Reklama

Nie milknie sprawa „Bohaterów UPA”. Płoccy radni PiS proponują wysłanie listu protestacyjnego

„Jako Rada Miasta Płocka stanowczo potępiamy decyzję prezydenta Wołodymyra Zelenskiego o nadaniu imienia „Bohaterów UPA” Samodzielnemu Centrum Operacji „Północ” Sił Operacji Sił Zbrojnych Ukrainy” – tak zaczyna się list protestacyjny, który wpłynął do przewodniczącego Rady Miasta Płocka, Artura Jaroszewskiego.

List, o ile zostałby przyjęty, wpierw trafi do rąk Andrzeja Nowakowskiego, a dalej miałby zostać skierowany do właściwego adresata – władz Żytomierza (Żytomierz jest miastem partnerskim Płocka). Liczą na docelowe przekazanie treści władzom centralnym Ukrainy.

Od strony formalnej...

Radni z klubu Prawa i Sprawiedliwości wnieśli do przewodniczącego Rady Miasta Płocka o dołączenie do porządku obrad na najbliższej, czerwcowej sesji projektu uchwały w sprawie przyjęcia stanowiska radnych. Wspomniane stanowisko miałoby dotyczyć listu protestacyjnego i działania prezydenta Płocka w związku z decyzją Wołodymyra Zelenskiego o nadaniu imienia „Bohaterów UPA” Samodzielnemu Centrum Operacji „Północ” Sił Operacji Sił Zbrojnych Ukrainy.

Reklama

Radni tłumaczą...

– Potępiamy wszelkie próby gloryfikacji zbrodniarzy z UPA, którzy w sposób bezwzględny i bestialski mordowali tysiące bezbronnych Polaków – podkreślają.

Zarazem przypominają aktywną pomoc Polaków w działania wspierające Ukrainę napadniętą przez reżim rosyjski; przyjmowanie uchodźców do domów, zbiórki i konwoje z pomocą humanitarną. – W obliczu trudnej rzeczywistości, w jakiej się znajdujemy, uważamy politykę historyczną władz ukraińskich za skandaliczną i niedopuszczalną. Budowana na kłamstwie szkodzi relacjom polsko-ukraińskim i uwłacza pamięci ofiarom zbrodni banderowskich. Jako radni zwracamy się do prezydenta miasta Płocka Andrzeja Nowakowskiego z apelem o skierowanie oficjalnego listu protestacyjnego do władz Żytomierza, miasta partnerskiego Płocka – wyjaśnili radni z klubu PiS w Radzie Miasta Płocka.

Reklama

Radni PiS już sformułowali propozycje listu protestacyjnego

Radni załączyli także propozycję listu, w którym przypominają świadczoną pomoc przez Polaków, w tym Płocczan, po rosyjskiej napaści na Ukrainę.

– Ta pomoc trwa nieprzerwanie do dziś. (...) Był to i nadal jest ogromny dar Narodu Polskiego dla Narodu Ukraińskiego. Pomoc ta wiąże się z gigantycznymi wydatkami środków publicznych oraz konsekwencjami gospodarczymi, takimi jak inflacja, która dotyka cale nasze społeczeństwo, a zwłaszcza osoby najuboższe – napisali radni.

Kontynuują: – W obliczu tych faktów – ogromnej, bezinteresownej pomocy udzielanej przez Polaków bliźnim w potrzebie – decyzję Prezydenta Wołodymyra Zelenskiego o nadaniu imienia „Bohaterów UPA” Samodzielnemu Centrum Operacji „Północ” Sił Operacji Sił Zbrojnych Ukrainy, uważamy za niewyobrażalnie haniebną i głęboko uwłaczającą. Stanowi ona gloryfikację sprawców zbrodni na Narodzie Polskim – katów, bandytów, morderców, gwałcicieli i grabieżców – których działania doprowadziły do bestialskich mordów, tortur i gwałtów dokonywanych przez oddziały UPA. Polacy doświadczyli zaplanowanej eksterminacji, niosącej niewyobrażalne cierpienie i ból. To ludobójstwo, o którym pamiętamy i którego nigdy nie zapomnimy. Pozostaje ono jedną z najbardziej bolesnych i niezabliźnionych kart naszej wspólnej historii. Do dziś nie udało się uzyskać zgody na ekshumację wszystkich ofiar Rzezi Wołyńskiej, a wielu pomordowanych nadal nie może spocząć w poświęconej ziemi. Dlatego składamy swój zdecydowany sprzeciw i potępiamy nieludzką gloryfikację upowskich zbrodniarzy i rzeźników odpowiedzialnych za śmierć niemowląt, dzieci, kobiet i starców – bezbronnych przedstawicieli Narodu Polskiego.

Reklama

Dodali, że liczą na zrozumienie w mieście partnerskim Płocka i apelują o przekazanie apelu dalej, do władz centralnych Ukrainy. – Mamy nadzieję, że odnajdą one w sobie odrobinę człowieczeństw, empatii i zrozumienia oraz wycofają się z tych uwłaczających nam, dzielących nasze narody, decyzji godzących wprost w nasze polskie, jak widać zbyt dobre, serca – zakończyli radni swoją propozycję listu protestacyjnego.

Trwają już przedsesyjne komisje merytoryczne. Sprawa listu pojawiła się już w punktach dotyczących omówienia projektów uchwał na najbliższą sesję 25 czerwca podczas czterech najbliższych posiedzeń: komisji edukacji, zdrowia i polityki społecznej; gospodarki komunalnej; inwestycji, rozwoju i bezpieczeństwa miasta; skarbu, budżetu i gospodarki finansowej.

Reklama

Prezydent Płocka: Mam nadzieję na załatwienie sprawy przez władze państwowe

Decyzja prezydenta Zelenskiego spowodowała, że powróciła również sprawa powiewającej na maszcie na Starym Rynku w Płocku flagi Ukrainy.

Prezydent Płocka podkreślał „bohaterską walkę” Ukraińców z wojskami Putina w obronie swojej niepodległości, a także wolności Polski i całej Europy. Jednocześnie zaznaczył, że drogą do bezpiecznej przyszłości jest budowa dobrych relacji między Polską a Ukrainą, co wymaga wzajemnego zaufania i zmierzenia się z trudną historią.

– Decyzja prezydenta Wołodymyra Zelenskiego nadająca jednostce wojskowej imię „bohaterów UPA” zasługuje na potępienie. Nie godzimy się na to żeby formacja, która dokonała zbrodni na polskiej ludności na Wołyniu, była wynoszona na sztandary. Mam nadzieję na załatwienie tej sprawy przez władze państwowe. I takie starania, jak wiemy, są podejmowane – Andrzej Nowakowski odpisał Wioletcie Kulpie, posłance PiS, w odpowiedzi na jej żądanie zdjęcia ukraińskiej flagi z masztu.

Reklama

Równocześnie prezydent Płocka wskazywał, że od państwa ukraińskiego należy domagać się prawdy o ludobójstwie dokonanym na Polakach, godnego pochowania ofiar oraz potępienia sprawców zbrodni. Ponadto „dzięki twardemu stanowisku i rozmowom prowadzonym przez rząd Donalda Tuska w 2025 r. zaczęły się ekshumacje ofiar rzezi wołyńskiej”.

 

Ukraiński minister wzywa do dialogu

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha wskazał, że ostatnie lata upłynęły „na konstruktywnym dialogu na sporne tematy historyczne”, odblokowano ekshumacje, odbyły się ponowne pochówki ofiar, co jest „podejściem opartym na szacunku, uznaniu i uczciwości”. Dodał, że „eskalacja napięć między Ukrainą a Polską nie przynosi korzyści ani Ukraińcom, ani Polakom”. Twierdził, że nazwanie tak pododdziału było wyborem żołnierzy i nie miało „antypolskich intencji”, chodziło o „upamiętnienie tych, którzy wiele lat temu również walczyli przeciw imperialnej Moskwie, bolszewicko-komunistycznej okupacji i represjom”

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości