Jeszcze w piątek po południu na oddziale zakaźnym płockiego szpitala było 21 pacjentów z dodatnim wynikiem. W poniedziałek rano liczba ta wynosiła już 50 osób. Jak słyszymy w szpitalu, liczba osób z potwierdzonym zakażeniem koronawirusem rośnie lawinowo. Zajęte są wszystkie miejsca na oddziale zakaźnym. Do granicznego punktu zbliża się przeznaczony dla pacjentów z COVID 19 oddział płuc.
W chwili rozmowy z Jolantą Górecką, dyrektorem do spraw pielęgniarstwa w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Płocku, słyszymy, że sytuacja zmienia się z godziny na godzinę. - Na oddziale zakaźnym zajęte są wszystkie łóżka. Nawet jest jedna tak zwana dostawka. Na oddziale płucnym mamy 51 miejsc, a 35 już było zajętych. Ale nie możemy już przyjąć pacjentów z podejrzeniem, bo nie mamy wolnych izolatek. Jedynie pacjentów z potwierdzonym COVID 19. Teraz jeszcze mamy wolne miejsca na oddziale płucnym, ale nie wiem, czy za godzinę będzie to aktualna sytuacja. Od piątkowego popołudnia do poniedziałku rano przybyło ponad 20 pacjentów - mówiła dyrektor Góralska, dodając, że obecnie na OIOM-ie jest 4 pacjentów, w tym dwoje oczekujących na wynik i dwoje z już potwierdzonym zakażeniem koronawirusem.
To pierwsza od początku pandemii tak trudna sytuacja w płockim szpitalu. Co w sytuacji, kiedy nie będzie miejsc? Dyrektor Górecka dodaje, że szpital będzie korzystał np. z możliwości przyjmowania pacjentów na izolatki działające w szpitalnych oddziałach. Jeśli i takie możliwości się skończą, co dalej? Na pytanie, do którego szpitala można kierować pacjentów, dyrektor Góralska odpowiada, że sytuacja jest trudna. - Sami przyjmowaliśmy teraz pacjentów z Sochaczewa, Makowa Mazowieckiego, Siedlec, Warszawy. Zatem przypuszczam, że w innych placówkach sytuacja też jest podobna - mówiła Jolanta Górecka.
W płockim szpitalu sytuację komplikuje fakt, że od kilku dni zamknięty jest oddział wewnętrzny. Tu po potwierdzeniu COVID 19 u pacjentki oraz 4 pielęgniarek, 1 salowej i lekarza podjęto decyzję o zamknięciu oddziału. Część pacjentów została przeniesiona na oddział płucny, część wypisana do domu. Jak poinformowała dyrektor Góralska, w najbliższy czwartek pobierane będą wymazy od personelu będącego na kwarantannie. Jeśli wyniki będą ujemne, to w przyszłym tygodniu oddział wraca do pracy.
rad
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze