Reklama

Kryptowaluty – temat nagłośniony w związku z giełdą Zondacrypto


Rozmowa z pasjonatem, który inwestuje w kryptowaluty. Na prośbę rozmówcy nie podajemy jego nazwiska.


Pan się zajmuje tylko bitcoinem?

Nie jestem informatykiem, ekonomistą ani bankowcem. Jestem entuzjastą technologii związanych z blockchainem, z kryptowalutami i oczywiście z bitcoinem.

Interesuje się pan też innymi kryptowalutami?

Oczywiście, tych kryptowalut – razem z memecoinami – są już miliony.

Jaka jest zasadnicza różnica między bitcoinem a pozostałymi kryptowalutami?

To są różne sieci, tzw. blockchainy. Bitcoin był pierwszy i dlatego jest najbardziej znany i popularny.

Ale jeśli chodzi o zasady działania, to są podobne?

Reklama

Tak, wszystkie oparte są na blockchainie.

Gdyby tak krótko wyjaśnić, co to są te blockchainy?

Od strony technicznej jest to „łańcuch bloków”. Ogólnie bitcoin jest rozproszoną siecią, nie mającą centralnego punktu, serwera. Jeśli chodzi o bitcoina, co 10 minut powstają nowe bitcoiny, które „kopią” tak zwani górnicy i zamyka się w tym momencie blok, w którym zawarte są wszystkie transakcje, które przechodzą przez sieć i rozpoczyna się nowy blok. One są połączone w łańcuch. W ciągu tych 10 minut „górnicy” dokonują obliczeń za pomocą komputerów zwanych koparkami i urządzenie któregoś „górnika” wpada na rozwiązanie złożonego problemu matematycznego, co powoduje, że powstają nowe bitcoiny.

Reklama

Czyli tych bitcoinów cały czas przybywa?

Tak, na dzień dzisiejszy to jest 3,125 co 10 minut. W kodzie bitcoina zapisano limit – 21 milionów jednostek. Przewiduje się jego wyczerpanie około 2140 roku.

Czyli każdy może to zrobić?

Tak, ale szansa na to dla przeciętnego użytkownika jest taka, jak na trafienie sto razy po kolei szóstki w totolotka. „Górnicy” dysponują całymi halami sprzętu.

Czyli to jest przedsięwzięcie, które wymaga dużych inwestycji, żeby w ogóle ruszyć?

Tak, ten sprzęt nie jest tani, a poza tym wymaga ciągłych zmian na coraz doskonalsze, coraz szybsze wersje, w dodatku pochłaniają one mnóstwo energii.

Reklama

A w jakim celu „górnik” to robi? Jakie korzyści ma z wykopania takiego bitcoina?

Kieruje się rachunkiem ekonomicznym. Koszt wykopania bitcoina szacuje się na około 40 tysięcy dolarów. Ten, kto wykopie bitcoina, jest jego właścicielem, ma klucze, może go sprzedać na rynku.

Skąd wynikają trudności z wykopaniem tego bitcoina?

W każdym kraju są ludzie, którzy mają urządzenia do wykonywania obliczeń, które w ciągu tych 10 minut prowadzą do znalezienia właściwego rozwiązania, które będzie tymi bitcoinami. I tylko jeden z tych „górników”, którzy znajdą rozwiązanie, „wykopie” te 3,125 bitcoina.

Reklama

Jakiego rodzaju to są wyliczenia?

Potrzebna jest duża moc obliczeniowa, która stale rośnie, stąd konieczność ciągłej wymiany sprzętu. To jest rozwiązanie jakiegoś problemu matematycznego, które jest wysyłane do sieci i po potwierdzeniu jego prawidłowości mamy te 3,125 bitcoina. Polega to na tym, że tysiące komputerów na całym świecie konkurują ze sobą, rozwiązując bardzo trudne zadanie matematyczne. Komputer, który jako pierwszy wpadnie na właściwe rozwiązanie, otrzymuje prawo do dopisania nowego bloku transakcji do blockchainu.

Reklama

Dobrze, ogólna wiedza o bitcoinie to jedno, a teraz przejdźmy do momentu, kiedy ktoś się tematem zainteresuje i chciałby zainwestować w bitcoiny. Jak wygląda ta droga? Co zrobić, żeby wejść do gry?

Pierwszym krokiem jest edukacja. Czym jest bitcoin, jak to działa, bezpieczeństwo – temat bardzo ważny w przypadku kryptowalut. Mając podstawową wiedzę o tym, jak się obsługuje portfel, jak się kupuje i sprzedaje na giełdzie, w jaki sposób przeprowadza się transakcje, można rozpocząć od przeznaczenia małej kwoty na naukę. Ja tak zaczynałem. To jest specyficzny rynek, technologia, która istnieje mniej więcej od 2010 roku.

Reklama

Dobrze, a gdyby nam się udało opisać tę drogę. Powiedzmy, że się przygotowałem i chcę zainwestować jakąś małą sumę. Jak to zrobić?

Jeżeli dana osoba potrafi obsługiwać portfel kryptowalutowy, który ma u siebie na komputerze, ma założone konto na giełdzie…

Czyli jedyny sposób wejścia do tego systemu to giełda?

To jest metoda najbardziej popularna. Można oczywiście kupić od innej osoby bez pośrednictwa giełdy. Jeśli dwie osoby mają swoje portfele kryptowalutowe, mają też swoje adresy, na które mogą przesłać kryptowalutę. Pozostaje kwestia rozliczenia. Ktoś może otrzymać pieniądze i nie przesłać kryptowaluty albo odwrotnie. Giełda eliminuje to ryzyko. Mamy konto na giełdzie, przelewamy pieniądze, wystawiamy zlecenie, otrzymujemy kryptowalutę na konto, które jest tworzone automatycznie do tego celu. Giełda ma do tego konta dostęp, dlatego tam się nie trzyma kryptowalut, ale zleca przelanie do swojego portfela. Giełda nie jest bankiem! Giełdy bywają nieuczciwe, niespodziewanie kończą działalność…

Reklama

Ale żeby to zrobić, trzeba mieć wcześniej ten portfel.

Oczywiście, jeśli mamy portfel na laptopie, to musi on być odpowiednio zabezpieczony. Każdy portfel ma swoje słowa kluczowe, tak zwane ziarna, trzeba mieć to wszystko zapisane. Cała odpowiedzialność spoczywa na użytkowniku.

Skąd wziąć taki portfel?

One są ogólnie dostępne – jest to oprogramowanie open source, tylko trzeba je brać z odpowiednich stron, bo są strony podstawione… Adres jest generowany w tym portfelu. Portfel jest zabezpieczony hasłem. Są to 24 słowa angielskie, które przechwytujemy podzielone na grupy w kilku miejscach. Umożliwia ono również odzyskanie zawartości portfela w przypadku awarii komputera.

Reklama

Jak to się dzieje, że tym giełdom towarzyszą różne afery, np. Zondakrypto?

Giełdy tworzą ludzie i one upadają z przyczyn ekonomicznych, zbyt małej aktywności użytkowników i tym samym niskich wpływów z prowizji, ale i nieuczciwych działań. Czasem giełdy kończą działalność z powodu restrykcyjnych przepisów w danym kraju.

Dziękuję za rozmowę.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 12/06/2026 14:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości