Do jednej z hurtowni w Płocku zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako funkcjonariusz CBŚP i poinformował, że firma jest obserwowana przez przestępców, którzy chcą dokonać napadu. Aby uwiarygodnić historię, fałszywy funkcjonariusz CBŚP nie rozłączając się z pracownikiem firmy, przekierował połączenie na fikcyjną komendę policji.
Były już oszustwa metodą na wnuczka, ale po szeroko zakrojonej akcji policji i informowaniu seniorów o sposobach naciągania na pieniądze, sami seniorzy zaczęli zgłaszać się na komendę, by opowiedzieć o kontaktach z oszustami. Do drzwi pukali już „pracownicy” instytucji państwowych, a nawet mundurowych, próbujących wyłudzić trzymane w domu pieniądze, ale i tu szybko wydało się, że nie ma takich procedur i nikt do domu nie przychodzi po oszczędności, by zapobiec popełnieniu przestępstwa.
Ponieważ seniorzy są już mocno wyczuleni na różne, często modyfikowane metody wyłudzenia pieniędzy, oszuści postanowili spróbować naciągnąć przedsiębiorców. Sposób jest prosty: do firmy dzwoni mężczyzna i przedstawia się jako funkcjonariusz CBŚP, a żeby uwiarygodnić swoją legendę, nie rozłączając się z firmą, przekierowuje rozmowę na komendę policji, oczywiście fikcyjną.
Na początku rozmowy oszust pyta, czy w firmie są jakieś pieniądze, a gdy uzyska pozytywną informację, poleca przekazać sobie sejf z pieniędzmi, w celu – jak twierdzi – zabezpieczenia.
Taki właśnie przypadek miał miejsce w Płocku. Pracownik firmy wyniósł sejf z pieniędzmi i przekazał go fałszywemu funkcjonariuszowi CBŚP. Podczas przekazywania sejfu pracownik został poinformowany, że nie może wracać do firmy, gdyż jest obserwowany przez przestępców, którzy są bezwzględni, i gdy wróci, może stracić życie, dlatego powinien odjechać jak najdalej od firmy i absolutnie nie może się zatrzymywać.
[ads1]
Może trudno w to uwierzyć, ale w opisywanym przypadku pracownik firmy dał się nabrać oszustom, a straty wynikłe ze zdarzenia to kilkadziesiąt tysięcy złotych. Szanse na odzyskanie pieniędzy z sejfu są niewielkie.
W związku z tym zdarzeniem policjanci po raz kolejny przypominają: żaden funkcjonariusz policji, CBŚP czy też innej instytucji zajmującej się ściganiem przestępców nie poprosi o przekazanie pieniędzy w celu ich zabezpieczenia lub do jakiegokolwiek innego celu.
Policjanci nigdy nie zabierają pieniędzy, aby w ten sposób zatrzymać przestępców. Każda prośba o przekazanie pieniędzy, w związku z jakąkolwiek sytuacją, czy to wypadku zatrzymania przestępców, natychmiastowej pomocy obcej osobie czy pożyczki pod zastaw walizki z dolarami lub inną walutą – nie jest metodą mieszczącą się w procedurach służb mundurowych. Każda taka prośba kierowana przez osobę, której nie znamy, to próba oszustwa.
Nigdy nie należy wierzyć w kontakt z policją, jeżeli rozmówca przez telefon mówi: „proszę się nie rozłączać i wybrać numer policji”. Takie działanie pozwala na przekierowanie rozmowy do innego oszusta, a nie na policję. Po odebraniu telefonu z informacjami o napadzie, obserwacji mieszkania czy też firmy przez przestępców, bezwzględnie należy się rozłączyć i poinformować o tym funkcjonariusza. Po odebraniu informacji o wypadku, w którym uczestniczyła osoba najbliższa i w związku z tym potrzebne są natychmiast pieniądze, należy tę informację bezwzględnie sprawdzić, najlepiej dzwoniąc właśnie do tej osoby. To najskuteczniejszy sposób, by nie zostać oszukanym, a co gorsza – pozbawionym gotówki.
Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze