Reklama

Niespokojny wtorek

11/05/2010 14:02
Dwoje pijanych rowerzystów tamowało i tak utrudniony ruch na ulicy Mickiewicza. Na Traugutta ciężarówka uszkodziła słup i elewację budynku. Jakby tego było mało, to wędkarz łowiący ryby w Wiśle wyciągnął z wody niedoszłego samobójcę.
Wtorek, 4 maja, nie był w Płocku spokojny. Tuż przed południem dyżurny policji został poinformowany o parze rowerzystów na ulicy Mickiewicza. Wysłani na miejsce policjanci zobaczyli 35-letniego mężczyznę i jego 24-letnią towarzyszkę. Oboje mieli problemy z zachowaniem równowagi na rowerach.
- Mężczyzna poddał się badaniu alkomatem, miał 1,28 promila alkoholu w organizmie. Kobieta odmówiła, twierdząc, że jest chora na astmę i nie ma siły, by dmuchać w urządzenie. Policjanci zabrali ją na badanie krwi - relacjonuje Krzysztof Piasek z płockiej policji.
Przed godziną 15.00 policja dostała kolejne zgłoszenie. Tym razem na ulicy Traugutta ciężarówka uszkodziła słup telekomunikacyjny i elewację budynku. Kierowca pojazdu był trzeźwy.
O 17.30 funkcjonariusze dostali kolejne zgłoszenie. Wędkarz łowiący ryby w Wiśle wyciągnął z wody siedemnastolatka, który skoczył ze starego mostu. Chłopak nie doznał żadnych obrażeń. Wędkarz dostarczył go swoją łódką na brzeg, gdzie zaopiekowała się niedoszłym samobójcą ekipa pogotowia ratunkowego.
- Wędkarzowi należą się słowa uznania, za to, że zachował zimną krew i doskonale wiedział, co robić w takiej sytuacji. Zapewne, gdy wypływał na połów, nie spodziewał się, że zamiast ryb wyłowi z wody człowieka - podsumowuje Krzysztof Piasek.
(jac)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości