Tegoroczna edycja Polish Hip-Hop Festival odbędzie się w nowym miejscu. Po latach organizowania wydarzenia na plaży nad Wisłą festiwal zostanie przeniesiony na stadion Wisły Płock z podtytułem - Urban Takeover Edition. Na nasze pytania o tę decyzję, planowane zmiany, zwrot biletów i reakcje uczestników odpowiedział organizator wydarzenia - Marcin Siwek.
Jak podkreśla organizator, decyzja o zmianie lokalizacji była efektem dłuższego procesu i świadomego planowania zmian.
- Po ponad dekadzie organizowania festiwalu w jednej przestrzeni po prostu uznaliśmy, że PLHHF potrzebuje nowego etapu. Bardziej miejskiego, nowoczesnego formatu i nowego doświadczenia koncertowego. To nie była decyzja podjęta z dnia na dzień. Pracowaliśmy nad tym od dłuższego czasu i właśnie dlatego od początku komunikacji tegorocznej edycji świadomie nie komunikowaliśmy plaży nad Wisłą jako lokalizacji wydarzenia - tłumaczy Marcin Siwek.
Reklama
Pod uwagę zostały wzięte też inne miejsca na terenie Płocka.
- Szukaliśmy nowej przestrzeni, która pozwoli nam wejść produkcyjnie na kolejny poziom i zbudować nowy obrazek festiwalu. Początkowo myśleliśmy o elewatorach na Radziwiu, później analizowaliśmy kolejne miejsca. W pewnym momencie, podczas meczu Wisły Płock, zobaczyliśmy potencjał nowoczesnego stadionu i terenów wokół niego. To miejsce bardzo nas urzekło możliwościami produkcyjnymi oraz tym, jak nową jakość doświadczenia możemy tam stworzyć podczas 12. edycji festiwalu - mówi organizator Polish Hip-Hop Festival.
Reklama
Organizator informuje, że zmiana otoczenia wpływa na lepszą organizację wydarzenia.
- To będzie też duże udogodnienie dla osób z niepełnosprawnościami. Nowa przestrzeń pozwala nam dużo lepiej projektować komunikację i dostępność całego wydarzenia. To był dla nas bardzo ważny element tej transformacji – dodaje Marcin Siwek.
Jak zaznacza, było to wszystko poprzedzone wizjami lokalnymi z POKiS-em i MOSiR-em.
- To był proces. Rozmawialiśmy, analizowaliśmy teren, możliwości organizacyjne i kierunek rozwoju festiwalu. Bardzo pozytywnie na tę zmianę zareagowali również partnerzy i sami artyści, którzy widzą potencjał tej nowej przestrzeni i nowego formatu PLHHF - podkreśla.
Reklama
Hałas przy schronisku?
Stadion Wisły Płock znajduje się około kilometra od płockiego schroniska dla zwierząt. W mediach społecznościowych pojawiły się obawy dotyczące hałasu i jego wpływu na zwierzęta. Organizator zapewnia, że zostało to wzięte pod uwagę przy planowaniu.
- Oczywiście braliśmy pod uwagę zarówno komfort mieszkańców, jak i kwestie związane ze schroniskiem. Scena została zaprojektowana w taki sposób, żeby nie grać w stronę schroniska i maksymalnie ograniczyć rozchodzenie się dźwięku w tamtym kierunku - podkreśla organizator festiwalu.
Reklama
Jak organizatorzy rozwiązali kwestię hałasu?
Organizator zapewnia, że temat został dokładnie przeanalizowany.
- To nie była decyzja podjęta pod wpływem chwili. Mamy ogromne doświadczenie w organizacji wydarzeń i bardzo świadomie podchodzimy do kwestii produkcyjnych - mówi Marcin Siwek.
Dodaje, że wydarzenie korzysta z profesjonalnych systemów nagłośnienia, które ograniczają rozchodzenie się dźwięku.
- Korzystamy z nowoczesnych systemów nagłośnienia, które pozwalają dużo lepiej kontrolować kierunek i zasięg dźwięku. Bardzo ważne jest też to, że scena główna będzie ustawiona plecami do miasta, zupełnie inaczej niż ma to miejsce podczas części innych wydarzeń organizowanych w tej okolicy. Od początku zależało nam na tym, żeby jak najmniej ingerować w komfort mieszkańców i ograniczyć potencjalne niedogodności - tłumaczy organizator.
Reklama
Boisko stadionu zostanie wykorzystane?
Na ogłoszonej przez organizatorów mapie tegorocznej edycji Polish Hip Hop Festival strefa VIP zaznaczona jest na terenie Stadionu Wisły Płock. Pojawiły się pytania, czy teren boiska również zostanie wykorzystany. Organizator stanowczo zapewnia, że boisko pozostanie nienaruszone.
- Płyta główna Wisły Płock jest dla nas miejscem absolutnie nietykalnym i od początku wiedzieliśmy, że nie będziemy ingerować w infrastrukturę sportową stadionu, boiska treningowe lub szatnie – podkreślają organizatorzy PLHHF.
Reklama
Jak wyjaśnia, wszystkie działania festiwalowe zostaną skupione poza murawą, a stadionowe boisko pozostanie w pełni nienaruszone.
- Wykorzystujemy przede wszystkim przestrzenie wokół stadionu oraz część VIP w porozumieniu z restauracją Stadionowa, gdzie będzie można oglądać koncerty bezpośrednio z balkonu. Chcemy stworzyć nowe doświadczenie festiwalowe, ale z pełnym szacunkiem do infrastruktury sportowej obiektu - zapewnia organizator festiwalu.
Nowa przestrzeń i bezpieczeństwo uczestników
Scena i przestrzeń wydarzenia będą funkcjonować w nowym układzie stadionowym. Organizatorzy podkreślają, że to również krok w stronę większego bezpieczeństwa i komfortu uczestników.
- Nowa infrastruktura daje nam dużo większą kontrolę nad bezpieczeństwem, logistyką i organizacją całego wydarzenia. Przez lata plaża miała swój klimat i historię, ale jednocześnie była bardzo wymagającym terenem pod kątem komunikacji i infrastruktury – mówi Marcin Siwek.
Jak dodaje, nowa przestrzeń nie oznacza rezygnacji z klimatu dotychczasowych edycji. Organizatorzy chcą przenieść jego elementy do nowej scenerii.
- Nie odwracamy się od historii PLHHF i klimatu, z którym festiwal był kojarzony przez lata. Chcemy przenieść część tej energii do nowej przestrzeni i połączyć ją z nowym miejskim charakterem wydarzenia. Będzie dużo zieleni, stref relaksu, gastro i rozwiązań, które mają zachować ten festiwalowy vibe - tłumaczy organizator.
Reklama- Przyzwyczailiśmy uczestników do jakościowej produkcji i bardzo wierzymy, że ten teren pozwoli nam stworzyć zupełnie nową jakość doświadczenia festiwalowego. To przestrzeń, która daje ogromne możliwości, jeśli chodzi o projektowanie wydarzenia - dodaje.
Zwroty biletów?
Po ogłoszeniu zmiany miejsca w mediach społecznościowych szybko pojawiły się pytania o możliwość zwrotu biletów. Część uczestników wskazywała, że pierwotnie kojarzyła festiwal z lokalizacją nad Wisłą i czuje się zaskoczona decyzją organizatorów.
- Od początku komunikacji PLHHF 2026 świadomie nie wskazywaliśmy publicznie lokalizacji wydarzenia. Pracowaliśmy nad nową koncepcją festiwalu i szukaliśmy nowej przestrzeni dla tego projektu – oznajmia Marcin Siwek.
Jak dodaje, wydarzenie odbędzie się zgodnie z planem.
- Nie zmieniamy terminu wydarzenia, miasta ani programu festiwalu. Zmieniamy przestrzeń i wchodzimy w nowy etap PLHHF. Bardzo wierzymy w ten kierunek i chcemy pokazać uczestnikom nową jakość doświadczenia festiwalowego – podkreśla organizator.
Reklama
Jednocześnie organizator odniósł się do sytuacji związanej z początkowym etapem sprzedaży biletów, kiedy w części potwierdzeń systemowych operatora sprzedaży pojawiała się historyczna informacja dotycząca plaży nad Wisłą.
- W początkowej fazie sprzedaży doszło do błędu systemowego operatora, w wyniku którego na części biletów automatycznie pojawiał się adres plaży nad Wisłą z poprzednich edycji wydarzenia. Nie była to element naszej oficjalnej komunikacji dotyczącej PLHHF 2026, ponieważ od początku świadomie nie komunikowaliśmy lokalizacji tegorocznej edycji festiwalu – tłumaczy.
Jak podkreśla organizator, sytuacja zostanie indywidualnie przeanalizowana.
- Przeanalizujemy wszystkie bilety, w przypadku których wystąpił ten problem techniczny i pojawił się adres plaży nad Wisłą. Dla osób, których dotyczył ten błąd systemowy na początku sprzedaży, przygotujemy możliwość zwrotu środków. Jeśli ktoś znajduje się w tej grupie, skontaktujemy się z nim w ciągu najbliższych dni - podkreśla organizator.
- Mamy jednocześnie nadzieję, że mimo obecnych wątpliwości uczestnicy zostaną z nami i dadzą nam szansę pokazać nowy etap PLHHF, nad którym pracowaliśmy od dłuższego czasu. Szykujemy zupełnie nową produkcję i nowe doświadczenie festiwalowe, z którego finalnie będziemy dumni zarówno my, jak i uczestnicy - podsumowuje Marcin Siwek.
Petycja o przeniesienie festiwalu poza stadion.
Mieszkańcy stworzyli petycję o wycofanie festiwalu z terenu ORLEN Stadionu.
- Mieszkańcy mają pełne prawo wyrażać swoje obawy i my to rozumiemy. Możemy natomiast zapewnić, że bardzo świadomie podeszliśmy do całego projektu i dołożymy wszelkich starań, żeby wydarzenie było jak najmniej uciążliwe dla mieszkańców - mówi organizator i podkreśla, że celem całego zespołu festiwalu jest stworzenie wydarzenia, które nie tylko nie będzie uciążliwe, ale również pokaże nową jakość festiwalu w Płocku.
Organizatorzy zwracają się z prośbą o zaufanie co do organizacji wydarzenia.
- To duży projekt organizacyjny, duża odpowiedzialność ale już nie taka duża skala jak w 2018 i 2019 roku. Możemy tylko prosić o zaufanie. Zrobimy wszystko, żeby jak najmniej ingerować w komfort mieszkańców i pokazać, że ta transformacja została naprawdę dobrze przemyślana. Bardzo zależy nam na tym, żeby PLHHF był dalej wydarzeniem ważnym dla miasta i budowanym w sposób odpowiedzialny - podsumowuje organizator Polish Hip Hop Festival.
Fot. Dariusz Ossowski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze