Reklama

Sobota na Tumskiej

19/04/2016 11:06
W sobotę zupełnie zmienił się klimat na ulicy Tumskiej. Przed sklepami pojawiły się stoiska, koło sklepu obuwniczego pucybut czyścił buty. Przed bramą do Galerii Oficyna stanął tęczowy trabant. Miszmasz stylów i retrospekcje czasowe miały zatrzymać płocczan na dłużej w czwartym centrum handlowym Płocka.
To nie był przypadek. Urząd Miasta Płocka wspólnie z właścicielami sklepów, restauracji i lokali usługowych mieszczących się przy deptaku ponownie postanowili ożywić salon Płocka. Do udziału w akcji rewitalizacyjnej pod nazwą „Dzień Dobrze Ułożony” włączyło się wielu chętnych. Handlowcy oferowali rabaty, ale też przygotowali dla klientów dodatkową ofertę. W sklepie Mariel panowie dowiedzieli się, jak zawiązać krawat czy odpowiednio dobrać dodatki do garnituru.
Co na akcję sami płocczanie? Raczej niewielu mieszkańców można było spotkać w sobotnie południe na ul. Tumskiej. Z godziny na godzinę ruch się jednak zwiększał.
Przed Galerią Oficyna można było podglądać malarski warsztat Wojciecha Witkowskiego, artysty z Sierpca. W samej galerii Małgorzata Jędrzejewska zapraszała do wspólnego robienia szydełkowych dywanów z t-shirtów i włóczki. To idealne rozwiązanie nie tylko do wystroju domków letniskowych. Świetnie sprawdzają się na płytkach PCV. Sąsiadujące z Galerią Oficyna atelier Magdaleny Carter, znanej płockiej projektantki, przyciągało modne płocczanki wyprzedażą kolekcji.
– Po raz kolejny włączamy się w akcję ożywienia Tumskiej. Ruch mamy spory. Na pewno pomogły plakaty i zaproszenia, by przyjść w sobotę na deptak – mówi Martyna Grzegorzewska, sprzedawca w Galerii Oficyna, istniejącej w Płocku od 2012 roku. Oficyna schowana jest nieco w podwórku. Płocczanie znają jednak to miejsce. Można tu kupić artystyczne bibeloty, organizowane są też warsztaty i wystawy czasowe. Raz w miesiącu na kursy malarstwa zaprasza Katarzyna Roszkowska-Bąkowska. W sobotę rodzina Roszkowskich zaprezentowała się z jeszcze jednej strony – na deptaku wystawiła swoje słynne zabytkowe auta. Stylowe limuzyny przyciągały ciekawskie spojrzenia, tworzyły też niezły klimat.
Yellow Mellow, czyli sklep z modną odzieżą street wearową dla młodzieży, istnieje na Tumskiej zaledwie od kilku miesięcy. Sklep schowany jest koło NovegoKina Przedwiośnie. W sobotę wyszedł na Tumską mocnym akcentem – zorganizował pokaz parkuru. Adrian Fabrykiewicz, streetworker i promotor parkuru w Płocku, ze zwinnością kota odbijał się od schodków, ławek i barier. Za chwilę dołączyła do niego grupa podopiecznych. Pokaz momentalnie przyciągnął widzów na plac przed kinem.
– Akcja ożywienia Tumskiej jest potrzebna. Podejście do Tumskiej jako czwartego centrum handlowego Płocka i traktowanie ulicy całościowo jest ważne. To istotne miejsce dla miasta i do robienia zakupów, i do spędzania czasu. Jesteśmy o tym mocno przekonani, dlatego działamy. Nie jesteśmy typowym concept storem, chcemy też działać rewitalizacyjnie w tym obrębie. Mamy sporo pomysłów. Przy pomniku Miry Ziemińsakiej-Sygietyńskiej chcemy organizować dla młodzieży wieczorki przy muzyce, tzw. „before u Mirki” z muzyką klubową. Zgłosiło się już do nas paru dj-ów. Dziś stawiamy jednak na parkur – mówi Cezary Roman, współwłaściciel sklepu.
Vegancja to również nowy obiekt, który znajdziemy na ulicy Tumskiej. Na „Dzień Dobrze Ułożony” lokal przygotował wegański weekend organizowany wspólnie z Fundacją Szansa dla Zwierzaka „Zoa”. – Jako fundacja od dwóch lat organizujemy w Płocku akcje promujące weganizm. Zawsze nas pytano, gdzie można takie rzeczy zjeść. Vegancja jest właśnie naszą odpowiedzią – tłumaczy Magdalena Smolińska, szefowa lokalu i prezes fundacji.
Na stołach przed Vegancją można było spróbować smalcu z fasoli, pasztetu z grochu, bakłażana i papryki, pasztetu z czerwonej soczewicy i pestek dyni, kotletów buraczanych czy cieciorgerów. Znalazło się wielu chętnych do degustacji. Czy zajrzą do Vegancji na obiad? Na pewno warto, bo w menu znajdziemy o wiele więcej dań. Jest dużo zup, burgerów warzywnych. Ostatnio w ofercie jest też całodniowe wyżywienie dla osób, które chcą schudnąć, utrzymać wagę, czy też zdrowo się odżywiać, a nie mają czasu na gotowanie. No i przede wszystkim kochają zwierzęta, ale nie na talerzu.
W Vegancji jest modnie, zdrowo, smacznie i inaczej. Sporo osób jeszcze nie wie, że mamy w Płocku taki lokal gastronomiczny. Wyjście na sobotnią degustację było więc świetną okazją do bliższego poznania się, a może nawet do trwalszej znajomości. Warto zaglądać na Tumską i odkrywać tutejsze nowe miejsca, a nie narzekać, że nic się nie dzieje, wieje pustką i nudą. Dzieje się dużo. Jest modnie, nowocześnie i ze smakiem.
Blanka Stanuszkiewicz-Cegłowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości