Reklama

Były i zniknęły

05/08/2004 16:32
We wtorek 20 lipca przyjechały lawety i zabrały samochody Renault z płockiego salonu. Stoi teraz opustoszały. Do redakcji rozdzwoniły się telefony klientów, martwiących się tą dziwną sytuacją i czekających ich wkrótce obowiązkowe przeglądy techniczne. – Co się stało i kto nam pomoże? – pytają.
– Otrzymywaliśmy wiele niepokojących sygnałów od klientów z płockich salonów Renault. Łączą nas z płockim koncesjonerem, będącym osobną jednostką gospodarczą obustronne umowy i jesteśmy w trakcie weryfikacji zaistniałej sytuacji – przekonuje Eliza Kruszewska, rzecznik prasowy Renault Polska.
Samochody zniknęły, bo w banku odkryto niespłacone umowy kredytowe. Auta nie są własnością płockich salonów, więc w pierwszej kolejności prawnie je zabrano.

– W trosce o poszczególnych klientów, zwłaszcza tych którzy wpłacili zaliczki na auta, bądź czekają na karty pojazdów, Renault Polska prosi o zgłaszanie wszelkich problemów do Działu Obsługi Klienta pod numer (022) 575-99-99.
Współwłaścicielka płockiego salonu Renault, spółki z ograniczoną odpowiedzialnością przyznaje, że nie spełniała standardów finansowych, wynikających z umowy z Renault Polska. Płockiej firmie wypowiedziano koncesję. Pozostała jeszcze autoryzacja. Salon może jeszcze prowadzić naprawy, ale nie gwarancyjne. Klienci odsyłani są do najbliższego punktu do Włocławka.
– Co dalej będzie, nie wiem, bo to już jest w gestii Renault Polska. Zapewne będą chcieli, aby w Płocku był salon tej firmy i przy okazji obsługa tych samochodów. Ze swojej strony starałam się o kredyt. Wszystko było na dobrej drodze, ale nie wyszło. Może zabrakło „twardej ręki” w zarządzaniu – twierdzi Jolanta Machowska. Wraz z mężem od 12 lat sprzedawali samochody. Wcześniej prowadzili zakład blacharsko - lakierniczy.
BeeS
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości