Felieton Wiesław Kopeć. Tygodnik Płocki
Polacy kochają afery i aferzystów. Mają też do nich niespotykanego nosa. Akurat zawsze wybierają do rządzenia państwem takich ludzi, którzy wcześniej czy później skończą jako aferzyści albo stworzą takie warunki funkcjonowania państwa, aby można było w nim dokonywać kolejnych afer. Niektórzy aferzyści z poprzedniej ekipy postraszeni przez uśmiechniętych idealistów praworządności z „Koalicji 15 października” pouciekali za granicę, co zapowiadało nową jakość w polskiej polityce. Wydawało się, że architekci krucjaty na rzecz praworządności potraktują swoją misję poważnie i zacznie się jakaś zmiana w polskim życiu publicznym. Niestety, wiele wskazuje na to, że mimo dobrych albo udawanych chęci przywrócenia Polsce normalności sanacyjna krucjata skończy się jak zawsze. Do końca nawet nie wiadomo, czy mamy tutaj do czynienia z aferą, czyli transferem publicznych funduszy na prywatne konta (na tym polegają afery), ponieważ wszystko odbywało się „legalnie”. Po prostu cwaniacy posiadający z błogosławieństwem biskupa monopol na patriotyzm ustanowili w swoim czasie legalne, ale tak horrendalnie wysokie „dodatki covidowe” medykom, że postronnym ludziom, też „ciężko pracującym” w innych publicznych sektorach, oczy od tego bielały.
Nie wiadomo, czy bielały z zazdrości, czy ze szczęścia, jednak ludzi harujących za 3-4 tysiące szokowało i nadal szokuje, że w zadłużonej państwowej służbie zdrowia, gdzie na wizytę lub zabieg trzeba czekać miesiącami albo latami, można z woli patriotów zarobić w rok milion sześćset tysięcy złotych na rękę, co daje na miesiąc ponad 130 tysięcy. Rekordzista od szczepień z Zielonej Góry zarobił w ten sposób „legalnie” nawet 4 miliony 300 tysięcy. Powtarzam, wszystko odbywało się legalnie, a ten gagatek dokonał tego niebywałego wyczynu w roku 2021, kiedy Polską rządziło Prawo i Sprawiedliwość. Hojność patriotów z tej partii przebiła wtedy wszelkie ludzkie pojęcie. Może dlatego w tej chwili, kiedy sprawa związanego z Platformą doktora z Warszawy ujrzała światło dzienne, partyjniacy PiS-u zachowują dziwną powściągliwość. Nie szczują do obalenia rządu Tuska, bo sami mają za pazuchą wystarczająco dużo. Tak dużo, że wystarczyłoby, gdyby Polacy byli normalnym społeczeństwem, by zmieść z powierzchni ziemi obydwie formacje polityczne. Tę, która legalny proceder ustanowiła, i tę, która go sprawnie kontynuowała.
Sprawa jest oczywiście rozwojowa i nie wiadomo jeszcze, jak się skończy, ponieważ niespodziewanie pewien lekarz z tego samego szpitala ujawnił nowe, szokujące, wykraczające poza „legalność” fakty, jakoby na SOR-ze w tym partyjnym szpitalu Platformy wystawiono ok. 20 sfałszowanych aktów zgonu. Pikanterii dodaje fakt, że nieboszczykom wykonywano konieczne badania, w tym tomograficzne, już po zgonie, aby uzupełnić zaniedbania poczynione przed zgonem (na SOR-ze czeka się zazwyczaj długo, a mimo to nie zdążono). Według niektórych ekspertów, nie ma w tym nic niewłaściwego. Faraonowi Ramzesowi II też wykonano badania tomograficzne dopiero po zgonie. Przy okazji czujne eksperckie szuje ustaliły, że przestępstwo popełnił nie winny zaniedbań koordynator pracy SOR-u, tylko lekarz, który ten morderczy proceder ujawnił. Co prawda ujawnił go nieskazitelnemu prezydentowi Warszawy jako zarządzającemu szpitalem, ale to się nie liczy, ponieważ powinien był go zgłosić do prokuratury (a nieskazitelny nie powinien?). On jednak wolał pójść do mediów. Czyżby nie ufał niezależnym prokuratorom i niezawisłym sędziom? To dowodzi, w jak zepsutym kraju żyjemy. Na straży tego zepsucia stoi prezydent państwa, 460 posłów, 100 senatorów, premier, ponad 20 ministrów i dziesiątki wiceministrów, 16 wojewodów, 16 marszałków samorządów wojewódzkich, setki starostów, tysiące prezydentów i burmistrzów miast, dziesiątki tysięcy przeróżnych radnych i innych urzędników. Pod taką presją trudno będzie to zepsute państwo naprawić. Tym bardziej, że za rok przy kolejnym rozdaniu hojne społeczeństwo bez pamięci znowu rozdzieli mandaty pomiędzy „sprawdzonych strażników” tej idylli dla aferzystów, a niektórym z nas oczy od tego zbieleją jeszcze bardziej.
* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze