Wbrew powszechnemu przekonaniu, że kredyt hipoteczny łączy bardziej niż węzeł małżeński, w przypadku kredytów frankowych zauważalna jest przeciwna tendencja. Małżeństwa obciążone kredytem we frankach szwajcarskich często popadały w niedostatek, co potęgowało napięcia w związku, często kończące się rozwodem. Po rozwodzie kwestia pozwu frankowego napotyka nowe komplikacje.
Gdy z istoty spornego stosunku prawnego lub z przepisu ustawy wynika, że wyrok dotyczyć ma niepodzielnie wszystkich współuczestników, każdy z nich musi wziąć udział w postępowaniu sądowym. Dla kredytobiorcy składającego pozew w sprawie frankowej oznacza to, że musi rozważyć, czy jako strona powodowa może występować samodzielnie, czy też konieczne jest uczestnictwo wszystkich współkredytobiorców. Jeśli nie przystąpią do sprawy wszyscy konieczni powodowie, powództwo zostanie oddalone z uwagi na brak legitymacji procesowej łącznej.
W pozwie frankowym zgłaszane są co do zasady dwa roszczenia: o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego (nieważność umowy kredytowej) oraz o zasądzenie obowiązku zwrotu przez bank zapłaconych rat kredytu. Roszczenia te różnią się co do wymogu współuczestnictwa procesowego.
Roszczenie o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego (nieważność umowy) zgłaszane jest w przypadku kredytów jeszcze niespłaconych. Wykonana umowa nie wiąże już stron więc bezcelowe jest ustalanie nieistnienia stosunku prawnego, który już wygasł.
Niezgodne z prawem byłoby uznanie, że umowa jest jednocześnie ważna dla jednego współkredytobiorcy i nieważna dla drugiego. Orzeczenie musi być jednakowe w stosunku do każdego z nich. Oznacza to, że wyrok stwierdzający nieważność umowy wpływa na sytuację prawną każdego ze współkredytobiorców, a więc ich uczestnictwo w sprawie jest konieczne.
(...)
radca prawny Karol Olkuski
pl. Stary Rynek 2 lok. 1B, Płock
kancelaria@olkuski.legal
www.olkuski.legal
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze