Płoccy policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzanego o kradzież saszetki. Grozi mu kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
We wtorek, 23 czerwca, na jednym z niestrzeżonych parkingów przy ulicy Kościuszki w Płocku, kierowca zostawił na dachu samochodu saszetkę. Gdy zorientował się co zrobił, wrócił na miejsce, ale saszetki już nie było. Według zgłoszenia przekazanego policji w saszetce miały być trzy tysiące złotych w gotówce, dokumenty i dwie karty pamięci.
Policjanci zaczęli szukać sprawcy. Szybko wytypowali podejrzanego i przeszukali jego mieszkanie. – W miejscu zamieszkania tego mężczyzny ujawnione zostały dwie karty SD, które były w skradzionej saszetce. Mężczyzna oświadczył policjantom, że nie ma innych przedmiotów, gdyż dokumenty przesłał pocztą właścicielowi, natomiast pieniądze już wydał. Jednak, jak oświadczył, w saszetce było tylko 100 zł – informuje rzecznik prasowy płockiej policji Krzysztof Piasek.
Dzień po zatrzymaniu podejrzany został przesłuchany. Za kradzież w kodeksie karnym przewidziana jest kara do 5 lat pozbawienia wolności. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze