Reklama

Płock. Felieton - Jerzy Ogonowski. "Święto futbolu"

Felieton Jerzy Ogonowski. Tygodnik Płocki

Od czterech dni świat żyje doniesieniami z Ameryki. Nie o urodzinach prezydenta USA ani ogłoszonym przez niego z tej okazji zawieszeniu broni w konflikcie z Iranem będzie mowa, ale o dziedzinie życia „najważniejszej z nieważnych”, czyli mistrzostwach świata w piłce nożnej. Uff! W naszym pięknym kraju, a w każdym razie w mediach, bo jak to wygląda w, tu pozwolę sobie na cytat z wieszcza, nocnych rodaków rozmowach, trudno powiedzieć, nie znam najnowszych badań. Nic dziwnego, skoro nas tam nie ma! Ostatni raz taka przykra sytuacja miała miejsce dwanaście lat temu, kiedy to nie dane było reprezentacji naszego pięknego i zsłużonego dla historii futbolu kraju, w końcu mamy w dorobku dwa medale mistrzostw świata, uczestniczyć w edycji rozgrywanej w kraju, w którym fubol jest religią, czyli Brazylii. 

Oczywiście prawdziwy kibic najważniejszego wydarzenia czterolecia w swojej ulubionej dyscyplinie sportu zignorować nie może, toteż obejrzałem mecz otwarcia. Wrażenia? Tu najlepiej byłoby zapisać tekst na dysku i wyłączyć komputer, ale miejsce w „w numerze” przeznaczone na niego nie może pozostać puste. Cóż, spełniły się prognozy, które wygłosiłem w jednym z felietonów jakiś czas temu. Rozdmuchanie przez działaczy FIFA najważniejszej imprezy czterolecia do czterdziestu ośmiu drużyn przy założeniu, że to metoda na popularyzację futbolu musi się skończyć znaczącym obniżeniem poziomu wielu spotkań. I tak się pechowo (?) zdarzyło, że potwierdzenie tej tezy przyniósł już mecz otwarcia! Nawet laik w sprawach futbolu musiał odczuć, że „widowisko” które przychodzi mu oglądać to nie jest spektakl z najwyższe półki. Że część „aktorów” biegających po boisku nie dorosło nawet do przysłowiowego trzymania halabardy, o głównych rolach w przedstawieniu premierowym nie wspominając! Wiem, to los wyznaczył uczestników meczu otwarcia, ale czasem trzeba, przewidując możliwy rozwój wypadków, trochę temu losowi pomóc…

Reklama

Mecz Niemcy – Curacao na szczęście sobie darowałem. 

Cóż, futbol to nie tylko sport, ale i biznes! Wielki futbol to wielki biznes! A że ludzie, którzy w tym biznesie „robią” traktują tę wielkość dosłownie? Bo przecież nie tylko Mundial puchnie w oczach. W 1930 roku w turnieju brało udział 13 drużyn, od 1954 do 1978 roku liczba uczestników wynosiła 16, od  1982 do1994 - 24 drużyny, a od 1998 do 2022 – 32. A na stole był też pomysł turnieju z udziałem 64 zespołów! Wcześniej ten eksperyment przetestowano w rozrywkach klubowych pucharów europjskich…

Reklama

Tyle że możliwości czasowe kibica nie rosną wraz z liczbą meczów do „zaliczenia”. On oczekuje jakości, nie kasy! Złośliwcy powiedzą, że ten cel został w części osiągnięty. Naszych na mistrzostwach nie ma... 

 

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości