W związku z tą sprawą policjanci przeszukali osiem mieszkań, w tym trzy w Płocku, w których prowadzone były domowe agencje towarzyskie, tzw. mieszkaniówki. - Jak wynika z ustaleń śledztwa na przestrzeni dwóch lat przez domowe agencje towarzyskie mogło przewinąć się około stu kobiet, które świadczyły tam usługi seksualne, dostarczając ich właścicielom niebagatelne zyski - mówi Bartosz Maliszewski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku.
Poza Płockiem podobne agencje miały działać w Kutnie, Brodnicy, Grudziądzu i w Sochaczewie. Również te mieszkania zostały przeszukane przez funkcjonariuszy.
Z uwagi na skalę działań na terenie trzech województw: mazowieckiego, łódzkiego i kujawsko-pomorskiego w czynnościach brało udział łącznie niemal 50 policjantów z wydziału kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy, a także z Brodnicy i Grudziądza. Wsparli ich również przewodnicy psów służbowych z Torunia i Włocławka.
Śledztwo wszczęte przez Prokuraturę Okręgową w Płocku w sprawie ułatwiania uprawiania prostytucji celem osiągnięcia korzyści majątkowej oraz wprowadzenia do obrotu znacznej ilości narkotyków to efekt przeszło dwuletniej pracy policjantów z województwa kujawsko-pomorskiego.
- U zatrzymanych kryminalni zabezpieczyli gotówkę, łącznie ponad 200 tys. zł - poinformował Bartosz Maliszewski z płockiej Prokuratury Okręgowej.
Odnaleziono tysiąc dolarów amerykańskich i ponad 40 euro, a także dwie sztuki broni palnej, 65 gramów kokainy, 67 gramów kryształu i nieznaczne ilości marihuany.
Do komend Policji trafili: 49-letnia kobieta oraz 41-letni mężczyzna, mieszkańcy Płocka, którzy prowadzili niezależne od siebie domowe „agencje towarzyskie”. Wśród osób zatrzymanych była także 63-letnia matka mężczyzny, która pomagała mu w przestępczym procederze poprzez legalizowanie pieniędzy pochodzących z przestępstwa.
- Dwie kobiety w wieku 49 i 63 lat usłyszały zarzuty ułatwiania uprawiania prostytucji innym osobom w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Starsza z nich także zarzut prania brudnych pieniędzy. Z kolei 41-letni „właściciel” kilku agencji usłyszał zarzuty ułatwiania uprawiania prostytucji innym osobom w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wprowadzania do obrotu znacznej ilości narkotyków oraz posiadania broni palnej bez wymaganego zezwolenia - uściśla Bartosz Maliszewski.
Los poprzedników podzielił także 38-latek z gminy Sierpc, który według policjantów dostarczał 41-latkowi narkotyki, aby te mogły dalej trafić do odbiorców. Ta część nielegalnej działalności mężczyzny była jego dodatkowym, niezależnym od prowadzonych agencji „biznesem”, ponieważ w momencie zatrzymania 38-latek miał przy sobie kokainę oraz kwotę 46 tys. zł.
Zatrzymano również 29-letnią kobietę pod zarzutem posiadania znacznych ilości narkotyków w celu wprowadzenia ich do obrotu.
Wobec podejrzanych kobiet prokurator zastosował środki wolnościowe takie jak: zakaz kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi, policyjny dozór, poręczenie majątkowe oraz zakaz opuszczania kraju. Natomiast obaj mężczyźni - na wniosek prokuratora, decyzją sędziego z Sądu Rejonowego w Płocku - najbliższe trzy miesiące spędzą w areszcie.
Za sutenerstwo grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności, za przestępstwa narkotykowe do 12 lat.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze