Od wielu miesięcy przejeżdżający ul. Kilińskiego obok siedziby popularnej Siedemdziesiątki, czyli Zespołu Szkół Technicznych widzą przede wszystkim plac budowy. O zakończonych, aktualnie realizowanych i planowanych inwestycjach z dyrektorem Zespołu Szkół Technicznych „Siedemdziesiątka” rozmawia Jerzy Ogonowski.
Panie Dyrektorze, czy możemy cofnąć się w czasie i powiedzieć, kiedy ta akcja remontowa się zaczęła?
Początek tego procesu to rok 2024, kiedy to nastąpił rozdział kanalizacji deszczowej i sanitarnej. Firma odwodniła teren szkolny, zbudowała zbiorniki retencyjne, dzięki temu nie mamy obaw, że szkoła będzie zalewana podczas nawałnic. I po tym czasie nastąpiła rozbudowa szkoły, czyli termomodernizacja obejmująca wymianę okien, poszycia dachowego z izolacją termiczną, fotowoltaikę, nową elewację. Ten etap jeszcze trwa. Dobudowywana jest klatka schodowa z windą, z dostosowaniem dla osób ze specjalnymi potrzebami, doszła też sala gimnastyczna, tam wymieniana jest instalacja centralnego ogrzewania, wentylacja, wszystkie okna. Ten etap ma się niebawem zakończyć. Liczę na to, że 1 września wejdziemy już nowym wejściem.
Jesteśmy równocześnie w trakcie prac projektowych nad rozbudową warsztatów, modernizacją spawalni, pracowni samochodowej i stolarni. Spawalnia otrzyma nowy budynek, w którym będą pracownie spawalnicze z wyposażeniem, m.in. ramię robota spawalniczego, będą też nowe pracownie komputerowe. Może uda się zakupić symulator i urządzenia spawalnicze. Kolejny etap to remont pracowni samochodowej, powiększonej przez adaptację obecnych garaży. Zostanie zakupiona ścieżka diagnostyczna, urządzenia do geometrii kół i inne elementy potrzebne do nauki i do egzaminowania, bo chcemy też zostać ośrodkiem egzaminowania kierowców. Projekt stolarni przewiduje powiększenie i zakup nowoczesnych, mniej energochłonnych urządzeń, jak na przykład ploter, frezarka CNC i okleiniarka półautomatyczna. Planujemy jesienią zakup nowego samochodu do nauki jazdy, bo chcemy otworzyć szkolny ośrodek szkolenia kierowców. Jest to wymagane w podstawie programowej kształcenia techników i mechaników samochodowych oraz techników elektromobilności. Trwają też prace projektowe nad nadbudową jednej kondygnacji internatu, co poprawi warunki bytowe uczniów, znikną pokoje czteroosobowe. Mam nadzieję, że do końca roku 2028 te plany zrealizujemy!
Baza się rozbudowuje, również w sensie ilościowym. Przy obecnej sytuacji demograficznej nie ma zagrożenia brakiem liczby uczniów potrzebnych do jej wykorzystania?
To jest z tyłu głowy, w tym roku płockie szkoły podstawowe opuściło 100 uczniów więcej niż w roku poprzednim. W przyszłym roku prawdopodobnie ta liczba się zwiększy, a kolejnych latach trochę spadnie, ale przez najbliższe siedem–osiem lat poziom będzie podobny. Na razie jest bezpiecznie, ale te wszystkie działania podejmujemy po to, żeby uczyć zgodnie z tym, co jest w przemyśle, a nie tym, co należy do historii.
Był okres braku chętnych do zawodu stolarza. Czy on minął?
To jest taki paradoks, stolarze i ślusarze. Zawody bardzo poszukiwane na rynku. Szczególnie zawód ślusarza, który łączy w sobie specjalność mechanika montera, operatora obrabiarek skrawających i dodatkowo uzyskiwane kwalifikacje spawacza. Problemem jest mała popularność szkół branżowych, w których uczeń ma trzy lata nauki, mniej przedmiotów niż w technikum, jest lepiej przygotowany do pracy, bo ma więcej zajęć praktycznych. A po ukończeniu dwuletniej szkoły II stopnia uzyskuje tytuł technika. Trzeba odczarować trochę szkoły branżowe.
I na koniec sprawa finansów. Te inwestycje są w całości finansowane prze organ prowadzący?
Tak, przez urząd miasta, przy czym 80 procent to środki z KPO. Z tego źródła otrzymaliśmy też dużo sprzętu elektronicznego, już po zakończeniu roku szkolnego odebraliśmy laptopy do trzech pracowni komputerowych, które od września zastąpią stary sprzęt.
Dziękuję za rozmowę!
Fot. ZST Płock
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze