W Urzędzie Miasta złożonych jest blisko 1400 wniosków o mieszkanie komunalne, kwaterunkowe. Tylu rodzin w Płocku nie stać na kupno własnego lokum. Drugie tyle wcale nie jest w lepszej sytuacji i czeka na mieszkania socjalne. Wszyscy jednym głosem narzekają, że czas oczekiwania od złożenia wniosku do otrzymania konkretnej propozycji, ciągnie się w nieskończoność. Ale i tak jest lepiej niż było. Z informacji zdobytych w ratuszu wynika, że dziś można dostać mieszkanie już po 5 latach. Długo? 7 lat temu trzeba było czekać dekadę! Co ciekawe, pomimo że interesanci obsługiwani są w krótszym czasie, kolejka wcale nie maleje.
Jakie są perspektywy na 2009 rok? Wkrótce 16 rodzin zamieszka w nowo wybudowanym bloku komunalnym przy ul. Misjonarskiej, a w październiku w 4 nowych blokach przy ul. Armii Krajowej urządzi się kolejnych 64 rodzin. Jak łatwo policzyć 16+64=80, jednak z listy oczekujących na mieszkanie komunalne z ratusza wykreślonych będzie więcej wniosków.
– Osoby, które wprowadzą się do nowych lokali, w wielu przypadkach zwolnią dotychczas zajmowane mieszkania komunalne. Lokale będą znów do dyspozycji Urzędu Miasta, z przeznaczeniem dla osób oczekujących mieszkań do remontu na własny koszt – mówi Wioletta Kulpa, radna oraz przewodnicząca Komisji Skarbu, Budżetu i Gospodarki Finansowej Rady Miasta Płocka.
Stare mieszkania komunalne o niższym standardzie, m.in. na Starym Mieście, zwolnią głównie nowi lokatorzy bloków przy ul. Armii Krajowej. Składając wnioski do Wydziału Gospodarki Mieszkaniowej, zgłaszali chęć podwyższenia standardu mieszkań. Aby znaleźć się na liście ubiegających o 64 mieszkania komunalne, (wybudowane dla Urzędu Miasta przez spółkę miejską MTBS) musieli spełnić kilka warunków, m.in. oddać do dyspozycji miasta dotychczas zajmowany lokal komunalny.
Urzędnicy weryfikowali również dochód starających się o te lokale, tym bardziej że za podniesiony standard przyjdzie więcej zapłacić, a co za tym idzie droższe będzie utrzymanie lokalu.
– Wysokość czynszu ustali Urząd Miasta, ale stawka nie będzie tej samej wysokości, co opłaty pozostałych lokatorów naszych nowych bloków – uspokaja Mirosław Kłobukowski, prezes Miejskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego Sp. z o. o. w Płocku.
W końcu są to mieszkania o charakterze komunalnym a nie komercyjnym. W kosztach budowy bloków partycypował ratusz. W 2008 roku spółka zawarła z Urzędem Miasta umowę o współfinansowaniu budowy lokali mieszkalnych w zamian za pulę mieszkań komunalnych.
Przeprowadzki na ul. Misjonarską i na ul. Armii Krajowej
Po przeprowadzce na Podolszyce Północ nowi lokatorzy na pewno poczują różnicę. W każdym z 4 budynków będzie po 16 mieszkań o pow. 42, 44 lub 56 m kw. Są one wyposażone w energooszczędne, wysokiej klasy kuchnie, panele drewniane na podłogach, terakotę i glazurę. – Oddajemy je w takim stanie, że lokatorzy od razu mogą się wprowadzić z meblami, takie są nasze standardy – dodaje prezes MTBS.
Bloki miały być oddane do użytku jeszcze we wrześniu, ale postanowiono przesunąć termin na październik, by dokończyć zagospodarowanie terenu wokół z trawnikami i placem zabaw włącznie.
Równie wygodnie powinno się mieszkać nowym lokatorom budynku przy ul. Misjonarskiej, przy którym powstanie także parking. To kolejna inwestycja ratusza. Wkrótce zasiedlonych tu będzie 16 mieszkań o powierzchni od 32 m kw. do 45 m kw. W tym wyodrębniono 4 jednopokojowe lokale o pow. 32 lub 38 m kw. przystosowane dla osób niepełnosprawnych.
To największe tegoroczne zmiany, jeśli chodzi o realizację budownictwa mieszkaniowego w Płocku. Krok do przodu, choć nie na miarę potrzeb. Na szczęście są też inwestycje na dalsze lata. Najgłośniejszą z nich jest osiedle „Miodowa Jar”.
Osiedle Miodowa Jar do wyburzenia
Bloki przy ul. Miodowa 41, 43 i 45 tworzą osiedle popowodziowe, na które przeprowadzono mieszkańców z Radziwia, po tym jak stracili dach nad głową w 1981 roku. Od lat wiadomo było, że istniejące niewielkie budynki będą zburzone, choćby ze względu na zawarty w ścianach szkodliwy dla zdrowia azbest.
Właśnie nadszedł ten czas. W ich miejsce powstaną nowe budynki, także komunalne. Dziś na osiedlu stoi jeszcze 13 budynków, w których jest 78 mieszkań. Po remoncie powstaną bloki na nieco większym obrysie i o jedną kondygnację wyższe. Dzięki temu po wyburzeniu całego osiedla i wybudowaniu nowych budynków, w sumie będzie 177 nowych mieszkań. Do tej pory mieszkało tu 324 osób. Ale do 2013 roku ta liczba zwiększy się ponad dwukrotnie – do 725 osób!
– Przez pobudowanie dodatkowej kondygnacji w blokach zyskujemy aż 99 dodatkowych mieszkań do naszych zasobów – mówi Woletta Kulpa.
W tegorocznym budżecie miasta zarezerwowano na wyburzenie starego i wybudowanie nowego osiedla 2 mln 720 tys. zł. Te środki powinny wystarczyć na zrealizowanie części inwestycji. Właśnie został ogłoszony przetarg na wykonawcę rozbiórki budynku mieszkalnego przy ul. Miodowej 41 oraz budowę nowego, wielorodzinnego, w miejscu rozebranego.
Tradycyjnie już najważniejszym kryterium oceny oferty będzie najniższa cena, a termin nadsyłania wniosków o dopuszczenie do udziału w postępowaniu mija 25 września. Jeśli przetarg zostanie rozstrzygnięty bez problemów, do końca roku powinien zostać rozebrany pierwszy budynek, a w przyszłym roku, jak tylko pogoda pozwoli, wykonawca powinien rozpocząć budowę. Na realizację pierwszego bloku wyznaczono 11 miesięcy.
Pieniędzy na razie wystarczy na jeden blok. i dobrze, bo i tak nie udałoby się rozpocząć inwestycji w kolejnych. Jak nas poinformowała Agnieszka Grażul-Luft z Biura Prasowego Urzędu Miasta, największym problemem było wysiedlenie mieszkańców ze starych, znajdujących się w fatalnym stanie technicznym budynków.
Na razie udało się opróżnić pierwszy blok, w którym było 6 mieszkań, a po wybudowaniu nowych, będzie za rok 15. Z pozostałych budynków udało się częściowo wyprowadzić lokatorów, ale nie jest to łatwy proces. Okazuje się, że w jednym mieszkaniu są dziś dwie, a nawet trzy rodziny i dla wszystkich trzeba znaleźć nowy lokal o odpowiednim metrażu.
To nie tylko problem tego osiedla, ale całego Płocka. Podobna sytuacja w innych miejscach sprawia, że lista oczekujących na mieszkania komunalne w Płocku wciąż jest tak długa i nie może się zmniejszyć.
W wypadku przebudowy osiedla „Miodowa Jar” zasadą miało być opróżnienie pierwszego budynku, rozbiórka i budowa nowego, a potem przeprowadzenie do niego mieszkańców kolejnych starych bloków. Niestety, już wiadomo, że ten plan nie zostanie zrealizowany. Część lokatorów nie chce mieszkać na „starych śmieciach”, inni boją się, że czynsz za nowe lokale będzie znacznie wyższy i wolą otrzymać mieszkanie w starych zasobach.
– Część decyduje się na nowe lokum, ale pod warunkiem, że urząd zagwarantuje mieszkanie dla dorosłych dzieci. Sytuacja jest trudna – mówi Wioletta Kulpa.
Komunalny przystanek na ul. Kolejowej
W zeszłym tygodniu na posiedzeniu Komisji Skarbu, Budżetu i Gospodarki Finansowej omawiano realizację budownictwa mieszkaniowego w Płocku. Swoje tegoroczne dokonania i plany prezentowały spółki miejskie, prócz MTBS, także Miejski Zakład Gospodarki Mieszkaniowej oraz Agencja Rewitalizacji Starówki.
Przy okazji szukania rozwiązań w trudnej sytuacji płockiej mieszkaniówki pojawił się pomysł na ulicę Kolejową 6. Chodzi o wyłączony z użytku dwukondygnacyjny budynek przy rondzie w Radziwiu. Obecnie powstaje projekt jego adaptacji. W planach jest tutaj 12 lokali mieszkalnych, w tym na parterze miałyby się znaleźć 3 lokale dostosowane dla osób niepełnosprawnych.
– Będą pełnić funkcję mieszkań rotacyjnych. Przeznaczone zostaną dla osób wykwaterowanych z budynków wyłączonych z użytkowania lub z budynków przeznaczonych do kapitalnego remontu oraz dla osób oczekujących na mieszkanie komunalne – wymienia Dariusz Zawidzki, zastępca prezydenta.
Jeśli chodzi o ARS i MZGM to przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać na inwestycje tych miejskich spółek.
– Plany inwestycyjne na lata 2008–2013 zakładają przekazanie do użytkowania mieszkań o charakterze komercyjnym, jak i z przeznaczeniem na mieszkania komunalne. Ich ilość jednak nie jest jeszcze możliwa do określenia z uwagi na brak w chwili obecnej dokumentacji technicznej i pozwoleń na budowę – czytamy w informacji ARS, który w tym roku nastawiony jest głównie na developerkę. Od początku 2009 roku spółka przekazała do użytkowania 2 lokale mieszkalne w odrestaurowanej kamienicy przy ul. Stary Rynek 9. Wkrótce oddanych do użytku będzie też 6 mieszkań w remontowanej obecnie kamienicy przy Grodzkiej 9 oraz 2 mieszkania w kamienicy mieszczącej się przy ul. Kwiatka 51. Są to jednak lokale komercyjne.
Z kolei MZGM w tym roku nie oddał żadnych nowych lokali mieszkalnych, nie realizuje też inwestycji o charakterze mieszkaniowym. Dopiero w kolejnych latach podejmie się przy ul. Żyznej budowy dwóch parterowych budynków wielorodzinnych z lokalami komunalnymi o obniżonym standardzie. W 18 mieszkaniach o powierzchni ok. 27 m kw. będą mogły zamieszkać osoby o niskich dochodach.
Inwestycja będzie sfinansowana ze środków własnych spółki i częściowo ze środków gminnych. Budowa pierwszego budynku przewidziana jest na 2010 rok.
Wielopokoleniowe gniazda
Informacje przekazane podczas zebrania komisji nie nastrajają optymistycznie. Tym bardziej, że w mieście przybywa starych budynków, coraz więcej jest wyłączonych z użytkowania. Coraz bardziej widoczny jest też podział społeczeństwa na to bardziej zamożne i na to, którego nie stać na utrzymanie własnego mieszkania. Eksmisja również nie jest rozwiązaniem, bo tu też trzeba zapewnić lokale zastępcze, których w Płocku po prostu brak.
Chętnych na lokale komunalne również jest wielu, bo w perspektywie dają one szansę na tani wykup mieszkania na własność. Przede wszystkim mniej zamożni płocczanie mają jednak dosyć wielopokoleniowego gnieżdżenia się na ciasnych metrażach.
– Po spotkaniu komisji mamy obraz sytuacji mieszkaniowej w Płocku. Na wyciąganie wniosków i podejmowanie decyzji przyjdzie czas przy tworzeniu przyszłorocznego budżetu – mówi przewodnicząca o kwestii zabezpieczania środków na kolejne mieszkaniowe inwestycje.
Chęci do budowy, także mieszkań komunalnych, wciąż ma MTBS. Prócz chęci są też możliwości. M.in. do 2011 roku ma powstać przy ul. Sikorskiego kolejny blok z 36 mieszkaniami, z kolei w latach 2011 -2014 przy ul. Kleberga można zbudować kompleks budynków na 400 mieszkań. Nawet część mogłaby posłużyć uzdrowieniu płockiej mieszkaniówki, tym bardziej że w piśmie skierowanym do komisji Urząd Miasta zapowiadał, że zawarcie umów o współfinansowanie budowy lokali mieszkalnych w kolejnych latach uzależnione będzie od możliwości inwestycyjnych MTBS.
Blanka Stanuszkiewicz-Cegłowska
Jola Marciniak
fot. Dariusz Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze