Szukacie letnich atrakcji idealnych na upalne dni? Obowiązkowo odwiedźcie ośrodek „Zacisze Bis” w Koszelówce. Na Jeziorze Zdworskim wyrósł niedawno ogromny, kolorowy dmuchaniec. Nie myślcie jednak, że to tylko zabawka dla dzieci.
Wchodzi się na niego wprost z plaży. Wcześniej każdy obowiązkowo musi założyć kapok. Dzieci do lat 8 wpuszczane są tylko pod opieką dorosłych. A potem to już tylko zabawa na zjeżdżalniach, równoważniach i innych zmyślnych przeszkodach. Przydaje się tu nie tylko równowaga, ale też spryt. Dzieci to uwielbiają, a dorośli - korzystając z tej atrakcji - odkrywają w sobie dziecięcą radość.
Wodny plac zabaw w Koszelówce szybko stał się hitem. To znak, że brakuje w okolicy oferty, dającej dodatkowe atrakcje, poza typowym wygrzewaniem się na kocyku na plaży nad jeziorem. I dobrze, że są takie inicjatywy.
Jednorazowo na tym placu zabaw bawić się może 60 osób. Co godzinę przewidziana jest zmiana kolejnej tury. Chętnych nie brakuje. To idealna zabawa w wakacyjne, upalne dni. Cieszy fakt, że jest dostępna nie tylko od święta.
– To nowość w naszym ośrodku. Zapraszamy nie tylko w weekendy, ale też w środku tygodnia, wtedy też bilety wstępu są o połowę tańsze niż w sobotę i w niedzielę – mówi Krzysztof Kaźmierczak, szef ośrodka wczasowego „Zacisze Bis” w Koszelówce.
Obiekt dostępny będzie przez całe wakacje. Jedyne ograniczenie to brzydka pogoda, kiedy wypoczynek w wodzie nie jest wskazany. Wtedy z wodnego placu zabaw spuszczane jest powietrze.
Dodajmy, że „Zacisze Bis” zapewnia też wiele innych form aktywnego wypoczynku nad wodą. Jest się gdzie pobawić i zrelaksować. Nic dziwnego, że chętnie tu zaglądają rodziny z dziećmi, jak i grupy znajomych. Urokliwie położona plaża, czysty piasek i czysta woda... Na kąpielisku dyżurują ratownicy. Na dzieci czeka kolorowy plac zabaw. W sezonie wakacyjnym działa wypożyczalnia sprzętu wodnego. Można więc wybrać się na wycieczkę po Jeziorze Zdworskim rowerem wodnym, kajakiem czy też łódką.
– W sezonie zaglądają do nas nie tylko mieszkańcy pobliskich miejscowości. Co roku wypoczywają u nas goście z Łodzi, Warszawy, a także z dalszych zakątków Polski – dowiadujemy się w ośrodku.
Organizowane są tutaj zorganizowane turnusy wypoczynkowe, co nie oznacza, że przyjeżdżając tutaj nie znajdziemy wolnego miejsca noclegowego. Dostępne jest bowiem pole kempingowe. Płocczanie przyjeżdżają do Koszelówki zazwyczaj na kilka godzin, by aktywnie odpocząć nad wodą, albo wpadają na smażoną rybkę. Ostatnio w menu króluje tzw. decha z rybą i decha z kurczakiem. Na okrągłej, obrotowej tacy serwowane są frytki, pieczone ziemniaki, ryby, bądź kurczak. a do tego obowiązkowo sosy. Jest więc atrakcyjnie i pysznie w Koszelówce.
BeeS
fot. archiwum "Zacisze Bis"
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Stanowczo odradzam zabawę na owym placu zabaw. Miejsce to nie jest bezpieczne dla małych dzieci. To, co wczoraj przeżyłam, to jakiś dramat, nie życzę żadnemu rodzicowi. Kamizelki ratunkowe nie spełniają swojej roli. Zapięcia się nie trzymały, dziecko prawie się z niej wyślizgnęło dołem. Dmuchane elementy rozpływają się, tworząc szczeliny, w które dziecko wpada i z łatwością może dojść do wpłynięcia dziecka pod spód. Żaden z małoletnich "ratowników" nawet nie zauważa braku dziecka. Liczy się kasa, a nie bezpieczeństwo. Uprzedzając -nie jestem nadgorliwą mamuśką, ale to, co wczoraj przeżyliśmy, będę miała przed oczyma do końca życia. Mam nadzieję, że ktoś się tym zajmie, nim dojdzie do tragedii!
Stanowczo odradzam zabawę na owym placu zabaw. Miejsce to nie jest bezpieczne dla małych dzieci. To, co wczoraj przeżyłam, to jakiś dramat, nie życzę żadnemu rodzicowi. Kamizelki ratunkowe nie spełniają swojej roli. Zapięcia się nie trzymały, dziecko prawie się z niej wyślizgnęło dołem. Dmuchane elementy rozpływają się, tworząc szczeliny, w które dziecko wpada i z łatwością może dojść do wpłynięcia dziecka pod spód. Żaden z małoletnich "ratowników" nawet nie zauważa braku dziecka. Liczy się kasa, a nie bezpieczeństwo. Uprzedzając -nie jestem nadgorliwą mamuśką, ale to, co wczoraj przeżyliśmy, będę miała przed oczyma do końca życia. Mam nadzieję, że ktoś się tym zajmie, nim dojdzie do tragedii!