Reklama

Tajemnice Zamku Bierzgłowskiego

16/06/2021 20:00

Zbudowany w drugiej połowie trzynastego wieku Zamek Bierzgłowski jest dziś jedną z niewielu tak dobrze zachowanych murowanych warowni krzyżackich z najwcześniejszego okresu rozwoju państwa zakonnego w Prusach.

Nie moglibyśmy dzisiaj cieszyć oczu tym cudnym zabytkiem średniowiecznej sztuki militarnej, gdyby pod koniec 1454 roku rozkaz polskiego króla Kazimierza Jagiellończyka o zburzeniu zamku został wykonany.

W cieniu pereł toruńskich

Do czasów bitwy pod Grunwaldem był jedną z najważniejszych twierdz Ziemi Chełmińskiej. Według legend został wzniesiony w miejscu dawnej siedziby pruskiego wodza. Mieściła się tutaj siedziba komtura i prokuratora. Po 1410 roku podupadł, utracił znaczenie na rzecz prężnie rozwijającego się Torunia. Zamek Bierzgłowski leży bowiem zaledwie niecałe dwadzieścia kilometrów na północny – zachód od grodu Kopernika. Oddalony od głównych traktów komunikacyjnych województwa kujawsko – pomorskiego nie cieszy się takim zainteresowaniem, jak inne perełki architektury krzyżackiej. Położony wśród pól i łąk, z dala od wielkich ośrodków miejskich doskonale wtapia się w otaczający krajobraz, roztaczając wokół siebie aurę tajemniczości. 
O starożytności budowli świadczą jej kamienne mury obwodowe wykonane z polnych głazów, jedynie w koronach nadbudowane cegłami. Odbiega ona od tradycyjnych siedzib konwentualnych, nie ma bowiem regularnego kształtu, jak większość późniejszych obiektów tego typu w Prusach.
W 1462 roku padł łupem litewskiego najazdu i został niemalże zrównany z ziemią. Załoga przeżyła pożogę znajdując schronienie w wieży ostatecznej obrony i gdy zagrożenie minęło zamek szybko odbudowano.
Po wiktorii grunwaldzkiej, na kilka miesięcy znalazł się w rękach polskich. Po raz kolejny został zdobyty w 1454 roku przez zbuntowane stany pruskie i polskie wojsko podczas powstania antykrzyżackiego. Jednak wojska zakonne kontratakujące z Pomorza zajęły go ponownie. Ostatecznie znalazł się w polskich granicach na mocy decyzji drugiego pokoju toruńskiego w 1466 roku.
Dalsze losy Zamku Bierzgłowskiego były burzliwe. Często zmieniał właścicieli. Po zakończeniu wojny trzynastoletniej przez osiem lat urzędował w nim wyznaczony przez polskiego króla starosta, następnie stał się własnością toruńskiej rady miejskiej. W szesnastym wieku nawiedziła go seria pożarów i przez całe kolejne stulecie znajdował się w ruinie, będąc rezerwuarem materiałów budowlanych dla sąsiadujących wsi.
O związkach tego regionu z Polską świadczy fakt, że operowały w nim oddziały konfederacji barskiej. 

Reklama


Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego .
Działamy i piszemy dla Ciebie.  W czasie utrudnionego dostępu do punktu sprzedaży gazet pomóż nam przetrwać pandemię koronawirusa.

tekst i fot. Ewa i Bogumił Liszewscy 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości