„Miasteczko bajka” – tak według Ryszarda Karuzo, autora przewodnika „Tykocin – perła Podlasia”, określiła to miasto Agnieszka Osiecka. Rzeczywiście, w tej uroczej, pełnej ciepła miejscowości, położonej w zachodniej części województwa podlaskiego, wyczuwalny jest bajkowy klimat przeszłości. Takiego charakteru nadają miastu pięknie odrestaurowane barokowe budowle, spotykane tutaj niemal na każdym kroku.
Historia miasta
Historia miasta sięga dwunastego wieku. Istniał wówczas drewniany gród obronny wraz z zamieszkałym podgrodziem. Mieszkańcy tego osiedla w trzynastym wieku przenieśli się w bezpośrednie sąsiedztwo Narwi, ponieważ spławna wówczas rzeka umożliwiała transport towarów i rybołówstwo. Zlokalizowany był w odległości dwóch kilometrów na południe od obecnego centrum miasta.
Prawa miejskie Tykocin otrzymał w 1425 roku od księcia mazowieckiego Janusza I Starszego. Starostą był wówczas Piotr z Gumowa. W tym też roku książę Witold przyłączył miasto do Wielkiego Księstwa Litewskiego i stało się własnością rodu Gasztołdów. To wówczas marszałek dworu wielkoksiążęcego Jan Gasztołd ufundował i uposażył kościół pw. Trójcy Świętej, św. Anny i św. Mikołaja. Najprawdopodobniej za jego życia powstał drewniany gród na prawym brzegu Narwi, który spłonął pod koniec lat dwudziestych szesnastego wieku w wyniku walk Gasztołdów z konkurencyjnym rodem Radziwiłłów.
Pod koniec piętnastego wieku syn Jana Gasztołda ufundował obok drewnianej warowni klasztor bernardynów, a przy nim kościół pw. Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny. W 1522 roku Olbracht Gasztołd sprowadził do miasta Żydów. W 1559 roku powstała cerkiew oraz dzielnica wschodnia zwana Nowym Miastem, która posiadała handlowy rynek.
Po wygaśnięciu rodu Gasztołdów miasto stało się własnością królewską. W 1564 roku przy południowej pierzei rynku rozpoczęła pracę mennica, działająca do 1572 roku. Przez Tykocin biegł ważny szlak z Krakowa i Poznania do Wilna, zwany Traktem Witoldowym. Zygmunt August cenił sobie bezpieczeństwo Tykocina oraz dogodne położenie w połowie drogi między Koroną a Litwą. Nakazał budowę zamku obronnego na prawym brzegu Narwi.
Zamek obronny
Budowla na rzucie nieregularnego czworoboku, z czterema flankującymi basztami w każdym z naroży, wybudowana została pod kierownictwem Hioba Bretfusa w latach 1549 – 1575. W tym czasie funkcję zarządcy twierdzy i starostwo tykocińskie piastował Łukasz Górnicki.
Mimo, że Zygmunt August szczególnie upodobał sobie pobliski Knyszyn, w którym znajdował się murowany zespół rezydencjonalno - obronny, to właśnie w tykocińskim zamku umieścił swój skarbiec, cenne tkaniny, dzieła sztuki oraz większość księgozbioru. Warownia pełniła także rolę zbrojowni (arsenału) dla północnej części Rzeczypospolitej. Zmagazynowano w niej kilkaset dział, ręczną broń palną i proch.
Na zamku odbyła się też msza pożegnalna za zmarłego w pobliskim Knyszynie króla Zygmunta Augusta. Stąd też orszak żałobny wyruszył do Krakowa.
W latach 1611 – 1632 król Zygmunt III Waza przystosował twierdzę do nowych metod walki, czyniąc z niej budowlę typu bastionowego. To wówczas przeniesiono do południowej części miasta klasztor bernardynów, który wcześniej znajdował się na prawym brzegu Narwi.
Powolny upadek warowni zapoczątkował potop szwedzki. Broniła się tutaj litewsko – szwedzka załoga przed wojskami konfederatów. To wówczas zmarł w zamku hetman Janusz Radziwiłł. Wydarzenie to uwiecznił Henryk Sienkiewicz w „Potopie”.
W 1660 roku zamek stał się własnością Stefana Czarnieckiego, najsłynniejszego bohatera wojny ze Szwedami. budowla nadal była uznawana za jedną z najpotężniejszych, nizinnych twierdz Rzeczypospolitej. Następnie stała się własnością rodu Branickich.
W kolejnych dziesięcioleciach zamek był niejednokrotnie oblegany. Został spalony podczas wojny domowej między zwolennikami króla Augusta II Sasa, a stronnikami króla Stanisława Leszczyńskiego. W końcu popadł w zupełną ruinę. Pod koniec osiemnastego wieku zaczęto pozyskiwać z niego materiały budowlane, wykorzystywane do budowy kościoła, klasztoru bernardynów i nowych dróg.
Pierwsze próby rewitalizacyjne nastąpiły w latach sześćdziesiątych dwudziestego wieku, lecz zabrakło funduszy na ich kontynuację. Dopiero na początku dwudziestego pierwszego wieku prywatny właściciel odbudował dużą część zamku na zarysie historycznych fundamentów.
Zrekonstruowano południowe skrzydło z dwoma basztami oraz skrzydło zachodnie, w którym mieszczą się sale muzealne, restauracja i hotel. Nadal trwa odbudowa części północnej. Pośrodku dziedzińca mieści się ocembrowana, zabytkowa studnia.
Zamek ponownie stał się wizytówką miasta. W jego murach i na pobliskim terenie odbywają się różne wydarzenia kulturalne. Co roku grupy rekonstrukcyjne odtwarzają bitwę stoczoną zimą 1657 roku między Polakami i Szwedami.
Miasto Tykocin odwiedziły takie znakomitości, jak: Stefan Batory, Zygmunt III Waza i Władysław IV Waza. Mieszkańcy Tykocina nigdy nie zatracili swojej polskości. Brali udział w powstaniach narodowych, a także w wojnie polsko - bolszewickiej. Po pierwszej wojnie światowej miasto włączono do odrodzonej Polski.
Pomnik Czarnieckiego
Równie cennym zabytkiem jest pomnik bohatera wojny polsko – szwedzkiej, hetmana Stefana Czarnieckiego. Statuę wystawił prawnuk hetmana, Jan Klemens Branicki.

Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego .
Tekst i fot.: Ewa i Bogumił Liszewscy
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Miasteczko bajka, bardzo ładnie to określła.
Byłam w Tykocinie. Piękny.
A ja urodziłem się w Tykocinie a mój syn w Płocku.
Miasteczko bajka, bardzo ładnie to określła.
Byłam w Tykocinie. Piękny.
A ja urodziłem się w Tykocinie a mój syn w Płocku.