Reklama

Sporna Gwardia Ludowa

30/04/2014 08:20
4 czerwca 1989 roku, jak to określiła jedna z aktorek, „zakończył się w Polsce komunizm”. Jednym z tego przejawów była dekomunizacja ulic, czyli zmiana ich nazw. Na początku lat 90. prowadzono ją bardzo intensywnie, zmieniono większość nazw ulic, których patronami były osoby lub instytucje związane z komunizmem. W Płocku szybko stracili swoją ulicę Jurij Gagarin, Bolesław Bierut, Karol Świerczewski, Marcin Buczek, Obrońcy Stalingradu i Patronat ZMS. Do dziś mieszkańcy są zameldowani przy ul. Franciszka Zubrzyckiego, Józefa Kwiatka, Władysława Mazura, Zygmunta Wolskiego i Gwardii Ludowej. Podpisy pod zmianą nazwy tej ostatniej ulicy zbierają członkowie kół parafialnych Stowarzyszenia Rodzin Katolickich, ale często trafiają na mur oporu wśród płocczan, zwłaszcza tych, którzy nie chcą się zgodzić na wymianę wszystkich dokumentów.
Za dobry moment do rozmów o zmianie nazwy ul. Gwardii Ludowej prezes SRK Kazimierz Urbaniak uznał kwietniową sesję Rady Miasta.– W ten sposób chcemy upamiętnić kanonizację Jana Pawła II. To dobra chwila także na upamiętnienie wizyty Papieża Polaka w naszym mieście. Właśnie tą ulicą szły na spotkanie z Janem Pawłem II tłumy pielgrzymów – powiedział.
Zdaniem członków Stowarzyszenia, ul. 7 Czerwca 1991 roku (biegnącą między stadionem Wisły Płock i Orlen Areną i będącą fragmentem ul. Gwardii Ludowej) należy przedłużyć od skrzyżowania z ul. Łukasiewicza i Batalionów Chłopskich do całej długości ul. Gwardii Ludowej. Po zmianie ul. 7 Czerwca 1991 roku sięgałaby od skrzyżowania z ul. Łukasiewicza do ul. Bielskiej.
Jak można się spodziewać, nie tylko wśród radnych są zwolennicy i przeciwnicy tego pomysłu. Nie chce się zgodzić na zmiany część mieszkańców, głównie tych, którzy mieszkają przy ul. Gwardii Ludowej. Musieliby oni bowiem wymienić wszystkie swoje dokumenty, a to i kosztuje, i pochłania dużo czasu. Trzeba wymienić dowód osobisty, co prawda bezpłatnie, ale wiąże się to z koniecznością zrobienia fotografii i przynajmniej dwukrotnej wizyty w Urzędzie Miasta. Do wymiany jest już płatne prawo jazdy i dowód rejestracyjny samochodu. Po otrzymaniu nowych dokumentów trzeba powiadomić o zmianie adresu Urząd Skarbowy, ZUS, inne instytucje i urzędy, zakłady pracy, banki, szkoły – słowem: zgłosić się wszędzie tam, gdzie do tej pory podawany był adres do korespondencji. Jeśli do tego dodać konieczność wymiany tablic informacyjnych oraz zmian na mapach i w programach dokumentów, to trudno się dziwić, że propozycja wzbudza ogromne emocje.
Wystarczy przypomnieć sobie rok 2012 i zmianę nazwy ul. Edmunda Płoskiego (działacza socjalistycznego) na Eugeniusza Płoskiego, działacza katolickiego i członka Armii Krajowej. Choć nie trzeba było wymieniać żadnych dokumentów, i tak wiele osób protestowało przeciwko tej decyzji.
Gwardia Ludowa nie jest jedynym w Płocku patronem ulicy, który uważany jest za „niesłuszny”. Trzeba jednak dodać, że nie wszyscy chcą się z tym zgodzić, bo tą nazwą określano i „dobrą”, i „złą” formację. Nadal swoją ulicę mają w Płocku Franciszek Zubrzycki – stalinowski działacz komunistyczny, Stanisław Sołdek – poseł na stalinowski Sejm I kadencji, Jan Orliński – działacz komunistyczny pochodzący z Sikorza, Zygmunt Wolski – urodzony w powiecie sierpeckim działacz lewicowego nurtu ludowego, a potem komunista oraz Józef Kwiatek – przedwojenny działacz socjalistyczny.
Parafrazując monolog z kabaretu Marcina Dańca, który idąc ul. Rolniczą, zastanawiał się, kto to był Rolnicz, można się także zainteresować, kto to był Dworcow. Pewnie jakiś sowiecki bohater. Ulica Dworcowa jest w Płocku od wielu lat i do tej pory nikt tej nazwy nie chciał zmieniać. Ale o Gwardii Ludowej, a nawet o Batalionach Chłopskich, których żołnierze po wojnie zapisali się do kierowanego przez komunistów Związku Bojowników o Wolność i Demokrację, też zapomniano. W latach 90. odbierano ulice działaczom komunistycznym, uznanym za wrogów ludu, mających w swoich życiorysach krew na rękach.
Warto chwilę zatrzymać się przy nazwie Gwardii Ludowej, bo nie wszystkie opinie na temat tej formacji są jednoznaczne. Do Rady Miasta Płocka i do redakcji Tygodnika Płockiego przyszedł list od Stefana Burawskiego, mieszkańca ul. Gwardii Ludowej. „Dziwi mnie artykuł Tygodnika Płockiego nr 15 dotyczący zmiany nazwy ulicy, na której mieszkam [...]. Gwardia Ludowa powstała w październiku 1939 r. jako konspiracyjna organizacja wojskowa PPS-WKN, a od 1940 r. była na prawach autonomii w składzie ZWZ, potem AK i została rozwiązana dopiero w styczniu 1945 r. Komendantem Głównym był Kazimierz Pużak, ps. „Bazyli” – wieloletni działacz skazany w czerwcu 1945 r. w Moskwie i w 1948 r. przez władze PRL (dane na podstawie: Encyklopedia powszechna, tom II, 1974, wyd. PWN, s. 149). Była także Gwardia Ludowa PPR, w latach 1942–1943 wielce eksponowała poprzedni ustrój, ale chyba logiczne myślenie wskazuje na to, że »zapożyczyła« ona chwilowo nazwę niezgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami”.
Do listu swój dopisek dołączyła Oliwia Liberek, także mieszkanka ul. Gwardii Ludowej. „Podpisuję się pod listem mojego dziadka, Stefana Burawskiego. […] Jako mieszkanka tej ulicy czuję się urażona faktem, że w całym tym chaosie nikt nie raczył zapytać o opinię nas, mieszkańców ulicy Gwardii Ludowej. Po pierwsze, zmiana nazwy wiążę się z kosztami wymiany wszelkich dokumentów, problemami związanymi z dostarczaniem poczty i paczek do naszych mieszkań. Co więcej, na ulicy Gwardii Ludowej znajdują się różne hurtownie i przedsiębiorstwa, które będę musiały wymienić również swoje pieczątki, itp. Mam nadzieję, że Szanowna Rada Naszego Miasta rozważy moje argumenty. Jeśli chodzi o sam pomysł upamiętnienia wizyty Papieża Polaka, ma on moje poparcie. Proponuję, aby Kościół, który tak uparcie walczy o zmianę nazwy ulicy, sam zmienił swoją nazwę na taką, która upamiętni ową wizytę Jana Pawła II w Płocku. Przepraszam, jeśli mój pomysł wzbudził jakiekolwiek kontrowersje, aczkolwiek jest on równie kontrowersyjny jak pomysł zmiany nazwy ulicy. Proszę o rozważenie moich argumentów, ponieważ niesprawiedliwy jest fakt, że osoby mające mało wspólnego z całą sytuacją (chodzi mi głównie o inne osiedla, dalsze ulice) mają głos w całej sprawie, a sami zainteresowani są lekko pominięci”.
Nie jest wykluczone, że zdecydowana większość mieszkańców ul. Gwardii Ludowej oraz właścicieli firm mających swoją siedzibę przy tej ulicy ze zgrozą czeka na decyzję radnych. Już liczą wydatki, jakie będą musieli ponieść przy realizacji pomysłu Stowarzyszenia. Swoje obawy głośno wyrażają także ci z meldunkami przy ul. Batalionów Chłopskich. Co prawda historia nie pisze o żołnierzach Batalionów jako o zbrodniczych oddziałach, wprost przeciwnie: likwidowali oni kolaborantów, agentów gestapo i folksdojczów, ale po wojnie byli członkami ZBOWiD-u, kierowanego przez komunistów.
Historia ma to do siebie, że w różnym czasie różnie ocenia ludzi i ich czyny, a historycy nie zawsze są jednoznaczni w swoich opiniach. Na temat Gwardii Ludowej można przeczytać, że powstała w 1942 roku, a jej członkowie mordowali żołnierzy i ludność cywilną. Można także wyrobić sobie zdanie, korzystając z notki z Encyklopedii powszechnej, przytoczonej przez naszego czytelnika.
Poprosiliśmy o zabranie głosu w tej sprawie posłankę Elżbietę Gapińską. – Rzeczywiście nazwa jest może niezbyt szczęśliwa, ale płocczanie się do niej przyzwyczaili. Moim zdaniem problem polega przede wszystkim na tym, że zmiana nazwy, to również zmiana setek, a pewnie nawet tysięcy dokumentów osób, które tam mieszkają, a to są spore koszty. Skoro ktoś zbiera podpisy, bo chce doprowadzić do zmiany, to przede wszystkim powinien się zapytać mieszkańców domów z tych ulic, czy im ta nazwa przeszkadza i czy będą chcieli wydać pieniądze na wymianę dokumentów. Poza tym ta nazwa pozostanie jeszcze długo w świadomości płocczan. Takich nazw w mieście mamy jeszcze kilka (nawet większych) i w kilku wypadkach musielibyśmy się dobrze zastanowić, czy nie doprowadzić do zmian. To bardzo trudny problem i na pewno nie będzie takiego rozwiązania, by wszystkich zadowolić.
W Płocku jest jeszcze kilka nazw ulic, o których pewnie w niedalekiej przyszłości przypomną sobie prawicowi politycy. Wydaje się, że mieszkańcy Kwiatka, Zubrzyckiego czy Lachmana myślą tylko o nazwach ulic, przy których mieszkają, a nie o czynach ludzi noszących te nazwiska. Bez względu jednak na to, czy są to słuszne, czy niesłuszne nazwy, przed ich zmianą należałoby zapytać o zdanie ludzi mieszkających pod tymi adresami.
Jola Marciniak
jola.marciniak@tp.com.pl
fot. D. Ossowski
Czy jesteś za zmianą ul. Gwardii Ludowej?

Jakub Lipiński
Zmiana nazwy ulicy? A czyj to pomysł? Czy ludzie nie mają na co wydawać pieniędzy, tylko na wymianę dokumentów? Jak to dobrze, że mnie takie pomysły nie dotyczą. Już sobie wyobrażam chodzenie po urzędach. Co to za różnica, przy jakiej mieszkam ulicy, nawet się nad tym nie zastanawiam. Jeśli mieszkam tam od urodzenia, to jest to dla mnie tylko nazwa. A ta nowa? 7 Czerwca 1991 roku? Jak można wymyślić, żeby nazwa ulicy składała się niemal z samych cyfr? Wyobrażam sobie te osoby, które nie mają pamięci do liczb. Na pytanie o adres będą się zastanawiać, czy mieszkają przy ul. 7.06.1991 52/28, czy może jest inna kolejność cyfr. To nawet dziwnie brzmi, a jeśli to zapiszemy, to będzie jeszcze dziwniej.

Katarzyna Liberadzka
Nie wiem, czy w mieście nie ma ważniejszych spraw niż zmiana nazw ulic. Nie mam pojęcia, czy ludzie mieszkający przy tych „niesłusznych” kiedykolwiek się nad tym zastanawiają. A jeśli komuś przeszkadza coś, co dotyczy innych osób, to niech pomyśli o kosztach. Wydaje mi się, że gdyby wnioskodawcy obiecali, że sami załatwią wymianę dokumentów, będą chodzić po urzędach, pisać listy, a przede wszystkim płacić, wtedy pewnie ludzie nie mieliby nic przeciwko temu. A tak to im się nie dziwię, że nie chcą zmian. Ja też bym nie chciała.

Agata Bogiel
To są zawsze bardzo trudne sprawy, bo z jednej strony jest historia, a z drugiej strony nie można zapomnieć o przyzwyczajeniu ludzi i kosztach. Najważniejsze jest jednak to, by mieszkańcy ulic, których nazwy ktoś chce zmienić, mogli powiedzieć swoje zdanie, także to na „nie”, bo nie wystarczy podpisać wniosek, można być przeciwko tej akcji.    Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości