Reklama

Śpiewa o wolności w dobie koronawirusa. Ryszard Wolbach atakuje!

18/04/2021 18:14

Wszyscy mają dość koronawirusa. Artyści też. Są jednak w tyle dobrej sytuacji, że zawsze mogą głośno zaśpiewać o tym, co im w duszy gra. Tak jest np. z Ryszardem Wolbachem. Jak było dobrze, to śpiewał z Babsztylem wesoło o kochasiu pewnej Adeli, który odszedł w siną dal. Jak nie wiedział, co zrobić z miłością, to zaśpiewał z Harlemem o piątej trzydzieści. Ale teraz to już przeszedł samego siebie. Ryszard wszedł na dach wieżowca i zaczął śpiewać. Potem złapał go milicjant i skuł w kajdanki. A gdy nasz artysta jeździł w kółko po osiedlu Międzytorze - do tego milicyjnym fiatem - wcale nie przestawał śpiewać i to o... wolności. Okazuje się, że to wers z jego nowej piosenki „Hey man”. To taki protest song na dzisiejszą, dosyć chorą rzeczywistość. O czym jest? To mocny tekst, ale też zawarta w nim jest cała wrażliwość Ryszarda Wolbacha. To przy okazji ukłon w stronę ukochanego Płocka, w którym postanowił nagrać teledysk do swojego najnowszego utworu.

Hey man, co się stało? Dlaczego powstała ta piosenka i w jakich okolicznościach?

Pewnie to, co powiem, jest mało popularne, ale cykl piosenek pod wspólnym tytułem „Masz wiadomość” piszę pod wpływem głębokiego wzburzenia jakie wzbudziły we mnie restrykcje i obostrzenia, które zdemolowały nasze życie gospodarcze i społeczne.

To co się dzieje w Polsce i na świecie, obecnie jest dla mnie groźne i niezrozumiałe. Jestem - tak jak wielu Polaków - bombardowany sprzecznymi i niedorzecznymi często wiadomościami, którymi atakują nas codziennie wszystkie w zasadzie media. Jestem zmęczony i zdesperowany. To powoduje, że zamiast śpiewać o dziewczynach, zabawie i szampanie śpiewam smutne w zasadzie piosenki o wolności, którą nam codziennie ktoś zabiera.

Reklama

W tych strasznych czasach udało ci się nagrać teledysk i cieszymy się, że  dokonałeś tego w Płocku. To celowy zabieg, przypadek czy jakaś specjalna koncepcja?

Lokalizacja planu filmowego w zasadzie zdeterminowana została faktem, że w Płocku znalazłem życzliwe dusze w postaci Marcina  Błaszczyka, który użyczył nam na potrzeby teledysku przecudnej urody Fiata Milicyjnego z poprzedniej epoki oraz Patryka Marciniaka, który wykreował sugestywną postać milicjanta. Obaj są z Płocka więc lokalizacja planu była oczywista. W czasie kręcenia teledysku spotkaliśmy się z dużym zainteresowaniem i życzliwością mieszkańców Osiedla Międzytorze, szczególnie w czasie akcji na dachu, kiedy to całe rodziny pozdrawiały nas z okien.

Reklama

Całą rozmowę przeczytacie w kolejnym wydaniu Tygodnika Płockiego.

BeeS

Atu możecie posłuchać utworu "Hey Man" Ryszarda Wolbacha?  Ryszard Wolbach - Hey Man - YouTube  

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości