Reklama

Wspólny apel o rozwagę i aplikacja, która może pomóc uratować życie

Z wodą nie ma żartów. Od początku roku tylko na samym na Mazowszu utonęło 16 osób. Niedawno życie stracił Płocczanin. Nierozważny skok do wody w nieznanym miejscu może doprowadzić do wypadku kończącego się poważnym urazem, a nawet śmiercią.

Samorząd województwa mazowieckiego od lat wspiera finansowo funkcjonowanie służb ratowniczych, oznakowuje również w formie tzw. „czarnych punktów” najbardziej niebezpieczne miejsca nad akwenami wodnymi.

– Liczymy, że oznakowanie takiego miejsca spowoduje chwilę refleksji u osób, które chcą korzystać z mazowieckich rzek i jezior – mówił w piątek Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego, podczas konferencji prasowej na płockim nabrzeżu.

Na terenie Mazowsza istnieje już 114 czarnych punktów, w tym sześć w subregionie płockim: nad Wisłą w Kępie Polskiej, nad jeziorami: Zdworskim, Górskim i Ciechomickim w gminie Łąck, także nad jeziorem Białym w Gorzewie.

Reklama

Zastępca komendanta wojewódzkiego Policji z siedzibą w Radomiu, inspektor Paweł Herbuś, przypominał ubiegłoroczne statystyki dotyczące Mazowsza: utonęło 19 osób, w tym sześć w okresie wakacyjnym.

– Byli to sami mężczyźni, przy czym 40 proc. z nich było pod wpływem alkoholu. Pocieszające jest to, że dzięki sprawnym działaniom służb ratowniczych i szkoleniom te statystyki z roku na rok maleją – zaznaczył funkcjonariusz.

Gdyby ktoś potrzebował błyskawicznej pomocy...

W sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia można wezwać znajdujących się w pobliżu przeszkolonych ratowników, którzy przybędą na miejsce i zapewnią pierwszą pomoc do czasu przyjazdu służb medycznych. Taką możliwość zapewnia aplikacja „Pierwszy Ratownik”, którą współtworzył Związek Ochotniczych Straży Pożarnych. Zanim usłyszymy komunikat „ratownik jest w drodze” wystarczą dwa, trzy kliknięcia do wezwania pomocy dla siebie lub dla kogoś innego.

Reklama

– W sytuacji nagłego zatrzymania krążenia, zatrzymania akcji oddechowej dla uratowania człowieka kluczowe są pierwsze minuty od wystąpienia zdarzenia – podkreślał Waldemar Pawlak, senator i prezes zarządu głównego OSP, które zleciło stworzenie aplikacji „Pierwszy Ratownik”.

Aplikację ściągniemy za darmo na swój telefon komórkowy z Google Play i App Store.

Osoba posiadająca uprawnienia ratownicze może się zarejestrować jako wolontariusz – ratownik, który przybędzie w razie wezwania pomocy.

Ratownikiem może być np. druh OSP albo strażnik miejski...

Miasto Płock otrzymało dla Straży Miejskiej dostęp do aplikacji „Pierwszy Ratownik”. W szeregach płockich municypalnych są strażnicy po przeszkoleniu medycznym.

Reklama

– Jeśli ktoś zgłosi prośbę o pomoc, nasi strażnicy będą reagować – zapewniał Konrad Guzanek, komendant płockiej Straży Miejskiej.

Za zapewnienie bezpieczeństwa odpowiada również Policja.

– Najlepiej, aby tych utonięć nie było w ogóle – dodał mł. insp Robert Nolbert, I zastępca komendanta miejskiego Policji w Płocku.

Coraz więcej osób korzysta ze skuterów wodnych

– Taki skuter wodny należy traktować tak jak motocykl na drodze. Kamizelka i kask na głowie, oba te elementy są nieodzowne – zaznaczył Piotr Lisocki z Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Płocku.

Reklama

Członek płockiego WOPR wyjaśniał, że prędkość poruszania się na wodzie trzeba pomnożyć razy dwa w stosunku do tej na lądzie. A zatem jeśli skuter wodny płynie z prędkością 100 km/h to jest to mniej więcej porównywalne z jazdą motocyklem na drodze z prędkością 200 km/h. A przy takiej prędkości może dojść do wypadków. Niestety zdarza się, że osoby korzystające ze sprzętów motorowodnych są pod wpływem alkoholu.

Proces tonięcia trwa do pięciu minut. – Jeśli w pobliżu nie ma ratowników, strażaków, policjantów, kogoś, kto pomoże, podkreślam, każdy z nas musi być samoratownikiem. Tylko w jedną niedzielę, 2 lipca, w całej Polsce utonęło 18 osób. Dlatego tak dużo uwagi poświęcamy prewencji – dodał Lisocki.

Reklama

W tym roku WOPR w Płocku otrzymał z budżetu województwa mazowieckiego ponad 93,7 tys. zł. Fundusze będą przeznaczone na prowadzenia działań ratowniczych, zakup sprzętu, paliwa do łodzi i skuterów, naprawy sprzętu, a także na szkolenia ratowników.

Już za chwilę w pobliżu Płocka w miejscach służących do odpoczynku (tam, gdzie nie ma ratowników) pojawi się pięć tablic informujących o głębokości danego akwenu. Będzie również dostępny publiczny sprzęt ratunkowy.

– Postępujmy z rozwagą. Zachęcam wszystkich do bezpiecznego odpoczynku nad wodą, a zwłaszcza do korzystania wyłącznie ze strzeżonych kąpielisk – dodał marszałek.

Reklama

Pamiętajmy o zakładaniu kasku

Kask jest obowiązkowy dla osób poniżej 16 roku życia w trakcie jazdy rowerem, hulajnogą elektryczną czy urządzeniem transportu osobistego.

Foto: Dariusz Ossowski / Tygodnik Płocki
 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości