Chcieliśmy zagwarantować naszym pracownikom wyższe pensje już w tym miesiącu z wyrównaniem od stycznia. Niestety, całkowite odrzucenie porozumienia płacowego przez związki zawodowe blokuje realne możliwości zwiększenia wynagrodzeń pracowniczych – zaznaczył Paweł Jaroszek, członek zarządu ZUS. Zadeklarował gotowość do dalszego prowadzenia rozmów.

Reklama

Robert Baraniak: – Rozmawiamy. Problem w tym, że nie posuwamy się do przodu. Póki co żadna inna propozycja finansowa nie została nam przedstawiona. Chcemy podpisać porozumienia płacowe, ale nie na 220 zł brutto, bo ta nagroda miałaby być jednorazowa. Nie mamy żadnych gwarancji odnośnie przyszłego roku.

A co dalej? Im wyższa frekwencji podczas strajku w środę, tym większa szansa na uzyskanie nowych deklaracji ze strony decydentów.

Strajk nie jest wymierzony przeciwko klientom

Podkreślają organizatorzy, sygnotariusze Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy w ZUS. W związku z tym, że bardzo dużo pracowników bezpośredniej obsług klienta zadeklarowało chęć udziału w strajku, mogą pojawić się utrudnienia w dostępie do informacji. Część stanowisk może być niedostępnych. Dlatego, jeśli ktoś ma możliwość przyjścia później lepiej to zrobić po godz. 10 lub skorzystać z usług elektronicznych.

Reklama

W związkach zawodowych zrzeszonych jest ok. 40 proc. pracowników ZUS. Poza KZZP ZUS „Niezależni”, sygnotariuszami Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy są także: NSZZ „Solidarność” w ZUS, Związek Zawodowy Pracowników ZUS, Krajowy Związek Zawodowy Inspektorów Kontroli ZUS. O planowanej akcji zakładowe organizacje związkowe poinformowały już m.in. premiera Donalda Tuska.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości