Reklama

Przez Pieniny i Pieninki

02/09/2015 08:06
W tym roku uczestnicy wycieczki organizowanej przez oddział zakładowy PTTK przy PKN Orlen odwiedzili Pieniny. Wspięli się na Sokolicę, spływali Dunajcem i odwiedzili przepiękną Jaskinię Bielską (Belianska jaskyňa) u słowackich sąsiadów.
W pierwszy dzień, dla aklimatyzacji, płocczanie spływali Dunajcem. Trasa, którą pokonuje się tratwami, wiedzie przełomem rzeki i liczy około 20 kilometrów w zależności od tego, który odcinek wybierzemy. Można zacząć w Sromowcach Wyżnych, Kątach lub w Sromowcach Niżnych. Spływ to obowiązkowy punkt każdej wyprawy w Pieniny. Ciekawostką jest fakt, że flisacy przewożą turystów już od 1832 roku, a oficjalne Stowarzyszenie Flisaków Pienińskich, które dzisiaj zrzesza ponad 900 flisaków, powstało jeszcze przed wybuchem II wojny, w 1934 roku. Żeby uniknąć kolejek, bilety na spływ można wcześniej kupić przez internet.
Kolejne dni upłynęły uczestnikom wycieczki przede wszystkim na górskich szlakach. Piechurzy weszli m.in. przez Pieninki, Czerteż, Czertezik, na Sokolicę. Trudne podejście na szczyt liczący 747 metrów wynagradziły widoki. Sokolicę zdobią charakterystyczne sosny, z których najstarsza ma około 500 lat. Tam, łapiąc oddech, wszyscy robili sobie pamiątkowe fotografie. Nie obyło się również bez zdobycia Trzech Koron. Ale na szczyt Hrebienoka, skąd roztacza się wspaniała panorama na dolinę Popradu i Łomnicę, płoccy turyści wjechali kolejką. Od schroniska Bilíkova Chata poszli na spacer, podziwiać wodospady Zimnej Wody. Wyprawy kończyły się wyśmienitym deserem, serwowanymi w Szczawnicy lodami „u Jacka”.
Bardzo malowniczym punktem wycieczki była wizyta w Jaskini Bielskiej, znajdującej się na Słowacji. Wspaniała grota z jeziorem wewnętrznym jest najdłuższą w całym paśmie. Dla turystów udostępniono ją w 1882 roku. Oświetlona trasa prowadzi chodnikiem i schodami. Przy odrobinie szczęścia można dostrzec przedstawiciela któregoś z kilku gatunków zamieszkujących jaskinię nietoperzy. Świetna akustyka niosła muzykę daleko w głębiny.
Bazą wypadową na wszystkie wyprawy był ośrodek „Pod Jarmutą” nad potokiem Grajcarek w Szczawnicy. To piękne miasto odwiedziła w 1875 roku Maria Konopnicka. Współcześnie przyjeżdżają tu i kuracjusze, i miłośnicy górskich wędrówek. Uzdrowisko specjalizuje się w leczeniu chorób dróg oddechowych, przewodu pokarmowego i schorzeń narządów ruchu. Z centrum jeździ kolejka krzesełkowa na Palenicę, więc aby podziwiać panoramę Tatr, Beskidu Sądeckiego i miasta, wystarczy usiąść na krzesełku i wjechać na górę. (lesz)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości