We wtorek 20 lipca przyjechały lawety i zabrały samochody Renault z płockiego salonu. Stoi teraz opustoszały. Do redakcji rozdzwoniły się telefony klientów, martwiących się tą dziwną sytuacją i czekających ich wkrótce obowiązkowe przeglądy techniczne. – Co się stało i kto nam pomoże? – pytają.
– Otrzymywaliśmy wiele niepokojących sygnałów od klientów z płockich salonów Renault. Łączą nas z płockim koncesjonerem, będącym osobną jednostką gospodarczą obustronne umowy i jesteśmy w trakcie weryfikacji zaistniałej sytuacji – przekonuje Eliza Kruszewska, rzecznik prasowy Renault Polska.
Samochody zniknęły, bo w banku odkryto niespłacone umowy kredytowe. Auta nie są własnością płockich salonów, więc w pierwszej kolejności prawnie je zabrano.
– W trosce o poszczególnych klientów, zwłaszcza tych którzy wpłacili zaliczki na auta, bądź czekają na karty pojazdów, Renault Polska prosi o zgłaszanie wszelkich problemów do Działu Obsługi Klienta pod numer (022) 575-99-99.
Współwłaścicielka płockiego salonu Renault, spółki z ograniczoną odpowiedzialnością przyznaje, że nie spełniała standardów finansowych, wynikających z umowy z Renault Polska. Płockiej firmie wypowiedziano koncesję. Pozostała jeszcze autoryzacja. Salon może jeszcze prowadzić naprawy, ale nie gwarancyjne. Klienci odsyłani są do najbliższego punktu do Włocławka.
– Co dalej będzie, nie wiem, bo to już jest w gestii Renault Polska. Zapewne będą chcieli, aby w Płocku był salon tej firmy i przy okazji obsługa tych samochodów. Ze swojej strony starałam się o kredyt. Wszystko było na dobrej drodze, ale nie wyszło. Może zabrakło „twardej ręki” w zarządzaniu – twierdzi Jolanta Machowska. Wraz z mężem od 12 lat sprzedawali samochody. Wcześniej prowadzili zakład blacharsko - lakierniczy.
BeeS
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze