Dynia, królowa jesieni, olśniewa nie tylko bogactwem form i barw, ale również wszechstronnością zastosowań. To warzywo, które łatwo zamienia się w słodkie wypieki i desery, jak również w eleganckie kremy bądź zupy, a nawet aromatyczne, pikantne dania curry. Za jej pomarańczowy kolor odpowiada beta-karoten, pigment, który w naszym ciele ulega transformacji w witaminę A. Ta niezwykle ważna witamina jest gwarantem zdrowia naszych oczu, witalności skóry oraz sprawności układu odpornościowego. Aby jednak w pełni wykorzystać potencjał tej witaminy, kluczowe jest jej połączenie z tłuszczem, który ułatwia absorpcję. Jesienna aura, chłodne dni i wieczory sprzyjają ciepłym, kojącym posiłkom. Zupa-krem z dyni, pełna aromatu i smaku, jest nie tylko symbolem kulinarnego komfortu, ale także sposobem na dostarczenie organizmowi cennych składników odżywczych. Rozgrzewająca, aksamitna konsystencja zupy idealnie komponuje się z jesienną atmosferą, a jej barwa dodaje energii i optymizmu nawet pochmurnym dniom.
Zupa-krem z dyni
Skład:
- 400 g dyni Hokkaido (można zastąpić dowolną odmianą);
- 3 szalotki;
- 600 ml bulionu warzywnego;
- 2 łyżki oleju rzepakowego;
- 100 ml słodkiej śmietanki;
- 1/2 łyżeczki przyprawy curry;
- 30 g nasion dyni;
- 3 łyżki oleju tłoczonego na zimno z dyni;
- sól, pieprz.
Wykonanie:
W rondelku rozgrzewamy olej rzepakowy. Obieramy szalotki i drobno siekamy. Przesmażamy szalotki na oleju. Starannie myjemy dynię i kroimy w kostkę (w przypadku dyni Hokkaido, nie musimy obierać skórki). Dodajemy do rondla pokrojoną dynię i chwilę przesmażamy wszystkie warzywa. Następnie dolewamy bulion, przykrywamy pokrywką rondelek i gotujemy ok. 20 minut. Po tym czasie miksujemy zupę, dodajemy śmietankę oraz doprawiamy solą i pieprzem. Ponownie podgrzewamy zupę (nie zagotowujemy). Na teflonowej patelni prażymy nasiona dyni. Zupę serwujemy posypaną uprażonymi nasionami i skrapiamy olejem z nasion dyni.Reklama
Naturalne barwniki, pozyskiwane z roślin, zwierząt lub minerałów, są kluczowym elementem nadającym produktom żywnościowym i kosmetycznym intensywność oraz złożoność koloru. Zaliczają się do nich karotenoidy, obecne w marchwi i dyni, antocyjany z czerwonych winogron, zielony chlorofil ze szpinaku bądź złocista kurkumina z imbiru. Ich zastosowanie nie ogranicza się wyłącznie do aspektu estetycznego; stanowią również źródło cennych właściwości prozdrowotnych. Są bowiem znane ze swojego działania antyoksydacyjnego, które ma kluczowe znaczenie w neutralizowaniu szkodliwego działania wolnych rodników. Te reaktywne cząsteczki, charakteryzujące się obecnością nieparzystej liczby elektronów, są naturalnie produkowane przez organizm, ale ich nadmiar prowadzi do stresu oksydacyjnego, uszkadzając komórki i DNA. W konsekwencji stresu oksydacyjnego zwiększa się ryzyko rozwoju chorób przewlekłych, w tym nowotworów i schorzeń układu krążenia. Proces starzenia się organizmu jest również przyspieszany. Wiedząc o tym, warto czerpać z obfitej palety naturalnych barwników, które jesień oferuje w postaci właśnie dojrzewających owoców i warzyw. Spożywanie ich nie tylko przygotowuje organizm na zimę, ale także stanowi gwarancję zachowania witalności i młodości.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
Fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze