Piszę tuż przed wyborami, zatem powinienem na ten temat, ale nie bardzo wiem co… Tekst ukaże się po wyborczej niedzieli, Szanowni Czytelnicy będą znali wyniki, łatwo się ośmieszyć, wypowiadając jakieś prognozy… Poczekam z komentarzami do przyszłego tygodnia. Tymczasem odpoczniemy od wielkiej polityki i jak zawsze w takich okolicznościach uciekniemy w równie mi bliską tematykę, czyli sport. Gorący temat w ostatnim czasie to pytanie zadane w jednej z przedwyborczych debat (a jednak!) kandydatom do fotela prezydenta naszego pięknego miasta. Czy „Orlen” powinien się włączyć w finansowanie budowy nowego stadionu? Nie startuję w wyborach, zatem mogę wyłożyć swój pogląd – kawa na ławę.
Otóż gdyby paliwowy gigant był prawdziwą spółką giełdową, podpisałbym się pod takim pomysłem obiema rękami. Ale nie jest! Władzę w firmie dzierży udziałowiec mniejszościowy – Skarb Państwa. Sytuacja toczka w toczkę podobna do tej, kiedy budowę finansuje budżet miasta. Urzędnik państwowy albo gminny wydaje nie swoje pieniądze (podatnika albo akcjonariusza) na sport wyczynowy, czyli coś, co nie należy do zadań samorządu ani firmy zajmującej się produkcją paliw. A w takich okolicznościach wypadałoby przynajmniej zapytać owych obywateli czy akcjonariuszy o zgodę! A przy okazji – ktoś może zapytać co sądzę o finansowaniu przez naftowego giganta takich przedsięwzięć, jak Rajd Dakar, program „Team 100”, sponsorowanie polskiej siatkówki czy ostatni pomysł wyasygnowania czterdziestu milionów na powrót do Formuły 1 naszego jedynaka w tym biznesie? To samo!
A skoro już jesteśmy przy tematyce sportowo – biznesowej, to pojawia się pytanie, czy inwestycja w stadion to jest „miś na skalę naszych możliwości”? Coś nie idzie ostatnio naszym futbolistom… I nie tylko, bo „ręczni” też jakby na równi pochyłej! Nie chcę się zabawiać w proroka, bo kiepsko mi to wychodzi zazwyczaj, ale mogę wymienić kilka miast, w których mają stadiony na miarę ekstraklasy, a drużyny kilka szczebli niżej. Lublin, Łódź, Opole, Tychy… Prezes PZPN wspomniał w jakimś wywiadzie, że ostatnio wybudowano w naszym pięknym kraju czterdzieści cztery nowoczesne stadiony. Gdybym był na tej konferencji, to zapytałbym swojego idola z lat młodości, kiedy na tych stadionach wychowamy czterdziestu czterech kopaczy przynajmniej średniej klasy europejskiej? No dobrze, czy jestem zatem przeciwnikiem budowy takich obiektów? Ależ skąd! Jeśli są ludzie, którzy mają potrzebę zainwestowania własnych pieniędzy w tego rodzaju przedsięwzięcia, niech budują!
Jerzy Ogonowski
* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze