Elegancki styl art déco zastąpił szacowną secesję. Dominował w sztuce, architekturze i wnętrzach lat 20. i 30. XX wieku. Jego nazwa wywodzi się z języka francuskiego. To połączenie słów: „art” – sztuka i „décoratif” – dekoracyjny. Cechowała go geometryzacja formy, szlachetne materiały, żywa kolorystyka. Rosnące zapotrzebowanie na meble i przedmioty codziennego użytku sprawiło, że fabryki zlecały artystom projektowanie nowych wzorów. Patery, wazony, popielniczki czy komplety sztućców charakteryzowały wysoka jakość materiałów i staranne wykonanie. Był to czas niewątpliwego rozkwitu również polskiej sztuki, często inspirowanej folklorem. Wspaniałe osiągnięcia artystów doby międzywojennej na trwale zapisały się w historii.
Przejażdżka kabrioletem
Muzeum Mazowieckie zaprasza do przedwojennej luksusowej metropolii. Odwiedzimy wnętrza polskiego, francuskiego i niemieckiego mieszkania, gabinet prezesa banku, dom mody pełen wyszukanych toalet, w które ubierały się gwiazdy i zamożne mieszkanki miast. W witrynie sklepu jubilerskiego przyciągną wzrok kolczyki w oryginalnym etui Cartiera i puderniczka Tiffany’ego.
Na parterze kamienicy przy Kolegialnej 6 kolorowe neony zachęcają do odwiedzin kin i teatrów. Czym dojechać do kina Odeon? Czerwonym kabrioletem Jowett Special Roadster. Sprowadzony z Anglii eksponat mógł osiągnąć nawet 70 km/h.
Urzekające wyroby ze szkła i metalu, prace Zofii Stryjeńskiej i Julii Keilowej prezentowane na II piętrze ekspozycji, pozwolą nam poczuć atmosferę międzywojnia.
Dusza domu – Polska
W odrodzonej Rzeczypospolitej wnętrze polskiego domu stało się istotnym elementem kształtowania tożsamości narodowej. Z rodzimych i światowych inspiracji powstawały meble o cechach polskiego art déco, które zatriumfowały na Międzynarodowej Wystawie Sztuki Dekoracyjnej i Wzornictwa w Paryżu w 1925 roku. Przykładem oryginalnego sposobu unowocześnienia tradycyjnych form są dwa zestawy mebli zaprojektowane przez Juliana Pietrzyka. Komplet jadalniany nawiązuje jeszcze formą do stylu biedermeier, ale geometryzacje nadają mu modernistyczny sznyt. Luksusowy komplet do sypialni reprezentuje już w pełni dojrzałe art déco. Wyjątkowy charakter polskiego art déco podkreślają kilimy. Wieszane na ścianach albo wykorzystywane jako narzuty czy dywaniki. Te z pracowni polskich artystów odznaczały się wysoką jakością.
Dusza domu – Francja i Niemcy
Dla francuskiego art déco najbardziej reprezentatywną dziedziną było meblarstwo. Aranżację francuskiego wnętrza z lat 20. stanowi komplet mebli sypialnianych, dekorowany rzeźbionymi floraliami. Dopełnieniem wystroju są wyszukane przedmioty inspirowane Orientem. W niemieckim mieszkaniu dominują tzw. meble rurkowe – przykład funkcjonalizmu. Na ekspozycji zobaczymy krzesło Cesca projektu Marcela Lajosa Breuera oraz wielofunkcyjny kwietnik zaprojektowany przez Roberta Slezáka. Warto zwrócić uwagę, jak wyglądała ówczesna „kawalerka”.
Gabinet prezesa banku
Gabinet prezesa banku jest miejscem, w którym prezentowane są międzywojenne numizmaty, związane z przeobrażeniami monetarnymi i reformą walutowo-skarbową Władysława Grabskiego. Mennica Państwowa, która wznowiła swą działalność, popularyzowała też sztukę medalierską, współpracując z wybitnymi artystami, takimi jak Józef Aumiller, Tadeusz Breyer, Władysław Gruberski, Wojciech Jastrzębowski, Henryk Kuna. Trudno ocenić, czy pokryty fornirem z egzotycznego drewna jatoby komplet mebli był wygodny, ale piękny na pewno tak. Ścianę gabinetu zdobi tkanina żakardowa z motywem orłów projektu Lucjana Kintopfa i portret Marszałka Józefa Piłsudskiego.
Dom mody
Lata 20. przyniosły rewolucję w modzie. Kobiety skróciły suknie! Dzięki nowatorskim pomysłom wybitnych projektantów (Paul Poiret, Jeanne Lanvin, Coco Chanel) zyskały większe poczucie niezależności. Moda męska nie uległa radykalnym zmianom. Podstawą stroju codziennego pozostał trzyczęściowy garnitur. W stroju wieczorowym królowały żakiety i fraki. Nowością był smoking. Ubiory uzupełniają liczne dodatki. A ciekawostką jest strój gimnastyczny z 1914 roku.
Jubiler
Złotnicy i jubilerzy inspirowali się kubizmem, konstruktywizmem, ale też modą na orientalizm. Skarabeusze, sokoły, ibisy i sfinksy pojawiły się w biżuterii pod wpływem odkryć archeologicznych. Wynalezienie nowych materiałów: niklu, tombaku, ebonitu czy bakelitu, pozwoliło na eksperymenty w sztuce dekoracyjnej. Nowoczesne materiały łączono z bursztynem, koralem, perłą. Jednak zamożna klientela wybierała luksusową biżuterię od najwybitniejszych projektantów: Francuza Cartiera czy Amerykanina Tiffany’ego. W Polsce swoją produkcję rozpoczęli warszawscy złotnicy – Henryk Grunwald i Józef Fajngold, których wyroby mają rozpoznawalny styl.
Mieszkanie polskiej inteligencji
Po zakończeniu wielkiego kryzysu zaczęto w polskich miastach budować luksusowe kamienice czynszowe. Wysoki standard oznaczał efektownie wykończone hole i klatki. Do małych mieszkań powstawały meble i sprzęty wielofunkcyjne. Szerokim zastosowaniem odznaczały się tak zwane meble kombinowane.
Na I piętrze ekspozycji obejrzymy pokój wielofunkcyjny z meblami zaprojektowanymi w 1938 roku przez inż. Edmunda Brzozowskiego do jego własnego mieszkania w Katowicach. To tzw. meble kombinowane, spełniające wielorakie funkcje. Zwracają uwagę opływowymi kształtami oraz stalowo-srebrzystymi podporami siedzisk i stolików. Te cechy nawiązują do dwóch dominujących nurtów lat 30. – stylu okrętowego i funkcjonalizmu. Z oryginalnego wyposażenia mieszkania pochodzi również dywan. Wnętrze uzupełniają serwisy znanej wytwórni w Ćmielowie oraz oryginalna lampa zaprojektowana przez Josefa Lorenzla.
W jadalni (również projektu Edmunda Brzozowskiego) nowoczesnym akcentem jest stół. Ma oryginalny okrągły blat na rozbudowanej podporze, nawiązujący do stylu okrętowego. Uwagę zwracają kubistyczne formy francuskiego zestawu do kawy wraz z kafetierą. Kuchnie lat 30. zostały wyposażone w nowe sprzęty takie jak kuchenka elektryczna i gazowa oraz chłodziarka. Na wystawie możemy oglądać belgijską kuchenkę elektryczną. W kuchni dominują sprzęty i naczynia produkowane seryjnie, pochodzące ze znanych firm polskich i europejskich. Prawdziwie nowoczesnym gadżetem pani domu jest amerykański termoizolacyjny pojemnik.
Meble do sypialni zostały zaprojektowane przez Juliana Pietrzyka. Proste bryły nabrały dekoracyjnego charakteru dzięki dwubarwnemu fornirowi, ułożonemu pasmowo (łóżko, szafki) albo w formę wachlarzy (szafa). Nowoczesnym akcentem jest para chromowanych lampek nocnych z czechosłowackiej wytwórni Napako.
Szkło
W okresie międzywojennym potencjał szkła wykorzystywano w różnych dziedzinach sztuki i rzemiosła – od architektury, po biżuterię i meblarstwo. Produkcję naczyń ze szkła zrewolucjonizowała metoda prasowania. Duże zasługi położył tu René Jules Lalique, którego efektowne realizacje prezentowane są na wystawie w mniejszych gablotach. Przegląd kolekcji szkła daje wyobrażenie o różnorodności technik stosowanych przy dekoracji i produkcji. Na uwagę zasługuje francuski wazon z czerwono-zielonego szkła, powstały dzięki współpracy znakomitych projektantów: braci Daumów i Louisa Majorelle’a. Wysoką jakością odznacza się polska galanteria szklana, zwłaszcza ta pochodząca z jednej z najlepszych polskich wytwórni - Hut Szklanych Juliusza Stolle Niemen SA.
Metal
Artyści międzywojnia na nowo odkryli metal i jego zastosowanie w architekturze, metaloplastyce, jubilerstwie, rzemiośle. Naczynia zyskały nowe formy, inspirowane na przykład przemysłem motoryzacyjnym. W niemieckiej wytwórni Württembergische Metallwarenfabrik (WMF) powstawały nowatorskie projekty z serii Ikora, które wyglądem przypominają szkło. W Polsce działały zakłady o europejskiej renomie: Bracia Henneberg, Fabryka Wyrobów Srebrnych i Platerowanych Józefa Frageta, Norblin, Bracia Buch i Teodor Werner czy Fabryka Wyrobów Brązowych i Srebrnych Jana Łopieńskiego. Zestaw do tytoniu wykonany przez tę ostatnią firmę jest kwintesencją stylu art déco.
Ceramika
W kredensach polskich domów stały przepiękne i delikatne wyroby bawarskiego Rosenthala, saksońskiej Miśni czy podparyskiego Sevres. Prezentujące nowoczesną linię i zdobnictwo wytwórnie z Ćmielowa i leżącego dziś na Ukrainie Pacykowa, nie ustępowały zagranicznym. Ćmielów zasłynął z serwisów obiadowych, kawowych i herbacianych. Pacyków podbił rynek porcelanowymi figurkami. I te w dużym wyborze są prezentowane na ekspozycji. Różnorodność obiektów ceramicznych daje przekrój przez intrygujący świat technik zdobniczych używanych do wyrobów porcelanowych, fajansowych czy kamionkowych, dekorowanych ręcznie lub mechanicznie. Ponieważ art déco był stylem globalnym, zobaczymy wyroby ceramiczne z wielu krajów.
Malarstwo
Kilka przykładów dzieł malarskich wybitnych artystów dokumentuje nowe rozwiązania formalno-estetyczne. Te bardziej radykalne poczynania zrywają z dotychczasowymi kanonami przedstawiania. Obrazy Leona Chwistka, Stanisława Ignacego Witkiewicza i Zbigniewa Pronaszki to awangarda. Te umiarkowane, jak art déco, modernizują sposób obrazowania, ale ciągle nawiązują do tradycji. Styl art déco reprezentują obrazy Jana Rudnickiego, Leona de Smeta i Tamary Łempickiej.
Sala tożsamości
Sztuka II Rzeczypospolitej prezentowana była na największych wystawach światowych. Prawdziwy triumf (200 nagród) odniósł polski pawilon na Międzynarodowej Wystawie Sztuki Dekoracyjnej i Wzornictwa w Paryżu w 1925 roku. Wzniesiony wg projektu Józefa Czajkowskiego budynek przyciągał uwagę zwiedzających. Przez kutą w metalu kratę widz wchodził do atrium, w którym stała marmurowa rzeźba Henryka Kuny „Rytm”. W pawilonie umieszczono sześć prac Zofii Stryjeńskiej, przedstawiających pary miesięcy i związane z nimi przemiany przyrody. Jak pokreślał komisarz polskiej ekspozycji Jerzy Warchałowski: „Tam dopiero, nad brzegami Sekwany, odzyskaliśmy naszą niepodległość artystyczną”.
Twórczość Zofii Stryjeńskiej na płockiej ekspozycji reprezentują obrazy i kilimy. Drugą z przedstawionych artystek jest Julia Keilowa. Prace obu pań zwracają uwagę na wielokierunkowość przemian w sztuce dwudziestolecia i różnorodne fascynacje np. sztuką ludową.
Art déco wciąż inspiruje
Kuratorami wystawy „Sztuka dwudziestolecia międzywojennego – art déco” są: Małgorzata Szadkowska, Michał Burdziński, Mariola Adamska. Ekspozycja skupia się na estetyce art déco, którą zwiedzający poznają poprzez sztuki użytkowe: meblarstwo, szkło, ceramikę, metaloplastykę, tkaninę artystyczną, modę i biżuterię oraz sztuki wizualne (malarstwo, rzeźba, grafika). Michał Burdziński podkreśla, że wśród eksponatów znajdują się też prace przełomowe z około 1910 roku i prace awangardowe, funkcjonalistyczne. Zwraca uwagę na nowatorskie meble uzdrowiskowe Hansa Günthera Reinsteina, nastrojowe kilimy Eugenii Łachowej i ascetyczne patery Julii Keilowej.
- Zdecydowaliśmy się na rozmaite narracje pokazu – osobne pomieszczenia tematyczne, gabloty przywołujące atmosferę sklepu jubilera lub gabinetu prezesa banku, galerie rzemiosła, minikino, i oczywiście na aranżację wnętrz mieszkalnych - dodaje. - Najważniejsze są dla nas obiekty oryginalne, które stanowią wartość samą w sobie. Nie zastąpią jej żadne technologie, tak bardzo rozpowszechnione we współczesnym muzealnictwie. Oczywiście, korzystamy z multimediów w celu ukazania tego, czego inaczej ukazać się nie da. Uznajemy je za narzędzie pomocnicze, kontekstualizujące i uatrakcyjniające wielowymiarowy przekaz oparty na realnych artefaktach z przeszłości.
Art déco wciąż inspiruje współczesnych artystów. Jego wpływ widać zwłaszcza w aranżacji współczesnych wnętrz.
- Warto pamiętać, że tak jak gotyk, barok czy secesja – sztuka art déco ma wiele twarzy - podkreśla Michał Burdziński. Niekiedy blisko jej nawet do dzieł Bauhausu i do współczesnych tendencji w architekturze wnętrz i w designie, do minimalizmu. Rzec wypada, że art déco się nie starzeje. Chcielibyśmy, by nowa płocka ekspozycja była powiewem radości, prezentem dla nas wszystkich i wizytówką Muzeum Mazowieckiego dla licznych gości z odległych stron.
Otwarcie wystawy stałej nastąpi 4 września 2021 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze