Reklama

Przed groźbą zamknięcia

30/09/2004 17:40
Do końca tygodnia personel oddziału dziecięcego Szpitala Miejskiego w Płocku ma czas na przygotowanie propozycji gwarantujących jego dalsze funkcjonowanie. Dyrektor szpitala zapowiada, że jeśli nie uda się zwiększyć dochodów deficytowego oddziału, to zostanie on zamknięty. W rozmowach z załogą zaproponowano cięcia kosztów i zwiększenie dochodów. 19-osobowy personel nie ukrywa, że obydwa rozwiązania w obecnej sytuacji nie mają racji bytu. Obecnie na oddziale, który ma dwadzieścia dziewięć łóżek, pracuje trzech lekarzy i szesnaście pielęgniarek. – Nie można mówić o przerostach kadrowych. I tak przy 90 – 95 % dzieci są rodzice. W innym przypadku pielęgniarki nie byłyby w stanie sobie poradzić z pracą. Szczerze mówiąc, nie chcę myśleć o sytuacji, że na dyżurze lekarz musiałby zostać z jedną czy dwoma pielęgniarkami. Według zapowiedzi dyrektora, w przypadku zamknięcia oddziału personel średni i niższy byłby przesunięty do pracy na innych oddziałach. Co do lekarzy, to nie było jasnych deklaracji – mówił doktor Jarosław Steckiewicz, pełniący obowiązki ordynatora.
Co do możliwości zwiększenia dochodów, to wszystko jest uzależnione od decyzji Narodowego Funduszu Zdrowia i przygotowanie oferty z usługami ponadstandardowymi. Ale na skorzystanie z tej oferty stać będzie tylko zamożnych pacjentów. Decyzja ma zapaść pod koniec bieżącego tygodnia. Jeśli potwierdziłby się najgorszy scenariusz, to opiekę dla najmłodszych pacjentów z Płocka i okolic świadczyłby tylko szpital wojewódzki dysponujący trzydziestoma łóżkami.
rad
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości