„Ale dramat!”, „Pierwszy taki przypadek w historii!”, „Prevc nie przegrał w Planicy!” – krzyczały tytuły słoweńskich gazet i portali internetowych. Mniej eleganckie komentarze pojawiały się na forach i w mediach społecznościowych. A wszystko dlatego, że słoweński skoczek Peter Prevc, w zupełnie zaskakujący sposób przegrał walkę o kryształową kulę. Choć stracił ją na rzecz Niemca Severina Freunda, wielu rozczarowanych kibiców miało pretensje do drugiego ze skoczków słoweńskich – Jurija Tepeša. Ten oddał w niedzielę w Planicy najdłuższy skok i zwyciężył, spychając swojego rodaka na drugie miejsce. W rezultacie o ostatecznym miejscu w klasyfikacji generalnej nie zdecydowała długość skoku, ale ilość punktów, bo Prevc i Freund zdobyli ich w sezonie tyle samo – 1729, ale w ilości zwycięstw o włos lepszy był Niemiec. Najlepszy z Polaków – Kamil Stoch uplasował się na 9. miejscu, ale za to w sobotę pobił rekord Polski, uzyskując na odnowionej skoczni 238 metrów. Naprawdę, niezły finał w dolinie pod Poncami! Planicę – jedno z najbardziej znanych miejsc w Słowenii, odwiedza z roku na rok coraz więcej gości z całej Europy. Większość z nich zatrzymuje się w miejscowości Kranjska Gora, która zimą proponuje turystom ośnieżone stoki i trasy biegowe, a latem zaprasza na piesze wycieczki. Jest tam dużo hoteli, pensjonatów i prywatnych kwater, sporo restauracji i pizzerii. Można odpocząć w naprawdę pięknych okolicznościach przyrody, chociaż bywa tłocznie.
Tekst i foto. Marta Szatkowska-Kunavar
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze