Na 11 września zaplanowano oficjalne „przecięcie wstęgi” w nowym skrzydle płockiej Jagiellonki. Ale uczniowie już od 1 września zaczną naukę w pachnących nowością klasach. – Szkoła się dusiła – mówi Mirosław Piątek, dyrektor Jagiellonki. – W głównym budynku i starych barakach brakowało miejsca. Zdarzało się, że lekcje odbywały się na zapleczach klas, a nawet na korytarzach. Przerażająco wyglądało, jak jesienią i zimą uczniowie w kapciach przebiegali na lekcje do baraków. To naprawdę były fatalne warunki do nauki.
Baraki nie przynosiły chluby szkole z ponad stuletnią tradycją. – Gdy mieliśmy gości, to próbowaliśmy omijać je szerokim łukiem, bo wstyd było je pokazać – dodaje dyrektor. Baraki powstały w połowie ubiegłego wieku. Miały być oczywiście tymczasowe, ale prowizorka jest najtrwalsza, więc istniały ponad 50 lat. Jeden z nich się spalił, pozostałe były wiecznie remontowane. Ale było to wyrzucanie pieniędzy w błoto, bo np. kładziono dziesiątą warstwę papy na dachu, a klasy i tak były zalewane. Wreszcie w 2007 r., tuż po obchodach 100-lecia szkoły, zapadła decyzja o budowie nowego skrzydła Jagiellonki. – Mieliśmy trochę szczęścia, bo dopisała nam pogoda – mówi Mirosław Piątek. – Zima była łagodna, więc prawie cały czas trwały prace. Szybko rozebrano baraki i wylano fundamenty pod nowy gmach.
Mirosław Piątek zaznacza, że budowa szła sprawnie, ale to wcale nie oznacza, iż nie było problemów.
– Co tydzień mieliśmy spotkania i narady z budowlańcami – opowiada.
– Korygowaliśmy pewne niedoskonałości, które były w planach. Pojawiło się sporo drobnych problemów, które trzeba było rozwiązać. Przyznam szczerze, że ta budowa zabrała mi spory kawałek życia prywatnego. Ale nie żałuję, bo nowe skrzydło to szkoła na miarę XXI wieku.
Rzeczywiście nowa część Jagiellonki robi spore wrażenie. I nie ma wątpliwości, że nauczyciele i uczniowie w końcu będą pracować w normalnych warunkach. Skończy się bieganie zimą przez dziedziniec, bo gmach główny i nowe skrzydło jest połączone. W nowej części znajdą się nowoczesne szatnie i nie będzie już problemu z tłokiem i zatorami na schodach. Przeniesie się też do niej biblioteka, w której będzie czytelnia i centrum multimedialne. Dyrektor Mirosław Piątek cieszy się, że do biblioteki udało się załatwić przesuwane regały, jak w Instytucie Pamięci Narodowej.
W nowym skrzydle jest 14. sal lekcyjnych i jak zapewnia dyrektor, to w zupełności rozładuje „problemy lokalowe” uczniów Jagiellonki. Są też dwie duże sale lekcyjne, w których mogą odbywać się prelekcje dla dwóch klas. Oczywiście wyposażone są w nowoczesny sprzęt, np. tablice multimedialne. Zresztą we wszystkich pomieszczeniach w nowym skrzydle jest podłączony internet. Sale lekcyjne to nie wszystko. Do nowej części przeniesie się pokój nauczycielski, psycholog, pedagog szkolny, pielęgniarka. Obok pokoju nauczycielskiego będzie specjalnie urządzona sala do indywidualnych rozmów z rodzicami. Swoje pomieszczenia będą też mieli konserwatorzy i sprzątaczki. I oczywiście nie zabraknie miejsca dla nowego barku. Nowe skrzydło jest wyposażone w windę dla niepełnosprawnych. Jest też przyjazne dla alergików, dzięki specjalnemu systemowi wentylacji.
Zwolnione pomieszczenia w gmachu głównym mają zyskać nowe oblicze. – Jak się będą zmieniać, w dużej mierze zależy od pieniędzy, jakimi będziemy dysponować – mówi Mirosław Piątek. – Na razie trwa kapitalny remont w starej bibliotece. W dawnych szatniach chciałbym, aby powstało muzeum Jagiellonki. Już zbieramy eksponaty związane z historią szkoły. Mam nadzieję, że naszą kolekcję wzbogacą dary od byłych uczniów.
1 września nowy rok szkolny rozpocznie w Jagiellonce blisko 800 uczniów. Ich edukacją będzie się zajmowało 66. nauczycieli. Kilku pedagogów będzie nowych. – Nie mogę teraz powiedzieć, ilu ich będzie i z jakich przedmiotów. To wyjaśni się w ostatnim tygodniu wakacji – mówi Mirosław Piątek. Wiadomo natomiast, że w zbliżającym się nowym roku szkolnym w Jagiellonce będzie dziewięć klas pierwszych. Dwie z nich będą działać na podstawie innowacyjnych programów. I A będzie realizować program „Dziennikarstwo i media w świecie kultury”. To dla jej uczniów oznacza rozszerzone godziny z języka polskiego i angielskiego oraz historii. W tej klasie będą warsztaty dziennikarskie, lekcja z nauczycielami akademickimi, spotkania z ludźmi kultury, mediów, nauki i polityki. Za to klasa I G będzie klasą matematyczno-fizyczno-informatyczną i jest objęta innowacyjnym programem z zakresu nauczania matematyki. Jej uczniowie dowiedzą się więcej np. o granicach funkcji czy ciągłości funkcji. Będą mieli też okazję wzięcia udziału w wykładach z fizyki i matematyki na Uniwersytecie Warszawskim i Politechnice Warszawskiej.
Grzegorz Szkopek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze