Dla nas rejs zakończył się na wysokości smażalni ryb w Brwilnie. Załoga Korsarza popłynęła dalej, ale i ona musiała przeczekać oberwanie chmury w murzynowskiej marinie. Dopiero rankiem dopłynęła do portu w Nowym Duninowie i wzięła udział w regatach. Kto by pomyślał, że rejs płocką Wisłą może dostarczyć tyle emocji.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze