Reklama

Płock. Felieton - Wiesław Kopeć. "Blefy demokracji"

Felieton Wiesław Kopeć. Tygodnik Płocki

Ustanowiony przez żydowskich, protestanckich i katolickich syjonistów samozwańczy „mesjasz”, który ma „zbawić” zbrodnicze „państwo wybrane”, nastraszył ludzi we wtorek 7 kwietnia nie na żarty, kiedy obwieścił w mediach społecznościowych, że „cała cywilizacja umrze dziś w nocy i nigdy nie zostanie przywrócona do życia. Nie chcę, żeby tak się stało, ale prawdopodobnie tak będzie. (…) Przekonamy się dziś w nocy w jednym z najważniejszych momentów w długiej i złożonej historii świata”. Jedni te groźby przyjęli jako żart, inni całkiem poważnie oczekiwali co najmniej detonacji bomby atomowej na terytorium Iranu, może nawet detonacji podziemnej na ukryte pod skałami miasta. Ostatecznie groźby agenta spraw syjonistycznych działającego w imieniu zbrodniczego „państwa wybranego” (ciekawe przez jakiego szatana i do jakich zbrodni?) okazały się blefem i to tak dużym, że następnego dnia zamiast końca świata rozpoczęło się dwutygodniowe zawieszenie broni (ciekawe, czy jeszcze trwa). Nie wiadomo, czy było ono następstwem tych obłąkańczych  strachów, czy naturalną i zaplanowaną koleją rzeczy. W każdym razie dożyliśmy czasów, w których przywódcy zdychających mocarstw z polityki urządzają sobie jakąś obłąkańczą zabawkę i uchodzi im to płazem. Jest to oczywiście możliwe, ponieważ żyjemy w groteskowym systemie zwanym demokracją, który, owszem, chciałby uchodzić za poważny, ale wciąż mu się to nie udaje.

Tak więc w obliczu strasznych zbrodni, wysiedleń, eksterminacji, jakich dokonuje wciąż, także po zawieszeniu broni, nazistowski reżim położony „tam, gdzie chce”, a który na nowoczesnym holocauście Palestyńczyków, chrześcijan w Libanie i mieszkańców Syrii, z którego jest taki dumny, chce zbudować swoje zbrodnicze „wybraństwo”, trzeba powtórzyć za redaktorem Rafałem Otoką-Frąckiewiczem, że „kto nie jest dziś antysemitą, jest bydlakiem”. Nie zgodzą się z tym zapewne nasi nawiedzeni agenci syjonizmu z „herezjoepiskopatu”, którzy nas pouczali tak prostacko paręnaście dni temu o „wybraństwie” zbrodniczego narodu. Nie damy się jednak nabrać na „brednionauki” o „antysemityzmie” i innych głupstwach, które wciska się nam z cytatami z Jana Pawła II, z dokumentów soborowych i watykańskich masońskich pseudokomisji. To nie może być przypadek, że ten naszpikowany herezjami list biorący w obronę zbrodniczy reżim przed słuszną krytyką pojawił się akurat w takim momencie. Nie może być też przypadkiem, że dociekliwi obserwatorzy donoszą o coraz częstszym tajemniczym lądowaniu w naszym skolonizowanym kraju samolotów z tego „wybranego państwa”.

Reklama

Włos się jeży na głowie, że akurat w momencie, kiedy dwóch błaznów topi cały bliskowschodni świat we krwi, nasi nauczyciele wiary i moralności (ha, ha!) stają po stronie zbrodniarzy i nas nakłaniają do tego samego tym pokrętnym listem, który większość rozgarniętych duchownych zignorowała i nie odczytała (mamy więc oficjalny bunt przeciwko syjonistom w purpurze). Parę dni po tym niewydarzonym liście pojawiły się komunikaty, że „istnieje obawa, że wojna dotrze do Polski” (co za brednie, skąd?, z Bliskiego Wschodu?) oraz że „przy Konferencji Episkopatu Polski powołana została specjalna grupa składająca się z kilkunastu osób z różnych instytucji, w tym Caritas Polska, która współpracuje z MSWiA oraz MON” nad wspólnym „planem działania na wypadek sytuacji kryzysowych”, obejmującym takie kwestie jak „ewakuacja zabytków, pomoc uchodźcom, tworzenie korytarzy humanitarnych czy zabezpieczanie miejsc, gdzie ludzie mogliby się schronić”. A więc herezjoepiskopat z rządem szykują nas do wojny? Jakiej wojny, z kim? Komu, do k…y jędzy wy chcecie wypowiadać wojnę w naszym może imieniu? To, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, to nie jest nasza wojna, tak jak i to na Ukrainie. Waszym psim obowiązkiem jest obronić nas przed wciągnięciem do jakiejkolwiek wojny. Ale wydaje się, że „wasze” cele są inne niż „nasze”. Odsłoniliście się tym nieszczęsnym „listem”, a teraz chcecie zrobić kolejny krok na tej zdradzieckiej syjonistycznej ścieżce? Oj, zdaje się, że jesteśmy w coraz większym niebezpieczeństwie. A może to też blef, taka sobie zabawa dla odwrócenia uwagi od czegoś, co za naszymi plecami już szykuje się tutaj dla tubylczych gojów?

 

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/04/2026 08:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości