Ta wiadomość jest już powszechnie znana, choć cały czas utrzymywana w tajemnicy. Z Wisły Płock nikt nie chce oficjalnie rozmawiać na ten temat, a wersja oficjalna jest taka, że główny sponsor sekcji piłki ręcznej PKN Orlen nie pozwolił nikomu, ani potwierdzać, ani zaprzeczać o ewentualnym transferze do czasu, gdy kontrakt zostanie podpisany. Z naszych informacji wynika, że klub szykuje coś takiego, czego w historii polskiej piłki ręcznej jeszcze nie było. Będzie to wielka niespodzianka.
Ta tajemnica dotyczy pozyskania nowego piłkarza do drużyny wicemistrzów Polski i jest to nie byle kto, ale Lars Moller Madsen, jeden z najlepszych duńskich piłkarzy ręcznych. Najprawdopodobniej jeszcze w tym tygodniu zawodnik dojedzie do drużyny na zgrupowanie w Szczyrku. Nieoficjalnie wiadomo, że niemal wszystkie sprawy, dotyczące szczegółów kontraktu, zostały dogadane, pozostały jedynie kwestie techniczne. Piłkarz może przyjechać do Polski dopiero pod koniec tygodnia. Jeśli więc wcześniej nie odeśle podpisanych dokumentów, o transferze oficjalnie nikt nie będzie rozmawiał.
Ta sprawa rozpala serca i umysły kibiców i sympatyków tej dyscypliny. W tym sezonie do płockiego zespołu dołączyli: Joakim Bäckström ze Szwecji, Dimirti Kuzelev i Alexey Peskov z Rosji oraz Vegard Damdajl z Norwegii. Wiadomo było, że klub szuka dobrego, lewego najlepiej z najwyższej europejskiej półki. rozgrywającego. Padało kilka nazwisk, ostatecznie okazało się, że najprawdopodobniej zawodnikiem Wisły zostanie Lars Moller Madsen, reprezentant Danii. Byłby to bez wątpienia sensacyjny transfer, jakiego jeszcze w polskiej piłce ręcznej nie było.
Najprawdopodobniej piłkarz przyjedzie na zgrupowanie do Szczyrku, gdzie drużyna przebywać będzie od 27 lipca do 2 sierpnia. W weekend, 7 i 8 sierpnia piłkarze Wisły, już pewnie w pełnym składzie, zagrają w turnieju o puchar MMTS Kwidzyn. Obok płockiego zespołu kibice obejrzą także w akcji: Traveland Olsztyn, AZS AWFiS Gdańsk, Nielbę Wągrowiec, Azoty Puławy i zespół gospodarzy MMTS Kwidzyn.
Po turnieju, w którym płoccy piłkarze powinni poradzić sobie z rywalami bez trudu, czeka ich znacznie trudniejsze zadanie. W Eisenach odbywać się będą mecze II grupy, do której zaliczono Wisłę w turnieju Sparkassen Handballcup. Obok płockiego zespołu, o wyjście z grupy walczyć będą: ThSV Eisenach, TSV Hannover Burgdorf i TSV Dormagen.
Swoje mecze grupowe Wisła rozegra 11, 12 i 13 sierpnia, a jeśli zwycięży, wtedy 14 sierpnia zmierzy się w Bad Wildungen z najlepszą drużyną grupy I, w skład której wchodzą: SG Flensburg Handewitt, HSG Dusseldorf, TV Emsdetten i Nordsjaelland. Finał z udziałem zwycięzców dwóch grup półfinałowych zaplanowano na 15 sierpnia.
Po powrocie do kraju Wisła będzie przygotowywać się na swoich obiektach, a od 20 do 23 września weźmie udział w Memoriale Jerzego Klempela w Dzierżoniowie, w którym zaprezentują swoje umiejętności także drużyny z Rosji i Ukrainy.
5 września rozpoczynają się rozgrywki ligowe, a pierwszym rywalem Wisły będzie beniaminek Powen Zabrze. Nie tylko płoccy kibice czekają na mecz rundy, czyli spotkanie VIVE Kielce – Wisła. Pojedynek został zaplanowany na 7 listopada i powinien dać odpowiedź, który klub lepiej wykorzystał przerwę w rozgrywkach i okres przygotowawczy. Czeka nas wszystkich wielki pojedynek Bogdan Wenta kontra Olivier Flemming Jensen. Miejmy nadzieję, że po tej konfrontacji Wisła zostanie samodzielnym liderem w ekstraklasie.
Bo chociaż rozgrywki jeszcze się nie zaczęły, to już wiadomo, że o złoty medal i tytuł Mistrza Polski będą walczyć dwie drużyny, Wisła i VIVE. Reszta zespołów będzie się tylko przyglądać rywalizacji i starać się sprawić niespodziankę, zabierając punkty.
Tak wielu świetnych zawodników z Europy w dwóch drużynach polskiej ligi jeszcze nie było. Pozostaje pytanie, czy to dobrze, że wychowankowie Nafciarzy muszą szukać miejsca w innych, słabszych klubach w kraju, a w Wiśle buduje się potęgę, która ma podbić stary kontynent?
Czy to rzeczywiście dobry kierunek? Oczywiście zdania będą podzielone. Jedni kibice mają już dosyć walki na krajowym rynku i braku sukcesów na arenie europejskiej. Teraz Wisła ma ogromną szansę na to, by wreszcie zaistnieć poza granicami Polski. A wychowankowie, no cóż, dla nich będzie I liga i tam będą mogli szlifować swoje umiejętności. Do tego tematu będziemy wracać.
Skoro już o Europie mowa, to w Wiedniu odbyło się losowanie I i II rundy europejskich pucharów, w których wystąpi Wisła, przygotowując się do przyszłorocznego startu w Lidze Mistrzów. I może dobrze, że już na początku drogi do Pucharu EHF stanęła bardzo silna drużyna Haukaru z Islandii, która w swojej historii pięć razy występowała w Lidze Mistrzów.
Rywal Wisły osiem razy stawał na najwyższym stopniu podium mistrzostw Islandii. Największym sukcesem w europejskich pucharach był awans do półfinału Pucharu EHF. Wisła dwukrotnie dotarła do ćwierćfinałów, ale było to dawno temu. Nigdy jednak nie miała tak silnego składu i zagranicznego trenera. Ta mieszanka powinna dać oczekiwane efekty, a przecież nikt nie ukrywa, że marzy się kibicom Wisły osiągnięcie największego sukcesu w historii klubu, czyli dotarcie co najmniej do półfinału Pucharu. Czy to się uda, zobaczymy.
Z niecierpliwością będziemy czekać na pierwsze mecze Wisły w Pucharze EHF. Terminy spotkań wyznaczono na 10 lub 11 października, a mecze rewanżowe rozegrane zostaną tydzień później.
Na razie kibicom nie pozostaje nic innego jak czekać na oficjalną wiadomość, że Lars Moller Madsen podpisał kontrakt, został zawodnikiem Wisły, a drużyna wraz z nim ruszyła na podbój Polski i Europy.
Jol.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze