A więc mamy już piątą falę wyprodukowanego w Chinach w koprodukcji z Amerykanami straszliwego koronawirusa, którego nie da się niczym innym zwalczyć, tylko produktami firmy Pfizer. Te, choć nie chronią przed zarażeniem, sprzedają się znakomicie i wkrótce wyeliminują z rynku mniej zaradną konkurencję. Nie może być inaczej, skoro Cezary Pazura w promowaniu tych znakomitości dostał wsparcie od tak perfekcyjnego lobbysty jak papież Franciszek. Tymczasem wiele osób nawet nie zauważyło, kiedy czwarta fala przeszła w piątą. Dopiero przeniesienie administracji publicznej do pracy zdalnej, a za nią dzieci i młodzieży do nauki przez Internet pokazało, że sytuacja jest poważna, choć nadal dużo osób twierdzi, że wystarczy wyłączyć telewizor i nie ma pandemii. I mimo że prof. Kuna lamentuje, że za naukę zdalną będziemy jako społeczeństwo płacić całe dziesięciolecia, to jednak wielu uczniów i nauczycieli płockich szkół przyjęło wiadomość o pozostaniu w domu z nieukrywaną ulgą. A to dlatego, że w niektórych szkołach jest tak zimno, że dalsze przebywanie w słabo ogrzewanych budynkach przyniosłoby większe szkody niż koronawirus. Tę skandaliczną sprawę trzeba w końcu rozwiązać, bo ciągnie się od lat i hańbi odpowiedzialnych za stan płockiej oświaty.
A mówiąc o oświacie, warto przypomnieć, że w tych niesprzyjających warunkach trwa mozolne wdrażanie w szkołach średnich programu „nowej matury” wyprodukowanej przez PiS dla wzniesienia naszej młodzieży na wyżyny ducha i intelektu. Najpierw muszą Państwo wiedzieć, że Prawo i Sprawiedliwość sabotuje swoje własne zapowiedzi reformatorskie. Pamiętam, jak szumnie obiecywano, że pod rządami płomiennych patriotów „skończy się w szkołach z ogłupiającą testomanią”. Tymczasem z takiego na przykład języka polskiego w programie „starej matury” był tylko na poziomie podstawowym jeden tzw. „test czytania ze zrozumieniem” (tak, dla 19-latków!!!). W programie matury PiS-owskiej są dwa testy na poziomie podstawowym („test czytania ze zrozumieniem”, oczywiście pod inną nazwą, oraz „test z wiedzy o literaturze”), a także jeden test na poziomie rozszerzonym, czyli razem są trzy testy. To ja się pytam: jest teraz mniej czy więcej testów? A miało być mniej czy więcej? I dlaczego, drogie PiS-owskie kłamczuszki, robicie z ludzi durniów?
Czyżby to był element tak dumnie zapowiadanej przez ministra oświaty „edukacji klasycznej”? Zrobić z ludzi durniów i nazwać to „dobrą zmianą” albo „Nowym Ładem”? „Dobro” i „ład” bowiem to kluczowe pojęcia „edukacji klasycznej”. I cóż jeszcze w tej edukacji jest takie ważne? Głębia treści i doskonałość formy mają dać znakomity efekt kształceniowy. No to warto wiedzieć, że ta głębia sięga dziś tak doniosłych problemów jak ten, który roztrząsa się w tych osławionych testach: „jaką funkcję pełnią w tekście czasowniki w 1 os. liczby pojedynczej, a jaką w liczbie mnogiej”? Nie żartuję, tak właśnie jest. Z kolei w opublikowanych zadaniach z matury ustnej jeden ze znakomitych tematów dotyczy „literackiego obrazu Sądu Ostatecznego w „Apokalipsie” św. Jana”. Szkopuł w tym, że tego problemu nie ma w żadnym dostępnym na rynku podręczniku, a to może dlatego, że i w samej „Apokalipsie” na ten temat jest bardzo niewiele. W takich to zabawnych klimatach odbywa się kształcenie Państwa dzieci w czasach straszliwej pandemii. Wielu uczniów liczy już tylko na to, że pandemia jednak się nie skończy i dzięki temu władza zrezygnuje z tych znakomitych rozwiązań. Tym bardziej, że na horyzoncie ma już „Nowy Bełkot” dla wszystkich rodaków – obowiązkowy test na Covid w każdy poniedziałek (pomysł posła Piechy). A kto się nie przetestuje, ten płaci karę 12-15 tysięcy złotych, jeśli stanie się przyczyną zakażenia. Uchwalcie to, będziemy was sądzić kiedyś i za te skurwysyństwa!
Wiesław Kopeć
* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze