Sierpniowa wyprawa w Bieszczady to już tradycja. Dla sporej grupy płocczan – obowiązkowy punkt wakacyjnego wypoczynku. Jej uczestnicy chodzą po górach, zwiedzają najciekawsze zabytki, muzea, okoliczne miasta. Choć w tym roku pogoda była kapryśna, kilka zdjęć bieszczadzkich połonin w słońcu udało się zrobić. Organizatorem wycieczki w Bieszczady jest od kilkunastu lat oddział zakładowy PTTK przy PKN Orlen. Pojechać może każdy, kto zgłosi się odpowiednio wcześniej, bo zainteresowanie jest duże. Do stałych uczestników wyprawy należą m.in. Mieczysław Olkowicz, Antoni Jagodziński, Ala i Andrzej Sitkiewiczowie, Cezary Grodecki, państwo Krajentowie. Kolejne wakacje w Bieszczadach spędzili też Andrzej Braun z córkami Anią i Justyną, które mieszkają w Warszawie, i Ula Markowska. Trasy górskie prowadzą Emilia i Leszek Rosińscy. O miastach i muzeach opowiadają przewodnicy lokalni. Program wycieczki jest bardzo zróżnicowany. Coś interesującego znajdą w nim zawsze miłośnicy pieszych wędrówek i ci, którzy ze względów zdrowotnych nie mogą wybrać się na szlaki, albo po prostu wolą zobaczyć unikatowe zabytki Bieszczad. Tym razem z Płocka wyruszyło 50 osób. (lesz)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze