Wiosna, z jej lekkim zapachem unoszącym się w powietrzu, naturalnie przywołuje postać Johanna Wolfganga von Goethe, człowieka, który sam do końca nie potrafił zdecydować, kim właściwie chce być. Bo choć świat zapamiętał go jako autora „Fausta” i „Cierpień młodego Wertera”, on sam miał ambicje zupełnie innego kalibru. Goethe chciał przejść do historii jako badacz przyrody. Literatura była dla niego ważna, ale pozostawała gdzieś obok, jakby mniej realna niż liść, który można dotknąć, obejrzeć pod światło i rozłożyć na czynniki pierwsze. Paradoks polega na tym, że to właśnie literatura zapewniła mu nieśmiertelność, a jego naukowe ambicje, choć imponujące, pozostały w cieniu. A jednak w tych jego przyrodniczych rozważaniach kryła się niezwykła przenikliwość. W swojej teorii morfologicznej, opisanej w „Metamorfozie roślin”, Goethe zaproponował myśl prostą: wszystko w roślinie jest przekształconym liściem. Kwiat nie jest czymś odrębnym, lecz inną wersją tej samej struktury, jakby natura opowiadała wciąż tę samą historię, zmieniając tylko jej formę. Dziś wiemy, że miał wyczucie, którego nie powstydziłby się współczesny biolog. Nauka dopowiedziała resztę. Te same komórki, te same początki, a ostateczny kształt zależy od subtelnego przełączenia, decyzji zapisanej głęboko w kodzie życia. Jeśli coś w tym mechanizmie się zmieni, zamiast kwiatu pojawi się liść. Jakby natura cofała się o krok i zaczynała od nowa. I kiedy patrzymy na to z perspektywy kuchni, trudno nie zauważyć, że gotowanie działa podobnie. Te same składniki, te same produkty, a jednak dzięki drobnym decyzjom i proporcjom powstaje coś zupełnie innego. Inny plan. Inna opowieść.
Sałatka z grillowanych warzyw i kwiatów
Skład:
- 400 g zielonych szparagów;
- 2 czerwone papryki;
- pęczek cebulki dymki;
- garść dowolnych jadalnych kwiatów, np. bratki stokrotki, fiołki, kwiaty pigwowca, forsycji;
- 20 listków młodego szczawiu;
- 2 kromki wiejskiego chleba;
- 50 g parmezanu;
- oliwa;
- sok z cytryny;
- garść świeżej bazylii;
- ząbek czosnku;
- sól, pieprz.
Wykonanie:
W pierwszej kolejności przygotowujemy parmezanowe grzanki. Rozgrzewamy piekarnik do 180 st. C lub grill z pokrywą. Do miski przekładamy pokrojony w kostkę chleb, dodajemy łyżkę oliwy i solimy. Rozkładamy na blasze lub tacce do grillowania i pieczemy około 5 minut. Następnie posypujemy 2 łyżkami tartego parmezanu i pieczemy kolejne 5 minut, aż staną się złote i chrupiące. Szparagom usuwamy zdrewniałe końce, paprykę kroimy w cząstki, podobnie przygotowujemy dymkę. Warzywa obtaczamy w 2 łyżkach oliwy i przekładamy na blachę lub tackę do grillowania. Najpierw pieczemy paprykę i szparagi, a po około 10 minutach, gdy papryka zmięknie, dodajemy cebulkę. Warzywa często obracamy, aby równomiernie się przypiekły. W osobnej miseczce przygotowujemy sos cytrynowo-bazyliowy. Sok z cytryny mieszamy z solą i pieprzem, następnie dodajemy oliwę, aby powstała gęsta emulsja. Do sosu dodajemy porwane listki bazylii oraz przeciśnięty przez praskę czosnek. W salaterce mieszamy warzywa z sosem, następnie posypujemy sałatkę grzankami, kwiatami oraz płatkami pozostałego parmezanu. Sałatkę serwujemy na ciepło.Reklama
Friedrich Nicolai, pisarz, wydawca i krytyk literacki wierny ideom oświecenia, nie krył niechęci do „Cierpień młodego Wertera”. Widział w nich pochwałę emocji wymykających się rozumowi. W odpowiedzi napisał własną wersję tej historii. W jego opowieści Werter nie umiera. Żyje dalej, żeni się z Lottą i mierzy się z codziennością, w której nie ma miejsca na romantyczne uniesienia. Można powiedzieć, że to także był inny plan. Bardziej rozsądny, uporządkowany, przewidywalny. Tragedie i nieszczęścia wydają się ciekawsze, ale czy rzeczywiście takie są?
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
Fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze