Felieton Wiesław Kopeć. Tygodnik Płocki
Za pierwszej swojej kadencji Donald Trump niechlubnie zapisał się w pamięci wielu Polaków, w tym polonii amerykańskiej, podpisując słynną ustawę oznaczoną kryptonimem „447”, w myśl której Departament Stanu naszego najważniejszego sojusznika zobowiązywał się do pilnego kontrolowania, czy wywiązujemy się jak należy z postanowień Konferencji Terezińskiej, w myśl której po blisko 80 latach od zakończenia II wojny światowej wciąż musimy „spłacać te żydowskie długi” (cytat z „Lalki” Prusa, gdyby się ktoś pytał) na sumę ponad 60 miliardów dolarów z tytułu tzw. „mienia bezdziedzicznego”, pozostawionego tu przez starszych braci w wierze, po których nie pozostał żaden dziedzic, a na które zyskowny skok zaplanowały żydowskie gangi rezydujące w Stanach Zjednoczonych i kto tam wie, gdzie jeszcze. Nie ma dla nich znaczenia, że wciąż jesteśmy krajem na dorobku, że niedomaga oświata, służba zdrowia, policja, wojsko. Kto wie, czy nie spłacamy tego, współfinansując wojnę na Ukrainie. Oczywiście Trump jako wielki miłośnik Polski i Polaków mógł zablokować tę niesprawiedliwą ustawę, ale tego nie zrobił, mimo usilnych próśb środowisk polonijnych. Trudno mu to wybaczyć, a kiedy się pamięta jeszcze, że w roli ambasadora swojego przepotężnego niegdyś kraju, którego świetność w ostatnich latach mocno przybladła, zainstalował w Warszawie tę szurniętą babę z bujną czupryną, to sympatia do niego jeszcze bardziej słabnie.
A mimo to środowiska prawicowe dostają spazmatycznych orgazmów na samo nazwisko Trumpa, licząc być może na to, że za te 60 miliardów spłacanych tak przykładnie, a kto wie, czy nie z nawiązką, pomoże zrekonstruować rząd w Warszawie, żeby nie dopuścić do sfinalizowania tych wszystkich rozliczeń starych nieudaczników, których się podjął rząd nowych nieudaczników, ale które na razie realizuje tak opieszale, jakby się czegoś obawiał. No cóż, pożyjemy, zobaczymy, jaki wpływ na losy naszego niedorozwiniętego wciąż bantustanu, skolonizowanego przez bogatszych i mądrzejszych, będzie miała druga kadencja 47. prezydenta USA, nowego pryncypała zarządzających Polską szlachciurów, którym się wydaje, że są wyłącznymi panami naszego życia i śmierci i mogą bez pytania nas o zdanie strącać rosyjskie rakiety nad Ukrainą w obronie majątków, jakie tam posiada rodzina 46. prezydenta USA. Z dwojga złego – żydofila i przeambitnej aborcjonistki i depopulacyjnej genderystki – lepszy pierwszy. Przynajmniej mniej głupot będzie się szerzyło po świecie. Chyba na czas pojęli to zwykli Amerykanie, stąd taki wynik, smutno musi być tylko papieżowi Franciszkowi, który tak kochał proaborcyjnego Bidena.
Korzyść z wyniku Trumpa polega też na tym, że zdemaskowane zostały te wszystkie demokratyczne instytucje (sondażownie i wolne media), które stoją na straży wolności słowa w najcudowniejszym ustroju politycznym w kosmosie, a tak naprawdę łżą jak najęte, nie za darmo oczywiście, tylko za pieniądze potężnych kapitalistycznych pryncypałów, którzy nie skąpią grosza na swe cele, wśród których wyróżnia się radykalna depopulacja świata poprzez popularyzację zachowań służących „zdrowiu reprodukcyjnemu”, które akurat na tym polega, żeby jak najskuteczniej przeszkodzić zapłodnieniu. Kamala miała w tym względzie rewolucyjne plany, podrasowane miliardami dolarów amerykańskich przedsiębiorców (może Kościół wreszcie zrozumie, gdzie kryje się jego największy przeciwnik), które zostały w porę zatrzymane. Pewnie nie na długo. Trump zresztą może nie dożyć inauguracji swojej drugiej kadencji, jak miał w ogóle nie dożyć wyborów. Do rozpoczęcia „naprawy naszego kraju”, którą zapowiada 47. prezydent USA, pozostały jeszcze pełne dwa miesiące. Siły, które zainwestowały w Kamalę miliardy, aby ten kraj psuć nadal, a wraz z nim Europę i Polskę, mogą próbować skutecznie mu w tym przeszkodzić. Mogą to równie skutecznie zrobić po rozpoczęciu kadencji. Tak więc zapowiadają się ciekawe czasy.
* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze