Surowe, kamienne mury konkatedry św. Jana w Valletcie kryją skarb, dla którego na Maltę zjeżdżają miłośnicy sztuki z całego globu. To „Ścięcie św. Jana Chrzciciela” – jedyny obraz w historii, który genialny malarz-awanturnik zdecydował się podpisać. I zrobił to wstrząsająco.
Prezentujemy Państwu zdjęcie z wnętrza Oratorium maltańskiej katedry. To potężne płótno, mierzące ponad 5 metrów szerokości, dominuje nad całą przestrzenią. Caravaggio, uciekając przed karą śmierci za morderstwo w Rzymie, znalazł schronienie u rycerzy maltańskich i właśnie tutaj stworzył swoje największe arcydzieło.
Jeśli odwiedzicie państwo Valettę i przyjrzycie się uważnie dolnej części obrazu, to w miejscu gdzie wypływa krew z szyi świętego, dostrzeżecie, być może, litery: „f. Michelangelo”. To podpis, który stał się legendą. Gra światła i cienia (słynne chiaroscuro) sprawia, że postacie na zdjęciu wydają się niemal wychodzić z ram. To coś więcej niż malarstwo – to teatr emocji uchwycony w wapiennych murach Valletty.
Inne ujęcie tego tematu, w tym niezwykłe marmurowe nagrobki rycerzy, które stanowią posadzkę katedry, możecie zobaczyć na naszym profilu na Facebooku!
* Pełną relację z wizyty na Malcie, w tym praktyczne wskazówki, jak zaplanować zwiedzanie stolicy Malty, znajdą Państwo w najbliższym, papierowym wydaniu „Tygodnika Płockiego”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze