Reklama

Tomaszów Mazowiecki. Miasto rodu Ostrowskich

29/10/2021 11:59

Miasto Tomaszów Mazowiecki rozwinęło się w błyskawicznym tempie w miejscu, w którym jeszcze pod koniec osiemnastego wieku rosła dziewicza, nadpilicka puszcza. Dziś nie pozostał po niej niemal żaden ślad, ale to ona dała początek prężnemu rozwojowi temu powiatowemu miastu w obecnym województwie łódzkim. 

Jego założycielem był zamieszkujący pobliski Ujazd, właściciel tych ziem, hrabia Tomasz Ostrowski, który sprowadził w te okolice górników i hutników z Zagłębia Staropolskiego. 
Miejscowość położona była wtedy z dala od wielkich szlaków komunikacyjnych. Dziś uległo to zmianie, bowiem tuż obok niej biegnie trasa szybkiego ruchu z Warszawy na Śląsk. 
Mimo, że miasto nie może poszczycić się średniowieczną zabudową, ani wiekowymi zabytkami historycznymi, oferuje turystom szereg innych atrakcji, które czynią je interesującym. Są to m.in.: „Rezerwat Niebieskie Źródła”, „Groty Nagórzyckie” czy „Skansen rzeki Pilicy”.

Niebieskie źródła

Reklama

Rezerwat „Niebieskie źródła”, położony dwa kilometry na południowy  wschód od centrum miasta, na prawym brzegu Pilicy, obejmuje niespotykane nigdzie indziej w Polsce wywierzyska krasowe. Znajdują się na terenie zalewowym Pilicy i tylko dzięki sztucznej grobli wzmocnionej wałem oporowym nie dochodzi do corocznego ich zatapiania. Ze źródeł nie wypływa żaden strumień, wytryskująca woda tworzy jezioro. Dawniej woda z tego zbiornika uchodziła bezpośrednio do Pilicy w pobliżu wsi Brzostówka. Po utworzeniu grobli nadmiar wody kierowany jest w przeciwną stronę tworząc sieć malowniczych rozlewisk pokrytych wysepkami o romantycznych nazwach: „Wyspa płaczących Wierzb”, „Wyspa kacząt”, „Wyspa samotnego modrzewia”. Źródłom nie grozi już zalewanie przez wezbrane wody Pilicy. Pod powierzchnią wody można obserwować bijące urokliwe gejzery, które są dla obserwujących nie lada atrakcją.
W połowie osiemnastego wieku w ich pobliżu znajdował się młyn wodny, a później wybudowano też karczmę od miana pobliskiej wsi nazwaną „Utratą”. Wraz z upowszechnieniem informacji o tym hydrologicznym fenomenie  zainteresowanie niebieskimi źródłami w Polsce stale rosło. Przyjeżdżali tutaj zarówno naukowcy, jak i turyści ściągnięci magią tego miejsca, a wśród nich nawet koronowane głowy, m.in. car Mikołaj II. Zainteresowanie to nie maleje do dnia dzisiejszego.
Uwagę turystów przykuwa zarówno wyjątkowa barwa wypływającej spod wapiennych skał wody, jak również bogata flora i fauna. Barwa wody ma charakter wyłącznie optyczny i zależna jest od pory dnia i pogody. Może przybierać zarówno kolor niebieski, jak i zielony, szary czy modry. Dlatego w przeszłości używano wielu nazw na określenie tego miejsca: „Błękitne wody”, „Modre wody”, „Kolorowe źródła”, „Niebieskie jezioro” itp. 
Niewiele brakowało, aby ten cud natury uległ zniszczeniu. Planowano bowiem utworzyć w tym miejscu punkt ujęcia wody dla prawie milionowej wówczas Łodzi. Na szczęście punkt poboru wybudowano w innym miejscu. Zanim objęto te tereny ochroną, przedsiębiorczy mieszkańcy okolicznych wsi samodzielnie czerpali wodę ze źródeł i sprzedawali ją w Tomaszowie Mazowieckim. Sądzono bowiem, że ma ona właściwości lecznicze. 
Podczas okupacji Niemcy planowali utworzyć w rezerwacie sanatorium dla rannych żołnierzy. Pobudowali w tym celu zespół konstrukcji drewnianych ułatwiających spacery po dotychczas niedostępnym terenie.  Zamierzenia nie zdążyli jednak zrealizować.
Początki istnienia rezerwatu sięgają lat trzydziestych dwudziestego wieku. 


Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego .

Reklama

Tekst i fot.: Ewa i Bogumił Liszewscy
 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Wiktor - niezalogowany 2021-10-29 18:38:30

    Niebieskie źródła to wyjątkowo urokliwe miejsce i jedyne w swoim rodzaju w Polsce, to prawda. Też wszystkim polecam. Niezapomniane wrażenia.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości