Reklama

Zapraszamy do Bądkowa Kościelnego i Sobowa

19/10/2011 08:30
Będąc w Brudzeniu, gdy w czasie zwiedzania starożytnego grodziska nasycimy oczy zmiennością kształtów pni drzew, konarów, docenimy piękno różnorodnych odcieni zieleni i brązów oraz przespacerujemy się po miejscowości, warto zajrzeć do leżącej tuż przy Brudzeniu wsi Bądkowo Kościelne.
Parafia w Bądkowie erygowana została około 1190 roku przez Wita z Chotela i podlegała biskupstwu płockiemu. W 1366 roku na prośbę plebana bądkowskiego Przybysława biskup płocki Mikołaj Sówka z Gulczewa z rodu Prawdziców odnowił zaginiony dokument erekcyjny parafii, potwierdzając znaczne uposażenie dziesięcinne i patronat biskupi. Warto wiedzieć, że była to pierwsza parafia na terenie obecnej gminy. Po jej założeniu dopiero około 1250 roku wzniesiony został z cegły w stylu późnoromańskim kościół w Rokiciu istniejący zresztą do dnia dzisiejszego. Legenda mówi, że zbudowano go za pieniądze pochodzące ze sprzedaży koni wyłapywanych w nadwiślańskich lasach. Kolejną parafią na terenie gminy Brudzeń była erygowana w pierwszej połowie XIV wieku parafia w Sikorzu; wreszcie kilkadziesiąt lat później (na przełomie XIV i XV wieku) powstały parafie – w Siecieniu i Sobowie.
W 1418 roku biskup Jan z Korzkwi uzyskał dla kościoła odpusty papieskie. Kiedy powstał pierwszy kościół, nie wiadomo – jednak z wizytacji, która odbyła się w parafii w 1597, możemy się dowiedzieć, że stał tam kościół pod wezwaniem św. Stefana z trzema ołtarzami. Co może być interesujące, w tamtych czasach Skrwa była rzeką sprawiającą okolicznym mieszkańcom dość spore problemy. Jak możemy się dowiedzieć czytając ocalone dokumenty z tamtych lat, w 1461 roku po erygowanu przez władze kościelne nowej parafii w Bożewie: „[biskup] zezwala tamże uczęszczać kmieciom z Bendorzyna, którzy z powodu okresowych wylewów rzeki Skrwy nie mogą bezpiecznie uczęszczać do kościoła parafialnego w Bądkowie Kościelnym”.
Niestety, jak to często bywało, kościół spłonął w 1641 roku, ale już w 1644 roku staraniem proboszcza ks. Macieja Płonczyńskiego, późniejszego dziekana dobrzyńskiego, wybudowano nowy. W 1778 r. Michał Jerzy Xsiążę Poniatowski, biskup płocki, przekazał prowadzenie parafii Zgromadzeniu Księży Misjonarzy św. Wincentego á Paulo. Warto wiedzieć, że zgromadzenie Księży Misjonarzy powstało we Francji w 1626 roku dzięki staraniom ks. Wincentego. Księża Misjonarze zajmowali się tam głoszeniem Ewangelii w wiejskich parafiach, uczeniem dzieci katechizmu oraz pomaganiem proboszczom, nie pobierając za to żadnych opłat (w tamtych czasach za kazania trzeba było płacić). Ksiądz Wincenty jako jeden z pierwszych rozpoczął także rekolekcje zamknięte dla ludzi świeckich – zarówno biednych, jak i bogatych. W listopadzie 1633 r. dzięki staraniom ks. Wincentego i Ludwiki de Marillac powstało stowarzyszenie zwane Siostrami Miłosierdzia. W chwili jego śmierci Siostry Miłosierdzia miały 51 domów, w 1700 r. 300 domów i ok. 1000 sióstr. Zajmowały się niechcianymi dziećmi, żebrakami, inwalidami i chorymi, więźniami oraz nieletnimi przestępcami. W 1729 papież Benedykt XIII ogłosił Wincentego a Paulo błogosławionym, a papież Klemens XII kanonizował go w roku 1737. W 1885r. św. Wincenty został ogłoszony przez papieża Leona XIII patronem dzieł miłosierdzia. Także w Polsce misjonarze św. Wincentego a Paulo, którzy przybyli do nas za czasów saskich, wykazywali się dużą aktywnością. Jak pisze w swej książce „Dzieje obyczajów w dawnej Polsce” Jan Bystroń: „(...) byli to surowi spowiednicy, odważni kaznodzieje, nikomu nie schlebiający wreszcie kierownicy tłumnych procesji…Reguła ich nie była surowa, ale przestrzegano jej ściśle, co zyskiwało zakonowi wielkie uznanie. Nie obejmowali oni kapelanij po dworach, często natomiast prowadzili seminaria dla kleryków świeckich…”
Misjonarze w 1781 r. rozpoczęli budowę obecnej świątyni (stąd świątynia parafialna do dziś nosi wezwanie św. Wincentego ŕ Paulo). Murowany, barokowy kościół ukończono w 1790 r., a konsekracji dokonał 7 września 1800 r. bp Onufry Szembek. Ok. 1867 r. wmurowano w wejściu głównym kościoła portal, który przeniesiono z przebudowywanego w tym czasie kościoła Benedyktynów w Płocku. Portal ten wykonany został ok. 1632 roku wg projektu Jana Baptysty Gisleniego, z marmuru chęcińskiego, a ufundowany został prawdopodobnie przez Zygmunta III lub Władysława IV. Na portalu możemy podziwiać herby biskupów płockich: Ostoję Marcina Szyszkowskiego, Snopek (wersja dynastyczna) Karola Ferdynanda Wazy i Nałęcz Jana Gembickiego. W środku Świątynia wyposażona jest w neogotycki ołtarz główny z rzeźbioną grupą Ukrzyżowania, ołtarze boczne są późnobarokowe. W 1926 roku murowaną dzwonnicę postawił właściciel Brudzenia ks. Józef Rościszewski, prawdopodobnie w tym też okresie powstało ogrodzenie kościoła. Jednostajne i w miarę spokojne życie mieszkańców przerywały burzliwe wydarzenia związane z naszą historią. Po drugim rozbiorze Polski obszar gminy znalazł się pod panowaniem pruskim, a później na skutek wojen napoleońskich i kongresu wiedeńskiego obszar gminy wszedł w skład Królestwa Polskiego znajdującego się pod władzą Rosji.
W 1863 r. wybuchło powstanie styczniowe. W przygotowaniach do wybuchu brało udział wielu miejscowych ziemian. Jeszcze przed jego wybuchem Teofil Ciołkowski, syn dziedzica z Winnicy i właściciel Bądkowa Jeziornego, próbował wzbudzać we włościaństwie polskiego ducha narodowego. W tym celu dla łatwiejszego komunikowania się z chłopami przywdziewał strój wieśniaczy agitując po okolicznych wsiach. Niestety, jak pokazała bitwa stoczona przez powstańców z Rosjanami na terenach pobliskiego Sikorza, agitacja ta na niewiele się zdała. Po bitwie większość powstańców dostała się do niewoli m.in. na skutek działań chłopów z okolicznych wiosek, którzy nie identyfikowali się z powstańcami. Kolejnym zdarzeniem, które wywołało głośne oburzenie, były czasy najazdu bolszewickiego na Polskę. W 1920 roku bolszewicy uprowadzili Stefana Różyckiego, właściciela ziemskiego z Bądkowa Jeziornego. Został on kilka dni później bestialsko zamordowany w Wieczfni pod Mławą razem z właścicielem Srebrnej Stanisławem Piwnickim. Zarówno Różyckiego, jak i wielu innych poległych upamiętnia pamiątkowa tablica, która w okresie Drugiej Rzeczypospolitej figurowała przed budynkiem urzędu gminy, a po wojnie, ze względów politycznych, została przeniesiona do kościoła w Bądkowie.
Po wojnie kościół został odnowiony. Obecnie proboszczem jest ks. Ryszard Chludziński, za którego gruntownie odrestaurowano kościół, wybudowano nową, murowaną plebanię oraz dom katechetyczny. Teren przy kościele jest zadbany, znajdują się na nim liczne figurki i drzewa, które otaczają widoczną z daleka świątynię. Z terenu kościoła rozpościera się na wiele kilometrów piękna panorama na zagajniki leśne, pola i płynącą nieopodal Skrwę. Jedynym zgrzytem jest zniszczony i zaniedbany grób Macieja i Karola Kamińskich z połowy XIX wieku leżący na polu opodal kościoła.
Będąc w Bądkowie, warto po obejrzeniu świątyni przejść się po miejscowości, w której zachowały się piękne, stare, drewniane domy, warto też zajrzeć na pobliski cmentarz, gdzie podziwiać możemy stare, XIX-wieczne groby. Po krótkim odpoczynku, w czasie którego nasycimy duszę i ciało właściwym dla nich pokarmem i nabierzemy ochoty na dalszą podróż, proponuję wybrać się w stronę Sobowa. Po drodze mijamy typowy polski krajobraz wiejski: pola, pastwiska, zabudowania gospodarcze, a wszystko to mieniące się paletą kolorów żółci, brązu, zieleni i modrymi oczkami wodnymi. Dojeżdżając do Sobowa, już z dużej odległości widzimy górujące nad koronami drzew wieże stojącego na wzgórzu kościoła.
Myślę, że o perypetiach związanych z budową tego kościoła najlepiej opowie Hipolit Gawarecki w swojej książce pt.: „Opis Topograficzno – Historyczny Ziemii Dobrzyńskiey” wydanej w 1825 roku nakładem i drukiem Karola Kuliga. „Fundamentu terażnieyszego kościoła przeszło od lat sto założył X. Bartłomiey Tłubicki kusztosz katedry Piockiey, pod ów czas dziedzic Sobowa. Śmierć tego Prałata niedozwoliła uskutecznić rozpoczętego dzieła, dokończony, przeto został drzewem. A gdy spustoszał, w r. 1816 kościół teraz istnący w części na dawnych fundamentach, w części na nowych przez Romualda Paprockiego b. Pułkownika woysk Polskich, dziedzica Sobowa wymurowany został. Na wystawianie onego z parafii do kilku tysięcy składki, reszty kosztu Paweł Paprocki Łowczy ziemi Dobrzyńskiey dziedzic Więcławie, a brat Pułkownika zastąpił. Atoli cała fabryka kościoła tego pod dozorem szczególnym JX. Szymona Gutkowskiego Proboszcza mieyscowego, dziś Kanonika Katedralnego Płockiego odbywała się, i On go staraniem swoim do stanu w iakim zostaie doprowadził. Wieś ta ma dwa wiatraki”.
Tu być może Hipolit Gawarecki się mylił, gdyż inne źródła podają, że budowę nowego kościoła według projektu Hilarego Szpilowskiego rozpoczęto w 1806 roku. W 1923 roku kościół uległ częściowym zniszczeniom wywołanym przez pożar. W 1938 roku Władysław Drapiewski wykonał polichromię, którą trzeba było odnowić po kolejnym pożarze, jaki nawiedził kościół w 1973 roku.
Będąc w Sobowie, po obejrzeniu kościoła, warto też zajrzeć na pobliski cmentarz, a także przejść okolicznymi drogami, by móc podziwiać piękno okolicznej przyrody. Taki niespieszny spacer pomoże nam się uspokoić, a także nabrać dystansu do otaczającego nas świata.
Piotr Michalik
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości