Prąd wody wygina drgającą szczytówkę. Od czasu do czasu szczytówka przygina się bardziej niż zwykle. Branie? Błyskawiczne zacięcie i nic. Znowu nic. Ryby w intensywnie obławianych rzekach biorą ostrożnie. Większość wędkarzy decyduje się w takich sytuacjach na mniejsze haczyki, używa mniejszych przynęt. Nikt jednak nie próbuje radykalnych zmian – większość kolegów po kiju konsekwentnie łowi z prądem rzeki. W praktyce wiąże się to z koniecznością częstego przerzucania zestawu, gdyż tylko wtedy można dokładnie obłowić wybrany odcinek rzeki. Wpadający do wody ciężarek robi wiele hałasu, a to bardzo niepokoi ostrożne ryby. Aby uniknąć uderzeń ciężarka o wodę bezpośrednio nad zanęconym miejscem, można zarzucać pod drugi brzeg i spuszczać ciężarek z prądem wody (na podniesionym kiju) w kierunku środka rzeki. Niestety przy tego typu postępowaniu przynęta porusza się po dość nienaturalnym łuku nad dnem rzeki, zawsze w kierunku łowiącego.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze