Postać żyjącego w siedemnastym wieku hetmana polnego Stefana Czarnieckiego znana jest każdemu Polakowi, ponieważ występuje w hymnie narodowym, jak również w „Trylogii” Henryka Sienkiewicza. Najczęściej kojarzony jest z tym epizodem polskich dziejów, gdzie jako wódz wojsk królewskich zwyciężył najeźdźców ze Skandynawii. Wiktoria ta była tym cenniejsza, bo odniesiona w sytuacji – z militarnego punktu widzenia – całkowicie beznadziejnej. Sławę, która nie słabnie do dziś, osiągnął wyłącznie dzięki własnemu talentowi, uporowi i pracy. Stąd też wzięła się słynna fraza, którą podobno często wypowiadał: „Jam nie z soli, ani z roli, ale z tego co mnie boli”.
Jego życie upłynęło pod rządami trzech królów elekcyjnych z dynastii Wazów: Zygmunta III oraz jego synów Władysława IV i Jana II Kazimierza. Popularność zyskał w okresie panowania tego ostatniego, najbardziej pechowego z tej rodziny władcy. Król ten borykał się nie tylko z najazdem szwedzkim, ale także z agresją ze strony Rosji, Brandenburgii, powstaniem Bohdana Chmielnickiego na Ukrainie i niszczycielskim najazdem władcy Siedmiogrodu Jerzego Rakoczego, który wspólnie ze Szwedami planował rozbiór Rzeczypospolitej. Jakby tego wszystkiego było mało, hetman litewski Janusz Radziwiłł próbował oderwać Litwę od Korony, sprzymierzając się z najeźdźcami. Ponieważ Czarniecki wywodził się ze średniozamożnej rodziny szlacheckiej nie miał szans na szybką karierę i wyższe stanowiska państwowe, dlatego też wybrał rzemiosło rycerskie jako sposób na życie. W magnackich chorągwiach służył od wczesnej młodości, zyskując awanse i doświadczenie wojskowe.
Mimo że hetman Czarniecki jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób w naszych dziejach, to z pewnością niewielu Polaków potrafiłoby powiedzieć skąd się wywodził. Urodził się w 1599 roku w niewielkiej wiosce Czarncy, leżącej na wschodzie obecnego województwa świętokrzyskiego, dawniej sandomierskiego, w folwarku należącym do jego rodziców. Miejsce to warte jest spopularyzowania, ponieważ mieszkańcy od kilkudziesięciu już lat starają się upamiętnić postać swojego słynnego rodaka i robią to w sposób bardzo subtelny, a zarazem skuteczny. Dzięki zabiegom społeczników rodzinna wioska hetmana stała się ważnym miejscem na turystycznej mapie Polski.
Licząca kilkuset mieszkańców Czarnca leży sześć kilometrów na południowy-zachód od Włoszczowej, która jest siedzibą powiatu i sześćdziesiąt jeden kilometrów od Kielc. Czarniecki spędzał tutaj nieliczne wolne chwile, ponieważ większość dorosłego życia upłynęło mu na wojennej tułaczce. W wiosce jest przystanek kolejowy obsługujący lokalną linię z Kielc do Częstochowy. Samochodem można do Czarncy dojechać lokalnymi drogami zjeżdżając z autostrady A1 koło Radomska, bądź też z trasy szybkiego ruchu łączącej Kraków z Warszawą. Przodkowie Stefana Czarnieckiego przyjęli swoje nazwisko od nazwy wioski, co było często praktykowanym zwyczajem w tamtych czasach.
Obecnie wszystkie najważniejsze miejsca publiczne znajdujące się w wiosce, a więc szkoła, kościół i park poświęcone są pamięci tego wybitnego jej mieszkańca. Parki we wsiach rolniczych to rzadki widok, jednak w przypadku Czarncy nie ma w tym żadnej sprzeczności. Nie jest to bowiem zwykły miejski park, ale arboretum zaprojektowane i stworzone specjalnie dla uczczenia pamięci hetmana.
Z tablicy informacyjnej dowiadujemy się, że powstało pod koniec lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku z inicjatywy Ligi Ochrony Przyrody i Wydziału Oświaty i Kultury Prezydium Powiatowej Rady Narodowej dla uczczenia tysiąclecia państwa polskiego. Jest to zgodne z prawdą, jednakże w informacji tej nie dodano, że duchem sprawczym całego przedsięwzięcia był ówczesny leśnik i społecznik Marian Chudziński. Jego zamiarem było uczczenie Stefana Czarnieckiego, dlatego w centrum arboretum odsłonięto wówczas płaskorzeźbę z jego popiersiem. Przed nią znajduje się wbity w ziemię miecz. Twórca tego pięknego, choć niewielkiego ogrodu botanicznego, bo taki też ma charakter, sprowadził niemal trzysta gatunków egzotycznych drzew i krzewów pochodzących ze wszystkich kontynentów. Wskutek niedostatecznej opieki i pielęgnacji, bowiem ogród w pewnym okresie zaniedbano, obecnie pozostało ich mniej niż sto.
Mimo to park prezentuje się pięknie o każdej porze roku, w ostatnich latach został zrewitalizowany i ogrodzony od strony ulicy. Zajmuje prostokątny teren o powierzchni półtora hektara. Obowiązują w nim zasady podobne, jak w innych rezerwatach przyrody szczególnie chronionej. Spacerować można wyłącznie po wyznaczonych ścieżkach, nie wolno zrywać kwiatów, niszczyć zieleni, czy też hałasować. Wyposażony jest w wygodne ławeczki umożliwiające wypoczynek i rozkoszowanie się śpiewem licznych tutaj gatunków ptaków.
Warto wiedzieć, że park powstał na ziemiach, na których dawniej stał dwór i zabudowania folwarku rodziny Czarnieckich, obecnie zburzone. Z resztek gruzu sztucznie podwyższono część północną arboretum, przez co teren jest nieco pochyły. Arboretum pełni obecnie także rolę dydaktyczną i naukową w dziedzinie dendrologii. Stefan Czarniecki stał się wyłącznym właścicielem Czarncy, po wykupieniu poszczególnych części majątku od swoich braci.
Wczesnobarokowy kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i św. Floriana jest jedyną materialną pamiątką po hetmanie, który był jego fundatorem. Wybudował go pod koniec swojego życia najprawdopodobniej ze świadomością, że w nim zostanie pochowany. Czarnca istniała jeszcze w czasach przedpiastowskich, a pierwszy drewniany kościół powstał tam w połowie czternastego wieku. Obecny, wzniesiony z cegły i kamienia, konsekrowano już po śmierci hetmana.
Czarniecki kojarzony jest głównie z sukcesami polskiego oręża, ale miewał też porażki.
[paywall]
Pod Żółtymi Wodami dostał się do niewoli tatarskiej, w której przebywał dwa lata. Uwolniony został dzięki ugodzie zborowskiej zawartej przez króla Jana Kazimierza z krymskim chanem. Był też kilkakrotnie ranny. Podczas walk na Ukrainie otrzymał postrzał w twarz, co w późniejszym okresie uniemożliwiało mu wyraźne mówienie. Śmiertelną ranę odniósł pod twierdzą Stawiszcze na Ukrainie pod koniec 1664 roku, a parę tygodni później zmarł. To wtedy otrzymał buławę hetmańską i władzę nad całym wojskiem, której już nie zdążył wykorzystać.
Ciało zmarłego w Sokołówce pod Brodami hetmana przewieziono do Warszawy, gdzie odbyły się państwowe uroczystości pogrzebowe, a następnie do Czarncy, gdzie został pochowany w krypcie kościoła. Po latach jego prochy złożono w sarkofagu wykonanym z czerwonego piaskowca umieszczonym w prezbiterium. W dziewiętnastym wieku przy wschodniej ścianie świątyni dobudowano kaplicę z pamiątkowym ołtarzem. Znajdują się w nim m.in.: obraz przedstawiający postać Czarnieckiego na ulubionym koniu, ikona Matki Bożej z Dzieciątkiem, pochodząca prawdopodobnie z jego ołtarza polowego oraz krzyż będący wotum ślubnym. W kościele można również zobaczyć marmurową chrzcielnicę z herbem Czarnieckich, pozłacany kielich podarowany na rzecz świątyni przez hetman po zakończeniu walk pod Smoleńskiem w czasie wojny z Rosją, a także oryginalne feretrony i ornaty używane podczas jego pogrzebu.
W związku z przeniesieniem prochów do nowego sarkofagu, a stało się to w 1935 roku, ogólnopolski komitet pragnący uczcić pamięć Stefana Czarnieckiego postanowił usypać w Czarncy kopiec, na wzór Kościuszkowskiego w Krakowie. Ostatecznie jednak do realizacji tego pomysłu nie doszło, a w jego miejsce zbudowano żywy pomnik pamięci, którym jest istniejąca do dnia dzisiejszego szkoła podstawowa. Ze względu na wybuch II wojny światowej do użytku oddana została dopiero dwa lata po wojnie. Jest to bardzo nowoczesny budynek, a jego dach ma kształt kopca. Jej patronem jest oczywiście Stefan Czarniecki.
Szkoła jest centrum kulturotwórczym regionu włoszczowskiego, a w 1979 roku powstała w niej Izba Pamięci przekształcona przed kilkunastu laty w Centrum Edukacji i Kultury im. Hetmana Stefana Czarnieckiego. Mieści się w pomieszczeniach poddasza o powierzchni kilkuset metrów kwadratowych. W ośmiu salach funkcjonuje de facto profesjonalne muzeum prezentujące kilkaset różnorodnych eksponatów związanych z patronem szkoły. Są wśród nich reprodukcje zbroi, broni, siedemnastowieczne ubiory damskie i męskie, dokumenty, mapy, książki i kopie najsłynniejszych obrazów związanych z karierą polityczną, wojskową i życiem prywatnym Czarnieckiego. Przewodnikami są przemili nauczyciele profesjonalnie omawiający przedstawiane w muzeum eksponaty.
Przed budynkiem stoi kilkumetrowej wysokości pomnik hetmana trzymającego buławę w wyciągniętej do przodu prawej ręce. Powstał z inicjatywy ogólnopolskiego społecznego Towarzystwa Pamięci Hetmana Stefana Czarnieckiego. Instytucja ta doprowadziła do ustawienia przy wszystkich drogach wjazdowych do wsi tablic zapraszających gości do zwiedzania miejsc pamięci poświęconych hetmanowi.
Tekst. i fot. Ewa i Bogumił Liszewscy
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze