Reklama

Śmiechy, histerie, wiatraki…

Przebudowa Polski po 8-letnich rządach PiS-u nabiera tempa. Tak krytykowane przez demokratyczną opozycję narodowo-katolickie odchylenie ideologiczne poprzedniej władzy narzucane całemu społeczeństwu już jest zastępowane nowym odchyleniem – lewacko-liberalnym – także narzucanym wszystkim rodakom. Po ustawie o in vitro demokraci zamierzają zaserwować Polakom ustawę o przerywaniu ciąży i o mowie nienawiści, czyli o kneblowaniu ust za mówienie prawdy. Obrzydliwe. W taki oto sposób ujawnia się przerażające, doktrynerskie oblicze nowej, demokratycznej koalicji, która szykuje się do objęcia władzy – nie tylko politycznej, ale także władzy nad rozumem i sumieniami Polaków. Ta część Sejmu już na starcie posuwa się za daleko, ujawniając oblicze despotyczne, podszyte prymitywną ideologią lewackiego liberalizmu (nie lewicowego, ale lewackiego, bo zainfekowanego płaskim doktrynerstwem). Tak samo jak poprzednicy usiłuje narzucić całemu społeczeństwu swoje dogmaty „politycznej wiary”, nie szanując „inaczej myślących”, ani nie siląc się na rzetelną argumentację. A od elity oczekiwać należy zdolności argumentowania, czyli dostarczania dowodów na prawdziwość narzucanych reszcie twierdzeń. Brak tej umiejętności ujawnił się w tym idiotycznym hurraoptymizmie, z jakim przemawiający z mównicy sejmowej posłowie i posłanki prezentowali swoje stanowiska na temat in vitro. Były tam emocje, była cielęca emanacja szczęścia, nie było rozumu. A od posła należy w pierwszym rzędzie oczekiwać rozumu, czyli  racjonalnej argumentacji, także filozoficznej i etycznej, gdy trzeba.

To znaczy pewna postać rozumu była. Można by ją nazwać rozumem pragmatycznym, utylitarnym. Ujawnia się w nim najpaskudniejsza cecha ludzka, jaką jest interesowność i egoizm. Jeśli jest okazja, aby wyrwać z kasy państwa jakieś środki i przypodobać się przez to wyborcom albo spłacić zobowiązania sponsorom (wiatraki!), to robi się to bez pardonu. Jakie macie posłowie prawo, aby bez rzetelnej publicznej debaty (o jej braku świadczy kpiarskie i prymitywne lekceważenie głosów sejmowej mniejszości i jej wyborców) zadysponować kwotą pół miliarda złotych rocznie z publicznych funduszy? Przychodzi wam to z łatwością, bo ani tych pieniędzy sami nie zarobiliście, ani ich nigdy nie będziecie oglądać na oczy. To jeden aspekt użycia „praktycznego rozumu”. Drugi to aspekt etyczny, całkowicie wyeliminowany z debaty. On bardziej nawet świadczy o dogmatyzmie i ideologii, jaką zamierza sączyć w umysły tego skołowanego społeczeństwa nowa, doktrynerska demokratyczna koalicja. Za waszą sprawą wszystkim myślącym bardzo źle będzie się kojarzyć demokracja. „Myślącym” oznacza w tym momencie – wymagającym uzasadnienia, argumentacji tam, gdzie ona jest niezbędna. Mówię w tym miejscu o argumentacji etycznej, gdyby ktoś sądził, że mówię o innej.

Reklama

Kto to rozumie, wie, że sejm poza aspektem politycznym i prawnym swej działalności, musi brać pod uwagę także aspekt społeczny, a nawet wychowawczy. To, jak się Czcigodni Posłowie, zachowujecie, jak przemawiacie, jak argumentujecie albo tego prymitywnie unikacie, lub robicie to nierzetelnie, staje się wzorem dla reszty społeczeństwa, także młodzieży, a nawet dzieci. To, że zignorowaliście milczeniem, a nawet drwiną, wszelkie zastrzeżenia natury etycznej strony przeciwnej, świadczy o waszym stanie umysłowym i stosunku do społeczeństwa. Są w społeczeństwie różni ludzie. Są z pewnością i tacy, którzy nie oczekują żadnej argumentacji, którym wystarczy flacha i zagrycha, ale chyba nie tacy są dla Czcigodnych Posłów punktem odniesienia, nie tylko do takich kierujecie Państwo swoje przemówienia. Zalecam by to przemyśleć, bo dla pewnej kategorii obywateli to, co robicie, jest mało ambitne. Wyjść na mównicę i merdać ogonkiem jak ciele w deszcz, to trochę za mało, jak na nasze oczekiwania wobec Posła Rzeczypospolitej. Chcemy wierzyć, że demokracja i parlamentaryzm to coś więcej niż wymysły pani Jachiry. Chcemy wierzyć, że pierwsza afera (wiatrakowa), jaką nam zafundowaliście, zanim na dobre zaczęliście rządzić, to tylko wypadek przy pracy, a nie inicjacja stałej praktyki tak dobrze w naszym biednym kraju zadomowionej.

Wiesław Kopeć

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości