– Wszystko zależy od tego, kto czego poszukuje i na co patrzy. Kogo bardziej przekonują emocje, a kogo zdrowy rozsądek – mówi Grzegorz Pawlicki. – My szukaliśmy ruiny, która nie byłaby bardzo kosztowna i którą powoli, na miarę możliwości finansowych, można by odbudowywać. Przekonało nas to śliczne otoczenie parkowe. Oglądaliśmy różne dwory w lepszym stanie, ale takich parków prawie nigdzie nie było. Gdy przyjechaliśmy tutaj, zobaczyliśmy nieprzebyty gąszcz krzaków i drzew. Przedzierając się przez zarośla, odkrywaliśmy wyjątkowe okazy i serca nam mocniej zabiły – wspomina profesor, właściciel parku i dworu w Sierakówku.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze