Wczesnowiosenna aktywność płoci jest dla wielu wędkarzy sygnałem do rozpoczęcia wędkarskiego sezonu po mijającej zimie. Zwłaszcza że biorące płocie, grupujące się w żarłoczne stadka, są dla wędkarzy spławikowych gwarancją przeżycia niezapomnianej wiosennej wędkarskiej przygody. Gwoli ścisłości muszę dodać, że te płocie łowi się nie tylko wędką spławikową, ale równie dobrze gruntowym pickerem. Chodzi tylko o to, aby był to picker naprawdę delikatny. Wtedy staje się ekscytującą i wydajną metodą. Duża płoć lubi głęboką wodę, a tę znajdzie tylko w dużych, głębokich jeziorach. Nie brakuje tych ryb w mniejszych zbiornikach, gdzie znacznie łatwiej ją namierzyć i łowić, ale okazowe egzemplarze trafiają się w nich raczej rzadko. Większe i średnie płocie na pewno znajdziemy w średniej wielkości naturalnych jeziorach, zbiornikach zaporowych czy dużych wyrobiskach pożwirowych. Rekordowych egzemplarzy trzeba mozolnie szukać we właściwym biotopie, a więc na głębokiej wodzie w pobliżu dna. Wyjątkiem jednak jest okres przedtarłowy, bo wtedy w stadzie mieszają się ryby duże, średnie i małe, a nawet rekordowe sztuki. Trzeba tylko mieć szczęście trafić na właściwe stado.
Tekst i fot. Andrzej Konowrocki
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze